Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak zrozumieć niemowlaka?

| 01.02.2008, aktualizacja: 04.02.2008 | 0

Malutkie dzieci są takie zabawne. Raczkują do tyłu, zbierają z dywanu okruszki, ciągną za włosy... Sprawdź, dlaczego te niektóre, jakże dziwne zachowania, są tak ważne dla ich rozwoju!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
fot. Edipresse
Obserwowanie maleństwa w pierwszych miesiącach życia – jak próbuje poznawać świat, ćwiczy wkładanie rączek do buzi, jak bardzo zafascynowane jest tym, co je otacza, i jak wytrwale próbuje się przesunąć i dostać do zabawki – to jedna z najprzyjemniejszych i najbardziej niesamowitych rzeczy na świecie!

Pewnie ci trudno w to uwierzyć, ale malutki człowiek prawie cały czas naprawdę ciężko „pracuje”, bo w doskonalenie nowych umiejętności wkłada większość swoich sił. I nawet najzabawniejsze jego zachowania są przejawem niezwykłej mądrości natury. Dzięki naszym wskazówkom sama spróbuj rozszyfrować, co właśnie ćwiczy twój malec...

Wciska innym palec do oka
Kiedy ktoś się nad malcem niziutko pochyli albo przybliży do niego swoją twarz, żeby sobie z nim „pogadać”, może się zdarzyć, że w odpowiedzi dziecko z wielkim zainteresowaniem i zaaferowaniem... włoży mu do oka swój paluszek! Jednak u małego odkrywcy taka reakcja jest jak najbardziej zrozumiała. Oko to przecież niezwykle ciekawy i wyrazisty obiekt, ruchliwy i szalenie przykuwający uwagę na tle jasnej twarzy. Jest barwna plama, więc trzeba ją zbadać...

Kołysze się na czworakach
Dziecku ułożonemu na brzuszku udaje się unieść klatkę piersiową oraz pupę i maluch już na czworakach odpycha się dłońmi. Tułów wędruje w tył i wraca do punktu wyjścia. Wygląda to jak kołysanie. Tak dziecko stopniowo zdobywa kontrolę nad swoim ciałem w różnych położeniach. Dzięki temu wkrótce zacznie raczkować, a potem – chodzić.

Trąca, klepie zabawki
Trzymiesięczne maleństwo wyciąga łapki i stara się trącić zabawkę, potem uderza w nią dłonią. Bardzo pragnie wszystko poznać, wszystkiego dotknąć! Kontrola dłoni u maleństwa jest nieprecyzyjna, dziecko nie wie, jak daleko powinno wyciągnąć rączkę, by trafić w cel. Łapiąc i uderzając, metodą prób i błędów uczy się oceniać dystans dzielący je od zabawki oraz ćwiczy koordynację wzrokowo-ruchową.

Pełza w kółko, raczkuje w tył
Większość dzieci w wieku 5–7 miesięcy umie w pozycji na brzuszku kręcić się wokół własnej osi. Zaczyna się od przypadku. Jeśli malcowi uda się odepchnąć jedną ręką i dostać do ułożonej z boku zabawki, to odkrywa, że nauczył się czegoś nowego. Teraz będzie to powtarzał, po czym... przejdzie do kręcenia się w drugą stronę. Będzie też próbował przesunąć się do przodu, co często może kończyć się... przesuwaniem do tyłu. Jednak dzięki tym próbom w pewnym momencie uda mu się dołączyć ruchy nóżkami i skoordynować je z ruchami ramionek. I w końcu, w efekcie tych śmiesznych prób... wyruszy na czworakach na podbój pokoiku!

„Prycha” ustami
Kilkumiesięczny brzdąc potrafi wydawać zabawne dźwięki za pomocą warg. Przypomina to prychanie czy nawet warkotanie. Ten nowy odgłos jest tak niesamowity, że dziecko wciąż go powtarza. W ten sposób nawiązuje kontakt z otoczeniem, zaczepia mamę i tatę, ale też samo ze sobą bawi się nową umiejętnością, wypróbowuje ją. Jest to szalenie ważny etap w rozwoju jamy ustnej. Przygotowuje do nauki mowy, nabierania jedzenia do ust i... żucia gęściejszych pokarmów. Także – do picia z kubeczka.

Zbiera drobne paproszki
Każdy okruszek jest dla szkraba czymś nowym i ciekawym. Maluszek najpierw umie łapać drobne przedmioty całą dłonią, potem próbuje podnieść je dwoma palcami. Podnosząc paproszki, nitki czy okruszki, nie tylko zaspokaja ciekawość, ale też doskonali chwyt kciukiem i palcem wskazującym lub środkowym.

Wszystko wkłada do buzi
Wkładanie paluszków czy zabawek do buzi przygotowuje wargi, język i podniebienie malca do radzenia sobie z pokarmami innymi niż mleko. „Trenuje” też buzię, szykując ją do trudnej sztuki, jaką jest mowa. Gmeranie w buzi to również przejaw naturalnej niemowlęcej ciekawości. Dotyk, obok słuchu, jest u dziecka najlepiej wykształconym zmysłem. A w buzi czucie jest najdoskonalsze.

Ciągnie za włosy
Gdy niemowlę poczuje coś pod rączką, w pierwszym odruchu szybko ją zaciska, a potem próbuje się do tego, co dotyka, podciągać. Właśnie z tego powodu może się zdarzyć, że maluszek, mocno chwyciwszy rączką twoje włosy, będzie się starał... na nich podciągnąć! W ten sposób będzie ćwiczył siłę i wytrzymałość.

tm_dopisek.gif


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?