Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw? 25 sprawdzonych sposobów

| 04.03.2013, aktualizacja: 01.08.2014 | 1

Twoje dziecko nie lubi warzyw? Pluje marchewką? Ucieka na widok papryki? Uważa, że surówka, to coś, co jada się za karę? Są na to sposoby. Doświadczone mamy je znają!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
dziecko, warzywa, jak, zachęcić

 

1. Zacznij podawać warzywa jak najwcześniej

Już od 6, 7 miesiąca życia. Wprowadzaj warzywa jedno po drugim, najlepiej wtedy gdy malec jest w formie (wyspany i w dobrym humorze).  Nie ograniczaj się do marchewki, pietruszki  i ziemniaków. Podawaj smykowi także dynię, pora, pomidory, brokuły, szpinak, zielony groszek, bakłażany, cukinię itd. Korzystaj z warzyw świeżych i mrożonych, nie bój się słoiczków. Nie zwlekaj z wprowadzaniem warzyw zbyt długo, by do maksimum wykorzystać  ciekawość malca i jego otwartość na nowe smaki.  
 
EWA: Przekonałam się, że im później poda się jakieś warzywo, tym trudniej malca oswoić z jego smakiem. Paweł bez problemów zjada wszystko, co poznał w 1 i 2 roku życia. Przeoczyłam buraczki i teraz mój synek nie chce ich tknąć.  

2. Nie rozdrabniaj warzyw dłużej niż trzeba

To jasne, że sześciomiesięczne niemowlę musi jeść zmiksowane potrawy, ale podawanie papek starszemu smykowi nie ma sensu. 
 
JUSTYNA: Gdy tylko Kasia nauczyła się gryźć,  dawałam jej do łapki ugotowane i ostudzone kawałki marchewki. Jadła aż miło!

3. Pozwalaj dziecku na podkradanie warzyw z własnego talerza, ale...

...uważaj, co na nim kładziesz.

ANKA: Antoś chciał próbować wszystkiego, co jedliśmy. Dlatego zamiast papryki marynowanej i grzybków w occie (uwielbiammmm!) zaczęłam kłaść jadać warzywa gotowane i surówki.

Przeczytaj także: Grzyby nie są dla dzieci!

4. Uważaj na nieuczciwą konkurencję

Nie dosładzaj kaszek i herbatek, bo przyzwyczajony do słodkiego smaku malec nie będzie miał ochoty na warzywa. Gdy podrośnie, nie pozwalaj mu opychać się słodyczami. Uważaj też na słodzone serki i soczki.

JOANNA:  Uważam na cukier, bo takiej konkurencji żaden kalafior czy brokuł nie wytrzyma! Przyzwyczaiłam chłopców do picia wody i soków warzywnych (np. z marchwi)  zamiast słodkich ulepków. Rzadko też przyrządzam naleśniki czy  makarony na słodko. Dzięki temu chętnie jedzą je z białym serem zmieszanym z posiekaną cebulką, koperkiem itd. 

Polecamy: Ostrożnie z cukrem!
 

5. Nie zgadzaj się na to, by dziecko zjadło cokolwiek, "byle zjadło"

Rodzice niejadków są szczęśliwi, gdy uda im się wmusić w malca biszkopta albo słodką bułkę. W efekcie dziecko nie jada warzyw.

KAMILA: Ja też tak robiłam, ale dotarło do mnie, że Wiki  nie może żyć na samych drożdżówkach. Było ciężko, ale powoli, małymi kroczkami,  udało mi się wzbogacić jej jadłospis. 

6. Pozwalaj jeść samodzielnie

Niech dziecko je łyżeczką (no cóż, będzie trochę bałaganu, ale za to jaka frajda!), rękami i ... przy pomocy chrupek.

BEATA: Mój Bartek uwielbiał chrupki kukurydziane. Te zamoczone w zupce albo przecierze z brokułów także! 

7. Nie zrażaj się niepowodzeniami

Nie chce spróbować kalafiora? Nie naciskaj. Za jakiś czas podaj mu go jeszcze raz, może nieco inaczej, np. w zupie albo w towarzystwie czegoś, co już zaakceptował.

EWA:  Nowe jarzynki mieszałam Pawłowi z pure z ziemniaków. Uwielbiał je, fakt, że było "wzbogacone" mu nie przeszkadzał.

8. Daj dobry przykład

Żaden malec nie uwierzy, że warto jeść warzywa, jeśli rodzice będą ich unikać.  

ELA: Powiedziałam mężowi, że musi zacząć jeść warzywa ze względu na Adasia. Nie było łatwo, ale udało się: upiekłam dwie pieczenie przy jednym ogniu, bo teraz wcinają je obaj. 

9. Nie mów "Zjedz chociaż mięsko"

Pamiętasz takie zdania z własnego dzieciństwa? Lepiej ich unikać.

JUSTYNA:  U nas te słowa są zakazane. Mówiąc tak sami wbijamy  dzieciom do głowy, że warzywa są nieważne!

10. Przekonaj ... wygłupami

Wykłady o tym jak zdrowe są warzywa raczej nie przekonają maluszka. Co innego prezentacja.

ADA: Do jedzenia warzyw namówił Kacpra Wojtek, mój mąż. Najpierw udawał, że nie ma na nic siły: siedział zgarbiony i wyglądał jakby zeszło z niego powietrze. Potem jadł surówkę i mówił: "Patrz młody, jak mi rośnie biceps! A teraz drugi! Ojej, ile mam siły!" Itd. Mały śmiał się i naśladował tatę.  
EWA: Nie namawiamy Tośki do jedzenia warzyw. Sami je jemy klepiąc się przy tym po brzuchach i  mówiąc "Mmmm, pycha! Możesz mi dołożyć sałatki? Jest taka dobra!"  I wiecie co? To działa! 


 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

papcia
papcia | 2015-01-23 15:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A moje dziecko tak wlasnie wszystko jadlo i teraz ma 2,5 roku i nie chce nic z tego jesc.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?