Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy można uniknąć nacinania krocza?

| 19.07.2011, aktualizacja: 14.02.2014 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dianatal
fot. Panthermedia
Nacięcie krocza jest zabiegiem stosowanym w trakcie porodu siłami natury. Ma ono uchronić kobietę przed jego samoistnym pęknięciem. Jakie są do niego wskazania i czy można go uniknąć?
Nacięcie krocza po raz pierwszy zostało wykonane w Irlandii w 1742 roku. Ten chirurgiczny zabieg wykonuje się na kroczu tuż przed urodzeniem główki dziecka, aby powiększyć średnicę kanału rodnego. Mimo, że tkanki w okolicach pochwy są bardzo rozciągliwe, zdarza się, że nie wytrzymują porodu. Dlatego w niektórych przypadkach zapobiegawczo stosuję się episiotomię. Sam zabieg wzbudza wiele kontrowersji. Jedni uważają, że chroni on zarówno kobietę, jak i maleństwo przed komplikacjami, drudzy, że jest zbędnym okaleczaniem kobiety.

Kiedy wykonuje się nacięcie krocza?

Nacięcie krocza wykonywane jest najczęściej ze względu na:
  • zaawansowany wiek matki rodzącej pierwsze dziecko
  • słabnącą akcję serca malca
  • nieprawidłowe ułożenie płodu (np. położenie pośladkowe)
  • poród przedwczesny
  • niewystarczająco elastyczną tkankę pochwy i krocza
  • duża główkę dziecka (ciężar płodu powyżej 4,5 kg)
  • ryzyko niedotlenienia maleństwa
  • blizny i zmiany po innych zabiegach
Nacięcie krocza wykonywane jest na szczycie skurczu, gdy główka napiera na nie i rozciąga. Tkanka jest wówczas niewrażliwa i kobieta nie odczuwa bólu. Jeśli ból się pojawi oznacza to, że zostało wykonane nieprawidłowo lub w złym momencie. Krocze zszywane jest zawsze w znieczuleniu miejscowym.

Kiedy nacięcie krocza jest ryzykowne?

Nowoczesne położnictwo odchodzi od rutynowego nacinania krocza, bo z wielu badań wynika, że przynosi ono więcej złego niż dobrego. Powinno się je więc przeprowadzać tylko w uzasadnionych przypadkach. Dlaczego nie nacinać? Nacięcie nie tylko nie chroni przed poważniejszymi urazami, ale może im sprzyjać. Podczas normalnego, prawidłowego porodu (bez nacięcia), krocze może ulec pęknięciu, ale zazwyczaj są to obrażenia I stopnia (pęknięcia pochwy i skóry krocza bez naruszenia mięśni dna miednicy). Nacięcie odpowiada natomiast pęknięciu II stopnia, bo obejmuje także przecięcie mięśni krocza, pochwy i dna miednicy. Co więcej, nacięte tkanki łatwiej ulegają dalszemu rozdarciu. Tak jak kawałek tkaniny drze się łatwiej, gdy jego brzeg zostanie nacięty, podobnie skóra i mięśnie – po ich nacięciu częściej dochodzi do pęknięć III i IV stopnia, czyli rozległych urazów odbytu.

Reasumując:
  • Krocze po nacięciu goi się dłużej, jest bardziej bolesne i podatne na infekcje.
  • Nieprawdą jest, że nacięcie zapobiega urazom główki dziecka.
  • Nacięcie krocza nie zapobiega rozluźnieniu pochwy po porodzie i pogorszeniu się jakości współżycia.
  • Zabieg ten nie zapobiega też obniżeniu napięcia mięśni dna miednicy, a co za tym idzie – wypadaniu narządów rodnych oraz wysiłkowemu nietrzymaniu moczu.
  • Wykonanie episiotomii może obniżyć jakość życia kobiety po porodzie.

Sposoby na uniknięcie nacięcia krocza

Niektórym położnym wciąż trudno zrozumieć, że kobiecie może zależeć na tym, by uniknąć nacięcia. A przecież to oczywiste, bo jest to zabieg chirurgiczny, którego efektem mogą być długotrwałe, bolesne powikłania. Zresztą nawet gdy powikłań nie ma, krocze i tak goi się przez kilka tygodni.
Co zatem można zrobić, by urodzić dziecko bez konieczności przeprowadzenia episiotomii? Co może zrobić ciężarna, a po jakie środki może sięgnąć położna?
  • Ćwiczenia mięśni miednicy
Mięśnie miednicy wzmacniają tzw. ćwiczenia Kegla. Jak je wykonać? Należy napiąć mięśnie wokół krocza i odbytu (udając wstrzymywanie strumienia moczu) i wytrzymać tak przez 10 sekund. Ćwiczyć można w różnych pozycjach, przy różnych okazjach (także siedząc), nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Warto pamiętać, że im bardziej elastyczne krocze, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że nacięcie będzie potrzebne. Ćwiczenia zmniejszają również ryzyko nietrzymania moczu w późniejszych latach.
  • Dobra forma w czasie ciąży
Ćwiczenia oparte na jodze rozciągają mięśnie i tkanki krocza. Szczególnie zalecana jest pozycja krawca, czyli siad na podłodze z ugiętymi nogami, kolanami na zewnątrz i stopami, które stykają się całą swoją powierzchnią (w trakcie ćwiczenia należy powoli zbliżać kolana do podłogi). Dobrze działa też pływanie – najlepiej żabką.
  • Spokojny oddech
Warto nauczyć się różnych metod oddychania – szczególnie ważne jest, by rodząca umiała rozluźniać ciało wraz z długim wydechem. Można też wypróbować "na sucho" dobre pozycje do rodzenia (kuczną, kolankowo-łokciową, stojącą, w półprzysiadzie). Może któraś będzie przyszłej mamie szczególnie odpowiadać.
  • Korzystny masaż
Masaż warto robić regularnie już od połowy ciąży – przy użyciu oliwy z oliwek, oleju z kiełków pszenicy lub z migdałów. Do olejku można dodać kilka kropli witaminy E w płynie. Najwygodniej jest masować perineum (czyli przestrzeń pomiędzy wejściem do pochwy a odbytem) w pozycji stojącej z jedną nogą opartą o krzesło. Warto robić to przynajmniej w ostatnich sześciu tygodniach ciąży przez 5 minut dziennie.
  • Poród w wodzie
Zalet rodzenia w wodzie jest tak samo wiele dla dziecka jak i dla mamy. Przede wszystkim na podstawie obserwacji i badań wykazano, że podczas porodu w wodzie podaje się mniej leków przeciwbólowych i poród trwa krócej. A to dlatego, że falująca ciepła woda łagodzi napięcie nerwowo-mięśniowe. Ponadto, kobieta rodząca jest bardziej zrelaksowana, co wpływa nie tylko na jej stan psychiczny, ale także fizyczny. Jest bardziej zmotywowana, ma lepszy nastrój, nie towarzyszy jej dyskomfort tak duży jak podczas porodu na sali porodowej. Ma również miejsce szybsze zstępowanie główki w kanale rodnym i dlatego rzadziej stosuje się nacinanie krocza.
  • Wykwalifikowana położna
W nowoczesnym położnictwie personel robi wszystko, by chronić krocze. Dla położnych w krajach zachodnich jest to oczywisty element ich zawodu. W niektórych ośrodkach nawet podczas porodu z użyciem próżniociągu krocza nie nacina się, jeśli samo ładnie się napina. Dobra położna może zrobić bardzo wiele. Najważniejsze jest cierpliwe prowadzenie II okresu porodu – należy bez pośpiechu pozwolić na rozwój wypadków. Takie położne są również w Polsce. Niestety, na razie stanowią mniejszość i nie zawsze łatwo do nich dotrzeć. Ale dopóki nacinanie jest rutynowe, to chyba najpewniejszy sposób na ochronę krocza – wynajęcie dobrej położnej, która potrafi i chce się tym zająć.

Polecamy: Poznaj 9 mitów o porodzie
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?