Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak wychować szczęśliwe dziecko?

| 22.12.2006, aktualizacja: 19.04.2007 | 1

O różnicach w wychowywaniu dzieci między pokoleniem naszych rodziców i naszym opowiada prof. Anna Brzezińska.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)



O różnicach w wychowywaniu dzieci między pokoleniem naszych rodziców i naszym opowiada prof. Anna Brzezińska.





Czy to prawda, że niemowlę wpływa na sposób, w jaki inni się nim zajmują?
To wspaniałe odkrycie psychologii rozwojowej. Dziecko to nie tylko ktoś, komu my zaspokajamy potrzeby. Już od urodzenia wymusza pewne zachowania z naszej strony. Jedno lubi być noszone, inne reaguje na to złością. Trzeba nauczyć się rozpoznawać, co nam sygnalizuje.
Poza tym, kiedy dorosły pochyla się nad niemowlęciem, ono w wyraźny sposób okazuje swoje zadowolenie i radość. To zachęca do zabawy z nim, np. uśmiechania się, chowania twarzy za pieluszkę. Jeśli dziecko układa buzię w podkówkę, robi się niespokojne, rodzic zwykle zmienia zachowanie. Gdy obserwuje się taki kontakt nagrany na wideo, widać jak reakcje mamy lub taty dostrojone są do reakcji malucha. Tak zachowuje się dobry opiekun. Zły – nie czuje rytmu dziecka, więc zabawy często kończą się płaczem.

Bywa też, że malec dostosowuje się do gorszego nastroju rodzica, np. smutku.
Nawet już kilkumiesięczne niemowlę to odczuwa. Może się wydawać, że po prostu gorzej śpi czy je, a ono w taki właśnie sposób reaguje na zdenerwowanie dotykającej go mamy, na szorstki ton jej głosu. Jeśli ma ona dużo obowiązków i z żadnego nie może zrezygnować, łatwo wpędza siebie lub innych w poczucie winy. Jest ciągle napięta i dziecko to czuje. Wówczas znalezienie rozwiązania jest niezwykle trudne. Udaje się to zrobić, gdy mama ma wokół siebie dużo zrozumienia i wsparcia.

Lepiej być przez godzinę tylko dla dziecka niż cały dzień obok niego? A co z poczuciem, że jest ono dla mamy najważniejszą osobą na świecie?
Nawet jeśli mama wraca do domu dopiero wieczorem, może okazać dziecku, że jest dla niej najważniejsze. Dobrze, gdy zadzwoni w ciągu dnia, wyśle SMS, poprosi opiekunkę, by powiedziała: „Mamusia już jedzie, zaraz tu będzie”. Maluch, który bardzo czeka na spotkanie z mamą, wie, że także dla niej jest to bardzo ważne. Wtedy układanie do snu, choć jest tylko krótką chwilą, może być dla obu stron niezwykle wartościowym kontaktem. Natomiast gdy mama, spóźniając się, nadszarpnie umowę, dziecko będzie niespokojne, zwłaszcza gdy wyczuje w jej pośpiechu przekaz: „uśnij wreszcie”.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Marzenkababe
Marzenkababe | 2008-05-09 21:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tylko wnikliwa i konsekwentna obserwacja dziecka pozwala poznać jego osobiste upodobania. Na szczęście kobiety posiadają dar instynktu macierzyńskiego i najczęściej umieją rozpoznać co ich pociecha właśnie potrzebuje. Oczywiście zdarzają się nieoczekiwane sytuacje, kiedy to smyk wybucha niekontrolowanym płaczem i nic a nic nie jest go w stanie uspokoić. Jestem mamą rocznego Bartka i w takich sytuacjach najczęściej pomagają właśnie spokój uśmiech i łagodny ton głosu pełen miłości. Mój synek to taka przylepa i uwielbia głaskanie po włoskach i pleckach, więc to też jest sposób. Wiem, że niezwykle ważne jest to żeby nie stracić cierpliwości nawet jeżeli maluszek na początku reaguje jeszcze większą złością. Dlatego zgadzam się z opinią, że zachowanie mamy, taty, ton ich głosów wpływa na nastrój dziecka. Nerwowa atmosfera powoduje, że maluch czuje się niepewnie. Dlatego staram się być pogodną mamą, choć czasami naprawdę bywa to ogromnie trudne. Wierzę, że praktyka czyni mistrza i się nie poddaję.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?