Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Masz syna? Poświęć 60 sekund i przeczytaj coś bardzo ważnego

| aktualizacja: 29.05.2017 | 12

„Uczymy chłopców, że smutek oznacza słabość…” – pisze mama Maxa. Dlaczego chłopcy powinni płakać? Jak nauczyć ich wrażliwości? Posłuchaj jej rady!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(14)
Kilkuletni chłopiec z dłuższymi włosami
fot. Fotolia
Pamiętacie Jaime Primak Sullivan, "najgorszą matkę na świecie"? Podczas szkolnego meczu piłka uderzyła jej 8-letniego syna w twarz. Chłopiec podbiegł do mamy, by znaleźć w jej ramionach ukojenie. Gdy Jamie przy nim uklękła, by go przytulić i pocieszyć, obcy mężczyzna zwrócił jej uwagę, że nie powinna tak niańczyć dziecka. Jamie opisała całą sytuację we wzruszającym poście na Facebooku. Każda mama chłopca powinna ją przeczytać!

"Uczymy chłopców, że smutek oznacza słabość..."

"To przeświadczenie, że chłopcy nie mogą cierpieć, że nie mogą czuć, jest dla nich szkodliwe i ma wpływ na ich przyszłość. Przekonanie, że jakiekolwiek oznaki zaangażowania czy czułe gesty zmniejszają ich męskość – ta presja, żeby ich męskość podążała za nimi aż do dorosłości, kiedy będą musieli walczyć, by w pełni doświadczać miłości i uczucia. Szczęście jest jedyną emocją, której uczą się szczerze wyrażać, a my potem zastanawiamy się, dlaczego przez całe życie je gonią.

Uczy się ich, że smutek oznacza słabość, że mówienie o swoich obawach czy wadach sprawia, że są gorsi. Nie umieją prawdziwie rozpaczać. Mają trudności z odczuwaniem żałoby. Boją się płakać. To wszystko przekłada się na to, jakimi są mężami i ojcami, nienawidzę tego.

Miłość jest czasownikiem. To coś, co się robi. To nie to samo, co niańczenie czy rozpieszczanie. To coś, na co mój syn zasługuje. Kiedy będzie cierpiał, zawsze będę go kochać. Wierzę, że zawsze pozostanie otwarty na miłość, tak, by mógł tę miłość odwzajemnić, a krąg zostanie nieprzerwany" – napisała Jamie.
 

 
Czy wy uczycie waszych synków miłości, wrażliwości i okazywania emocji? Pozwalacie im płakać i cierpieć, czy należycie do tych rodziców, którzy uważają, że łzy są zarezerwowane tylko dla dziewczynek? Czekamy na wasze komentarze!

Zobacz także: 17 powodów, dla których jesteś najgorszym rodzicem świata

Źródło: Popsugar
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (12)
avatar

moni
moni | 2017-06-12 10:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam dwuch synow 8 i 5 lat jak dzieje im sie krzywda to zawsze znajda schronienie u mamy i przy tym maja wsparcie emocjonalne.I nie warzne czy to chlopiec czy dziewczynka to my zawsze musimy troszczy o nasze dzieci

Odpowiedz

Lilka
Lilka | 2017-06-11 11:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam 4 chłopców najstarszy ma 18lat wszyscy zawsze byli przytulani, zawsze uczylismy ich okazywania uczuc to nic takiego :-) wartoo wyrazac to co sie czuje czy te dobre emocje czy te złe. Moi chlopcy do tej pory lubia przychodzić przytulac sie moze nie tak jak kiedyś za maluszka ale jednak. Wcale sie tego nie wstydze ze tak ich wychowałam ale dzieki temu maja bardzo duży szacunek do ludzi.

Odpowiedz

Sandra
Sandra | 2017-06-10 09:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam synka i córkę i oboje tak samo przytulam i mowie często jak bardzo ich kocham. U nas jest wręcz odwrotnie to córka jest bardziej samodzielna i nie lubi za czesto pokazywać uczuć szczegolnie publicznie. Kiedy odprowadzam ją do przedszkola nie chce żegnać się buziaczkami i przytulaniem, z wielka niechęcią nadstawia tylko policzek bo przecież koleżanki patrza. Od niemowlaka jest taka zdystansowana. Synek z kolei jest 2 latka mlodszy i jest przytulanka takim misiem który wręcz uwielbia czułości. Ma 4 latka ale nadal śpi z nami i nie może mnie opuścić😛 przed snem zawsze mocno sie przytula, całuje i mowi jak bardzo mocno mnie kocha i karze mówić sobie to samo😊 jest bardzo uczuciowy i często okazuje uczucia. Nawet potrafi sie rozplakac kiedy slyszy smutna piosenke i usteczka układają sie w podkowke. Często go z mężem przytulamy i nie wychowujemy na twardego faceta. I córka i synek są wychowywani tak samo i obojgu poświęcamy swoj czas i pomazujemy miłość

Odpowiedz

aga
aga | 2017-06-09 08:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie jest tak samo...syna przytulam tak często jak się da:) Nie wiem jak to będzie w przyszłości ale mój mąż był chowany "na zimno" i teraz mimo wszystko jest bardzo czuły ale to może życie go zmieniło..

Odpowiedz

kika2190
kika2190 | 2017-06-08 23:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Uwazam ze powinno sie przytulac chlopcow tak samo jak dziewczynki...duzo mowic ze sie ich bardzo kocha...itp

Odpowiedz

kika2190
kika2190 | 2017-06-08 23:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja przytulam moich synow jak placza i nie uwazam ze robie zle..

Odpowiedz

Emi
Emi | 2017-06-05 11:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nigdy nie planowalam żeby uczyc moich 2 synów nie płakać. Płaczą jak chcą i mają potrzebę, a ja ich przytulam i często mówię że ich kocham! Nie widzę też wśród znajomych presji na "wychowane na mężczyznę" . Każda mama przytula jak maluch płacze ! To normalne i uczy normalności a nie sztucznego zachowania i ukrywania uczuć.

Odpowiedz

monikamama
monikamama | 2017-06-04 23:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem mama 2 wspaniałych chłopców i od zawsze nawet przed zajściem w ciąże obiecałam sobie że nauczę moich dzieci miłości i wrażliwości. Żeby umiały uczucia nazywać, okazywać i odbierać w odpowiedni sposób. Widzę że moje przekonania o sensie wychowywania dzieci w ten.sposób ma sens! Dzieci nie wstydza sie okazywac uczuc, mowic ze kochaja, glaskac po twarzy bliska osobe wiedzac co to oznacza, zareagowc z troska na czyjs smutek lub płacz.najwazniejsze jest to ze im to daje siłę, wiedzą ze to sprawia ze sa wartosciowymi ludzmi. Niestety ci ktorzy tej prawdziwej milosci nie otrzymali nie zostali nauczeni, to niepotrafia przekazac jej swoim potomkom dlatego łatwiej im nazwać ich słabymi.

Odpowiedz

Mamcia
Mamcia | 2017-06-04 21:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam syna. Jak płacze przytulam go. Bardzo często mówię mu że go kocham. W zamian dostaje to samo. Moje dziecko potrafi podczas zabawy na dworze "wpaść" do domu i powiedzieć Kocham Cię mamo. Cudowne uczucie <3

Odpowiedz

Mamunia
Mamunia | 2017-06-01 08:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja swoje dzieci kocham. Przytulam caluje i nie zaluje pieszczot. Moi synowie maja 5 i 6 lat. I bede tak robic zawsze. Nie przejmuje sie bo ktos sobie gada... Niech gada. To moje dzieci i maja potrafic wyrazic uczucie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?