Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak zapobiec wadom postawy

| 07.10.2011, aktualizacja: 10.06.2016 | 3

Badania wykonane w jednej z gdańskich podstawówek wykazały, że aż 90 proc. dzieci ma wady postawy! Wielu z nich można zapobiec, w odpowiedni sposób dbając o malca już od pierwszych miesięcy życia.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
niemowlę, zdrowie dziecka, badanie, stópki
fot. Panthermedia
Dziecko już w pierwszych dniach życia jest badane ortopedycznie na oddziale noworodkowym. Pediatra sprawdza m.in., czy stawy biodrowe rozwijają się prawidłowo.

Jak mała żabka
W pierwszym miesiącu życia warto iść z dzieckiem do ortopedy, by jeszcze raz sprawdzić stawy. Pamiętaj też o codziennej odpowiedniej pielęgnacji maluszka. Przede wszystkim nie krępuj jego nóżek pieluszką, becikiem czy kocykiem: malec musi mieć swobodę ruchów. W pierwszych miesiącach życia warto zakładać na jednorazową pieluszkę dodatkowo tetrową lub flanelową, w taki sposób, by nóżki dziecka były szeroko odwiedzione (jak u żabki). Gdy malec nie śpi, jak najczęściej w ciągu dnia układaj go na brzuszku (to dobra pozycja dla bioderek). Gdy nosisz dziecko na rękach, pamiętaj, by jego bioderka również pozostały szeroko odwiedzione. A w czasie zmiany pieluszki unoś pośladki malca, wkładając rękę pod kość krzyżową (nie podciągaj za nóżki). I nie układaj dziecka do spania na boku. Niestety, u około 3–6 proc. noworodków występuje tzw. dysplazja stawu biodrowego, czyli jego wadliwe ukształtowanie. Im wcześniej zacznie się leczyć tę wadę, tym lepiej. Zwykle dziecko musi przez kilka miesięcy mieć założony na nóżki specjalny aparacik (tzw. rozwórkę). Ważne, by leczenie zostało ostatecznie zakończone, zanim dziecko zacznie chodzić.
Uwaga! Jeżeli po założeniu aparaciku malec długo i uporczywie płacze, trzeba skontaktować się z ortopedą (niewłaściwe ustawienie aparatu może prowadzić do poważnych komplikacji).

Płaskie stópki
Początkowo stopy dziecka są całkowicie płaskie i pokryte grubą poduszeczką tłuszczową. Między drugim a czwartym rokiem życia stopa zaczyna powoli smukleć i kształtują się jej sklepienia. Po to, by stopy rozwijały się prawidłowo, trzeba o nie dbać już od pierwszych miesięcy życia. Nie zakładaj maluszkowi ciasnych śpioszków i skarpetek. Gdy zacznie stawiać swoje pierwsze kroki, niech jak najwięcej chodzi na bosaka po miękkim podłożu: dywanie,  piasku, trawie. Ważne jest noszenie odpowiednich butów: na dość grubej, ale elastycznej, podeszwie. Muszą mieć miękką wkładkę, napiętek sięgający do kostki i szerokie noski, niekrępujące paluszków.

Zdrowy kręgosłup
Układaj malca jak najczęściej na brzuszku, zachęcaj zabawami do pełzania i raczkowania – to najlepszy sposób, by wzmocnić mięśnie kręgosłupa. Gdy dziecko już chodzi, zachęcaj je do zabaw ruchowych: wchodzenia na drabinki, wspinania się na niskie murki, chodzenia po nierównościach terenu. Wszystkie mięśnie, a szczególnie te odpowiedzialne za prosty kręgosłup i dobrą postawę, wzmacnia pływanie. Jeśli to możliwe, chodźcie więc na basen. I jeszcze jedna ważna rada: nie przekarmiaj malca! Bo grubaski zwykle mają też problemy z kręgosłupem.

Zdaniem specjalisty
Czy maluchowi, który jeszcze sam nie chodzi, warto kupować chodzik?
Nie! Proszę wcale tego nie kupować! Chodzik nie przyspiesza nauki chodzenia. Dziecko i tak zacznie samodzielnie chodzić dopiero wówczas, gdy będzie do tego gotowe, kiedy odpowiednio dojrzeje jego układ nerwowy i układ ruchu. Zwykle dzieje się to między 10. a 18. miesiącem życia. Chodzik wymusza postawę pionową, podczas gdy maluch jeszcze nie jest do tego przygotowany. To zbyt duże obciążenia dla stawów biodrowych i kręgosłupa, co w przyszłości może powodować dolegliwości bólowe kręgosłupa, a także jego skrzywienie.               
lek. med. Piotr Kurzyński, ortopeda, Grupa LUX MED
 
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

ariane
ariane | 2011-11-03 22:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

warto byc precyzyjnym:
kręgosłup nie ma mięśni, za to grzbiet lub plecy je mają. buty mają zapiętek a nie napiętek i nie ma on być do kostki a tylko usztywniony. co to znaczy "szerokie odwiedzenie"? rozpłaszczona żabka nie jest fizjologiczna i zdrowa dla niemowląt. szerokie pieluchowanie odeszło do lamusa - fizjoterapeuci tego nie polecają, jedynie ortopedzi oporni na nową wiedzę. zakaz lezenia na boku???

ale brawo za promowanie chodzenia boso, leżenia na brzuchu, przewijania z podwijaniem miednicy a nie ciągnięciem stóp, za ostrą krytykę chodzików.

Odpowiedz

Jane78
Jane78 | 2011-10-14 21:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Racja,chodziki to sprzęt do produkcji wad postawy!Powinien być zakaz sprzedaży tego ustrojstwa!!!Dziecko włożone do chodzika przechyla się w bok deformując kręgosłup i stopę.Warto sprawdzić niemowlęciu jeszcze napiecie mięsniowe,obecność asymetrii,które mogą przyczynić się do powstawania wad w pózniejszych latach.Pózniej to niestety szkoła produkuje wady postawy!Dzieci są na wiele godzin przykute do nieergonomicznych krzeseł,a lekcje wf tez pozostawiają wiele do życzenia,zwłaszcza w klasach 1-3,a w tym wieku niestety powstaje najwięcej skolioz:((

Odpowiedz

Slawka225
Slawka225 | 2011-10-12 21:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czytając listopadowy numer "Mamo to ja" bardzo się ucieszyłam, że jest artykuł na temat wad bioderek u niemowląt. Szkoda tylko, że natknęłam się na niego tak późno, gdyż problem ten dotyczy mojej małej córeczki. Jestem mamą czteromiesięcznej Ingi. Po 6 tygodniach od jej narodzin udaliśmy się z córką do ortopedy na badania kontrolne bioderek. Jadąc tam czułam wielki niepokój mimo tego, że tak jak mi zalecono szeroko ją pieluszkowałam. Po wykonaniu USG pan doktor bardzo opryskliwym dla mnie głosem oznajmił mi, że biodra mu się nie podobają i trzeba zakupić protezę ortopedyczną. Pomyślałam: jaką protezę, co to jest i dlaczego? Nie wyjaśniając nic kazał przyjść za tydzień z zakupioną protezą, aby nauczyć mnie zakładać tego nieszczęsnego aparatu. Po głębokich przemyśleniach z mężem stwierdziliśmy, że gdyby to było pilne kazał by nam zaraz wrócić z aparatem i założyć tego samego dnia. Postanowiliśmy udać się prywatnie na konsultację do innego lekarza. Niestety usłyszeliśmy to samo, ale innym tonem: że trzeba zakupić natychmiast tzw. Szelki Pawlika, które trzeba zaraz założyć dziecku na nóżki. Okazało się, że Inga urodziła się z wadą wrodzoną bioderek, czyli że jej panewki biodrowe nie wykształciły się w czasie trwania ciąży. Inga wygląda w nich jak mała żabka ze zgiętymi i rozchylonymi nóżkami. Lekarz uprzedził nas, że mała może kilka dni płakać zanim się do tego przyzwyczai, ale jest bardzo dzielna, gdyż od chwili założenia aparaciku nie zapłakała ani razu. Szelki mogę zdejmować tylko do kąpieli, a tak przez 24h musi nosić je na okrągło. Wtedy myślę sobie: jak dobrze, że ktoś wymyślił taką część ubrań dla dzieci, jak body :). Dzięki nim nie muszę zdejmować szelek przy przewijaniu małej. Byliśmy na wizycie kontrolnej, okazało się że prawe bioderko jest już w pełni wyleczone. Teraz jeszcze czekamy na lewe. Mam nadzieję, że kolejna wizyta zakończy proces leczenia. Dlatego drogie mamy dbajcie o bioderka swoich dzieci, aby w przyszłości uniknąć tych nieszczęsnych Szelek Pawlika.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?