Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dobre i złe nawyki przy usypianiu

| 13.04.2007, aktualizacja: 07.03.2014 | 1

Zapytaliśmy pediatrę i psychologa, które rodzicielskie sposoby na uśpienie malucha są dobre, a o których lepiej zapomnieć.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(14)
usypianie, problemy ze snem
fot. RF
Zapytaliśmy pediatrę i psychologa, które rodzicielskie sposoby na uśpienie malucha są dobre, a o których lepiej zapomnieć.

Opatentowaliście usypianie przy włączonym odkurzaczu? Pomyślcie o wakacjach – czy chcecie zabrać go ze sobą? Nie każdy sposób na usypianie jest jednak niewłaściwy. Radzimy, jak bezboleśnie pozbyć się tych „złych”.

Nawyk 1: Dziecko usypia na rękach

Pediatra: Dziecko w brzuchu jest bardziej aktywne, kiedy mama odpoczywa. A cichnie podczas kołysania, gdy zaczyna się ona poruszać. Bujanie kojarzy się więc niemowlętom z zasypianiem i bliskością. Nawyk ten nie jest jednak dobry, bo maluszek nie uczy się sam zasypiać.
Psycholog: W ramionach możesz dziecko wyciszyć, ale potem odłóż je do łóżeczka i trzymaj za rączkę albo nuć kołysankę. Powinno zasnąć tam, gdzie się obudzi. W przeciwnym wypadku poczuje się zagubione i płaczem będzie domagać się bliskości mamy lub taty.

Nawyk 2: Dziecko ssie pierś na dobranoc

Pediatra: Sześciomiesięczne dziecko nie musi już jeść w nocy. Budzi się, by pobyć z mamą, przytulić się i poczuć jej ciepło. Jeżeli pracujesz, maluch próbuje nacieszyć się wtedy Twoją bliskością. To zupełnie normalne. Jeśli jednak starsze niemowlę budzi się często i nie potrafi zasnąć, to nie płacze z głodu, ale dlatego, że nauczyło się zasypiać tylko, kiedy ssie pierś. Na ten nawyk można przymknąć oko, minie bowiem, gdy zdecydujesz się zakończyć karmienie.
Psycholog: Zasypianie przy piersi to nic innego jak wtulanie się w Ciebie w poszukiwaniu bezpieczeństwa, spokoju. Ale traktowanie piersi jak smoczka-uspokajacza szybko obróci się przeciwko mamie, która nie będzie miała chwili dla siebie. Po karmieniu odłóż malca do łóżeczka.

Zobacz także: 7 rad, jak odstawić dziecko od piersi

Nawyk 3: Dziecko usypia ze smoczkiem

Pediatra: Maluch obudzi się, gdy smoczek mu wypadanie – taki przerywany sen nie pozwoli dobrze odpocząć. Jeśli dziecko uśnie ze smoczkiem, jak najszybciej wyjmij mu go z buzi, by uniknęło wad zgryzu (ząbki wysunięte do przodu), próchnicy, czy wysypki wokół ust.
Psycholog: Zasypianie z takim „pomocnikiem” jest zdecydowanie złym nawykiem, zwłaszcza gdy dotyczy kilkulatka. Specjaliści doradzają stopniowe odzwyczajanie od smoczka – nagłe zabranie go jest dla malca przykrym przeżyciem. Dwulatkowi tłumacz, że smoczek niszczy jego ząbki. Możecie też razem „oddać” go wróżce lub młodszemu dziecku. Ważne jest, by w tym czasie skupiać uwagę malca na czymś innym. Można mu wtedy podarować misia lub miękki kocyk – pomogą zapomnieć o stracie.

Nawyk 4: Dziecko głaszcze włosy mamy

Pediatra: Taki rodzaj zasypiania to rekompensata nieobecności mamy w ciągu dnia. Bliskości nie da się przedawkować, nie jest to więc nawyk szkodliwy.
Psycholog: Głaszcząc mamę, przytulając się do niej, dziecko chce ją przy sobie zatrzymać, bo czuje się wtedy dobrze i bezpieczne. Jeśli Ci ten nawyk przeszkadza, możesz podać maluchowi maskotkę, wytłumaczyć, że króliczek ma miękkie uszko i też lubi przytulanie. Przez pierwsze dni zasypiania z maskotką siadaj blisko łóżeczka, gładź malca po plecach. O usypianie poproś tatę.

Nawyk 5: Dziecko zasypia z rodzicami

Pediatra: Im dziecko starsze, tym trudniej będzie mu zasnąć we własnym łóżku. Najlepszym rozwiązaniem jest postawienie jego łóżeczka obok Waszego łóżka. Zdarza się, że maluch, śpiąc z rodzicami, budzi się, bo np. któreś z nich głośno chrapie, lub jest zbyt gorąco. Nawyk do przyjęcia tylko w przypadku niemowląt.
Psycholog: Zasypianie będzie się dziecku kojarzyło z łóżkiem rodziców i ich obecnością. Jeśli od narodzin malec śpi z nimi, przeniesienie go do łóżeczka będzie trudne. Kilkulatkowi zaproponuj kupienie własnego, dużego łóżka i urządzenie pokoiku, by poczuł się wyróżniony i dorosły.

Zobacz także: Pożegnanie z łóżkiem rodziców

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Rozsądek
Rozsądek | 2013-11-03 18:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pseudo-nowocześni rodzice, dla swojej egoistycznej wygody czasem wpadają na pomysł, by pseudo-nowocześnie usypiać swoje dziecko!... Już nie przytulenie, nie pierś, nie kołysanka, a - odkurzacz czy suszarka!... Efekt jest - dziecko otumanione warkotem silnika czy monotonnym szumem suszarki w końcu znużone usypia...
Biorąc pod uwagę, że niemowlę powinno tuż po karmieniu jak najczęściej spać ( spanie to przecież jego wzrost i zdrowie!) – to te domowe urządzenia „chodzą” przy maluszku w zasadzie non stop!
Nie przemawiają do takich rodziców żadne argumenty: liczy się tylko ich komfort i wygoda, by jak
najszybciej uciec od kontaktu ze swoim dzieckiem. Rodzice włączają urządzenia i.... szybciutko opuszczają pokój, gdzie ich maluszek zasypia... No, bo przecież kto by zniósł taki nieznośny hałas!... Nikt z nich. A dziecko musi.
To, że wkrótce okaże się, że ich dziecko nabawiło się alergii od kurzu, choruje od przegrzanego, wysuszonego suszarką powietrza, czy ma przytępiony słuch ( choć ma zdolności muzyczne) – już mniejsza...
Rodzice! Sami sobie zaaplikujcie takie porcje decybeli i szumów... a zasypiając przy takiej otępiającej „muzyce” - poczytajcie trochę info z akustyki o wpływie tycch fal i częstotliwości na zdrowie człowieka...
PS.Dziękuję, że pediatrzy mają zdrowo-rozsądkowe podejście do tematu!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?