Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Chcesz wychować szczęśliwe dziecko? Jest 1 warunek! – mówi psycholog [WIDEO]

| aktualizacja: 08.05.2017 | 1

„Gdybym miała wymienić najogólniejszą podstawę szczęścia dziecka, jedną i jedyną, to byłoby to…” – mówi dr Aleksandra Piotrowska. No właśnie? Zgadniesz, co jest tym podstawowym warunkiem?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Podstawowym warunkiem szczęścia dziecka jest – tylko i aż – szczęście jego mamy i taty:

– Szczęśliwy rodzic, zadowolony ze swojego życia, ma największe szanse wychowania szczęśliwego dziecka – mówi dr Aleksandra Piotrowska, psycholożka i ekspertka kampanii społecznej „Wspieramy Was od 1. dnia”, organizowanej przez markę Emolium. 

Mam dziecko, więc jestem szczęśliwa? To mit! 

Warunek wymieniony przed dr Piotrowską może wydawać się oczywisty, jednak w rzeczywistości zupełnie taki nie jest.

Psychologowie i socjologowie obserwują, że współcześni rodzice po narodzinach dziecka, często rezygnują ze swoich pasji, sprowadzając się do jednej, jedynej życiowej roli: rodzica. Tymczasem posiadanie dziecka wcale nie musi być źródłem szczęścia:

– Próbuje się wmówić, szczególnie nam, kobietom, że sam fakt pojawienia się dziecka już powinien sprawiać, że od rana do nocy toniemy w tej przeogromnej szczęśliwości. No niestety życie rzadko kiedy jest zgodne z takimi mitami – mówi dr Piotrowska. – W pierwszym okresie po porodzie często niepokoje, obawy dominują nad naszymi uczuciami pozytywnymi. I nie mówię o przypadkach depresji poporodowej, ale o zwykłym rodzicielstwie. 
 
Kampania edukacyjna „Wspieramy Was od 1. dnia” powstała z inicjatywy marki Emolium i jest skierowana do młodych rodziców. Jej celem jest wsparcie młodych mam i ojców w pierwszych latach po narodzinach dziecka. Udział w kampanii biorą m.in. Małgorzata Socha, dr Agata Grabowska, Kamil Nowak z bloga BlogOjciec.pl i Joanna Jaskółka, autorka bloga Matkatylkojedna.pl.

Zobacz także: 
Małgorzata Socha: „Tak, bałam się, czy to drugie pokocham tak samo jak pierwsze”
Kamil Nowak z BlogOjciec: „Gdybym mógł dać jedną radę innym ojcom…” 
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Marbu
Marbu | 2017-05-17 13:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie zgadzam się z tą tezą. Znam, dorosłe już dzieci, które w dzieciństwie były spychane na dalszy plan, były mniej ważne, mniej istotne niż pasje swoich rodziców. Ich rodzice woleli spędzać czas tylko ze sobą, dzieci były złem koniecznym. Wyrosły na smutnych, bardzo zamkniętych w sobie ludzi. Ich rodzice zapewne byli w tamtym okresie szczęśliwi, ale nie dali szczęśliwego dzieciństwa. Myślę, że pomysłodawcom nie chodziło o przekaz dla rodziców: twoje szczęście jest najważniejsze i dbaj przede wszystkim o siebie, a na 2 miejscu o dziecko, ale (mam nadz) o to żeby okazać wsparcie rodzicom. Moim zdaniem, jeżeli rodzic ma pomoc, życzliwość, obojętnie czy kogoś z rodziny, czy przyjaciela, ma wtedy możliwość realizacji siebie, odpoczynku, czuje że nie jest sam. Fajnie by było, jakby powstała kampania: wspieraj, bądź w "rezerwie", żeby rodzic wiedział, że jest ktoś na kim może polegać, liczyć w rodzicielstwie i kto go rozumie i rozumie czym jest rodzicielstwo.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?