Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Tak się wygląda kilka godzin po cesarce!" – zobacz zdjęcie tej mamy!

| aktualizacja: 01.06.2017 | 24

"Po cesarce czujesz się, jakby potrącił cię autobus" – napisała pod zdjęciem Olivia. Zobacz, jak naprawdę wygląda kobieta kilka godzin po cesarskim cięciu!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(7)
Brzuch po cesarce na zdjęciu znanej blogerki
fot. Instagram/houseofwhite_
Blogerka Olivia White, autorka bloga House of White, opublikowała na Instagramie zdjęcie zrobione zaledwie kilka godzin po cesarskim cięciu. Jak sama przyznała, "to nie jest jej najlepsze ujęcie", jednak chce pokazać, jak naprawdę wygląda kobieta po cesarce.

Ciało matki kilka godzin po cesarce

"Wiem, że to może nie jest moje najlepsze ujęcie (a może jest?), ale kto by nie zrobił zdjęcia kilka godzin po porodzie, żeby zobaczyć, gdzie go pocięli i skąd wyjęli całego człowieka?" – napisała pod zdjęciem Olivia. "Tak naprawdę wyglądasz kilka godzin po cesarce. Do każdego, kto uważa, że to bułka z masłem: spróbuj funkcjonować z 15-centrymetrową blizną na brzuchu, jak wypatroszony rekin, z którego wydobyto szczątki zjedzonego wcześniej człowieka. Rana jest zszywana przy pomocy żyłki wędkarskiej, a ty czujesz się tak, jakby twoje narządy chciały uciec! Nie no, pewnie, wszystko jest piękne i kolorowe. Po wszystkim czujesz się tak, jakby potrącił cię autobus. A potem przejechał po tobie jeszcze raz, żeby upewnić się, że nie chybił za pierwszym razem!" – dodała.
 

Cesarka to nie unikanie bólu

"Najgorsze jest wrażenie, że resztę życia spędzisz, nosząc majtochy babci, bo myśl, że masz założyć coś, co będzie się wpijać w rejony podbrzusza, przyprawia cię o dreszcze. [...] Chociaż wyglądam jak kangurzyca – nie zmieniłabym tego! Gdybym nie mogła urodzić dzieci w ten sposób, dziś mogłoby ich nie być" – podsumowała Olivia.

Post Olivii to ważny głos w dyskusji o cesarskim cięciu. Cesarka nie jest unikaniem bólu przez rodzącą – dochodzenie do siebie po zabiegu (tak, cesarka to operacja!) trwa zwykle dłużej niż po porodzie naturalnym.

Rodziłyście naturalnie czy miałyście cesarskie cięcie? Czułyście się tak, jak opisuje Olivia?

Zobacz także: Ten niezwykły film z cesarskiego cięcia przyprawia o dreszcze!

Źródło: Instagram
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (24)
avatar

an
an | 2017-06-08 14:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ta Pani chyba nie wie jak wygląda brzuch po porodzie, albo naoglądała się za dużo instagrama.... hahhaha

Odpowiedz

pati
pati | 2017-06-01 18:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie po naturalnym porodzie nie dało się usiąść przez 2 tyg. Za to po cc bolało przy podniesieniu czajnika nawet. Ale tylko po naturalnym czułam się jak odurzona zapachem dziecka i jego obecnością. Niestety cc odziera z tego co daje nam natura, zmysły.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Dada
Dada | pati | 2017-06-13 21:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie zgadzam się, że cc odzieżą z tego co daje nam natura. Ja pierwsza ciążę zakończyłam cc ze względu na brak postępu porodu, a za miesiąc będę miała kolejne cc bo dzidzia jest duża. Nie uważam, że po cc nie miałam zmysłu, czy też instynktu macierzyńskiego. Od chwili kiedy zobaczyłam moja córeczkę i dałam jej buziaka zakochałam się na maxa i totalnie oszalała na jej punkcie. Przytulasow i calusow nie ma końca aż po dzień dzisiejszy, a córka ma już 3 lata. Jest fantastyczna, mądra i żywa dziewczynka. Mamy ze sobą cudowna więź mimo, że nie karmiłam jej piersią (odciagalam). Także jeśli chodzi o moje zdanie to ani poród sn ani cc nie ma wpływu na instynktu, zmysły czy więz matka-dziecko. Wszystko zależy od tego jakim się jest człowiekiem 😊

Odpowiedz

enya
enya | pati | 2017-06-15 23:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie, ja też rodziłam SN i miałam CC. Dla mnie CC to operacja, konieczność w sytuacjach​ nagłych a nie rozwiązanie na zakończenie ciąży samo w sobie. Po CC długo nie mogłam dojść do siebie również psychicznie​. Po SN miałam tą moc, tą radość, ten prawidłowy kontakt z dzieckiem. To było cydowne!!

Odpowiedz

joa
joa | 2017-05-25 23:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Każda kobieta powinna mieć zagwarantowane prawo wyboru sposobu w jaki urodzi swoje dziecko. Poród to poważna sprawa. Bardzo intymna. Jedyna w swoim rodzaju. Niepowtarzalna. Głos kobiety powinien być najważniejszy. Nikt nikogo nie powinien uszczęśliwiać na siłę. Cesarka nie jest "łatwiejsza" tylko inna. I ta "inność" części kobiet bardziej odpowiada. Uważam że trzeba to uszanować.

Odpowiedz

joan
joan | 2017-05-24 13:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

miałam 2 cc i 3 porody naturalne - w kolejności sn-cc-sn-sn-cc
cc z powodów nagłych, nie ma porównania - po porodzie naturalnym dostawałam dziecko od razu do karmienia, 2h po porodzie przechodziłam o własnych siłach na salę i w ogóle to najchętniej od razu do domu bym szła. Żeby nie było rana goiła się bardzo dobrze, blizny po 1 cc nie było w zasadzie widać (sama ledwo ją potrafiłam wypatrzyć) syn po cc jest jako jedyny z nadwrażliwością dotykową (może przypadek..) no w każdym razie mam porównanie - i jest bez porównania... w życiu bym nie wybrała cc gdyby nie było zagrożenia życia dziecka - za pierwszym razem i dziecka i mojego - teraz przy ostatnim porodzie

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

enya
enya | joan | 2017-06-15 23:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie 😁 Nie ma porównania!!

Odpowiedz

fd
fd | 2017-05-23 22:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Urodziłam naturalnie po czterech dniach wywoływania. Poród trwał 20 godzin. Zaczął się gwałtownie i gwałtownie skończył. Coś co powinno było trwać ok 6 godzin, trwało 2 godziny (dochodzenie do rozwarcia 10cm), a więc mnie dosłownie "rozerwało" od środka. Pęknięcie pęcherza było jak eksplozja, prawie zemdlałam z bólu, a do dziś (po 3 miesiącach od porodu) mam w uszach ten dźwięk (dźwięk przebijanego balona u cioci na imieninach). W trakcie porodu musiałam się wypróżnić, tego bólu nie da się opisać. Nie wiedziałam czy to "kupa" czy dziecko już wychodzi. Ogólnie stres, amok i okropny ból. Brak rozcięcia, wszystko rozszarpane. Zszywana po porodzie przez półtorej godziny. Przez dwa tygodnie przy sikaniu miałam wrażenie, jakbym sikała żyletkami. I naprawdę, wierzcie mi. Wkur.. mnie ludzie, którzy mówią, że zapomnę i że NA PEWNO drugie też urodzę naturalnie. A ja im na to, że nie ma takiej opcji. Jeśli nikt nie zagwarantuje mi cesarki, to pozostanę przy jednym dziecku. Kocham mojego syna najmocniej na świecie i oddałabym za niego życie, ale nigdy więcej naturalnego porodu.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

sonia
sonia | fd | 2017-05-29 22:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rozumiem doskonale!
Ja zaczelam naturalnie po 2 dniavh wywolywania i zakonczam cesarka ta wielogodzinna meczarnie bolu rodzenia i 10 masazy szyjki macicy, wiec mowie nigdy wiecej naturalnego! Po cesarce boli bardzo dlugo, ma sie szpecaca blizne ale zdecydowanie wole to od tego cholerneho bolu i wsadzania lap co chwile i sprawdzania rozwarcia. I tez pomimo ze w dzien porodu urodzil sie moj ukochany synus to sam porod naturalny uwazam za traume i pamietam do dzisiaj i mowie nigdy wiecej tylko cc

Odpowiedz

dtt
dtt | fd | 2017-06-06 12:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam dokładnie to samo, o czym Ty piszesz. Zupełnie jakbym czytała o swoim. Różnica tylko taka, że rodziłam 18 godzin, terminowo - bez wywoływania. I te żyletki przy sikaniu nieco krócej, niewiele ponad tydzień - ale ulgę przynosiło tylko sikanie pod prysznicem, równo ze strumieniem letniej wody.

O wypróżnianiu się nie wspomnę - generalnie i jedno, i drugie zdarzyło mi się niekontrolowanie kilka razy zrobić "w pieluchę" w te pierwsze dni po...

Podczas każdego krzyżowego skurczu wyłam z bólu mówiąc, że nie dam rady przeżyć kolejnego takiego; błagałam, żeby się to wreszcie skończyło i przepraszałam męża za to, że więcej dzieci już nie będzie - to było traumatyczne doświadczenie. Jednak po podaniu znieczulenia zewnątrzoponowego, gdy poczułam tę nieziemską ulgę... już wiedziałam, że da się to przeżyć.

Kolejny kryzys przyszedł oczywiście podczas bólów partych - rozerwało mnie kompletnie, do tego - jak wspomniałaś - "kupa" - czułam to, jednak nikt mi tego nie powiedział, czy rzeczywiście tak było. To był w ogóle dla mnie szok, że ta główna część rodzenia ma tyle wspólnego z "dwójką". Nabawiłam się przez maksymalny wysiłek, gigant hemoroidów, szyły mnie też ponad godzinę - ale w porównaniu do w.w. skurczów krzyżowych, był to "pikuś" - nawet wbicie igły podczas szycia, w miejsce omyłkowo pominięte podczas znieczulania, okazało się dla mnie pestką.
I kiedy te wszystkie objawy, skutki uboczne i ogólna obolałość, ustały, już wiedziałam, że będę "próbować" w przyszłości sprowadzić na świat jakieś rodzeństwo dla Julka.:)

Odpowiedz

enya
enya | fd | 2017-06-15 23:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Więc wyobraź sobie że po CC jest tysiąc razy gorzej bo wypróżnienie po cesarce przypomina ból porodowy razy 1000. O każdym kaszlnięciu nie wspomnę.

Odpowiedz

Ada
Ada | enya | 2017-06-19 14:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No chyba nie u każdej, u mnie bez problemu w toalecie. A z kichaniem też nie najgorzej. Zresztą mąż rozśmieszał mnie na wszelkie sposoby i mięśnie brzucha pracowały :-D

Odpowiedz

Ala
Ala | 2017-05-18 16:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie zapominajmy, że jest różnica między cc z przyczyn niezależnych od nas (dla dobra dziecka i mamy), a cc "na życzenie"... Tego drugiego nie rozumiem :)

Odpowiedz

Ja
Ja | 2017-05-16 11:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mialam prod naturalny Milo wspominam Owszem p.o. nacieciu krocza ale nie udostepnilam zdjiec w sieci poniewaz jest to intymne miejsca Tak jak i Pani p.o. cesarskim cieciu blizna rana.Nie wiem czym ta Pani sie kieruje kierowala piszac Tak dla mnie nie do pojecia opisy odnosnie porodu cesarskim cieciem.To tez jest prod lecz nie silami natury..Prosze nie zrazac przyszlych matek do decyzji ..O porodzie . Jaki chca wybrac.. np. Kolezanka tylko cc.Chce mis wyobraza sobie pn .

Odpowiedz

Madzia34
Madzia34 | 2017-05-16 11:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja rodziłam moje pociechy w ten sposób trzy razy i gdyby nie ta forma porodu pewnie moje dziewczynki skazane byłyby na śmierć ale racja cesarskie cięcie to operacja i boli jak cholera dochodzenie do siebie po....

Odpowiedz

Ala
Ala | 2017-05-16 10:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

co za bzdura!! i dlaczego cięli ją tak wysoko!?? bzdura, bzdura, bzdura, jest ból, oczywiście - szczególnie przy pierwszym wstaniu z łóżka, ale później jest już naprawdę ok! przestańcie straszyć cesarką! jakbym miała wybierać, wybrałabym cesarkę jeszcze raz!

Odpowiedz

Mada
Mada | 2017-05-15 23:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bzdury. Wszystko zależy od kobiety !!!!!!! Przestańcie przesadzać i niech każdy po prostu żyje swoim życiem i doświadczeniami. Po cesarce wstałam po kilku godzinach i nic nie czułam, żadnego bólu ani nic. To nie znaczy że nie chciałabym rodzic normalnie. Każdy ma swoje życie i po co starszych innych. Mam koleżanki co mają szwy 10 cm i to nie po cesarce i umierali z bólu. Niech każdy ma prawo do przeżywania swojego doświadczenia.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?