Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jaką rodzącą będziesz

| 04.01.2010, aktualizacja: 19.10.2010 | 5
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
kobieta, mama, ciąża, brzuszek
Jak będziesz się zachowywała, kiedy nadejdzie TEN dzień? Sprawdź, który typ osobowości pasuje do ciebie, i co możesz zrobić, by narodziny malucha były bardziej komfortowe.
Ile już wysłuchałaś opowieści o niekończących się torturach na porodówce, o opryskliwych położnych albo o lekarzach bez cienia empatii i taktu? Zamiast coraz bardziej się bać porodu, podziel te wszystkie historie przez dwa. Zauważyłaś, że ta koleżanka, która opowiadała o okropnej położnej, średnio raz w tygodniu obraża się na męża, mamę albo na panią z warzywniaka? A ta, której do dziś śnią się własne krzyki z porodówki, zawsze dostawała histerii na widok kropelki krwi? Pamiętaj, że poród w głównej mierze zależy od twojego nastawienia i twojej osobowości.

Nieśmiała
- W codziennym życiu
Nigdy się z nikim nie kłócisz, nawet jeśli sądzisz, że masz rację. Kiedy na zebraniu w pracy szefowa poprosi cię o zabranie głosu, oblewasz się rumieńcem i wybąkujesz pod nosem dwa krótkie zdania. Mimo że mieszkasz ze swoim mężem już ponad rok, on dotąd nigdy nie widział cię nagiej, bo gdy w waszej małżeńskiej sypialni robi się gorąco, ty od razu gasisz światło. Wspólna kąpiel przy świecach? Nie jesteś jeszcze na to gotowa.
- Na porodówce
Cały czas będziesz zbierać się na odwagę, aby poprosić męża, aby jednak wyszedł na korytarz. Z drugiej strony – pomyśl: kto wtedy zapyta położną o możliwość skorzystania z wanny albo poprosi ją o przyniesienie piłki porodowej? Podczas rozwierania się szyjki macicy nie krzykniesz ani razu, a w czasie skurczów partych nie będziesz mogła przestać skupiać się na tym, żeby nie pobrudzić swojego prześcieradła.
- Co możesz zrobić?
Jeśli nie jesteś przekonana do idei porodów rodzinnych, powiedz o tym mężowi (nawet wtedy, kiedy wiesz, że on marzy o uczestniczeniu w narodzinach waszego potomka). Pamiętaj, że twój komfort psychiczny jest potrzebny także maluszkowi, dlatego dla jego dobra naucz się mówić o swoich potrzebach. Wybierz wcześniej położną, do której czujesz zaufanie, i umów się z nią kilka razy, abyście mogły się lepiej poznać.

Przewrażliwiona
- W codziennym życiu
Często masz wrażenie, że ktoś specjalnie cię uraził albo niesprawiedliwie potraktował. W pracy zwykle dostajesz najgorsze (twoim zdaniem) zadania i najmniejsze uznanie szefa. W domu często wyrzucasz mężowi, że nie docenia twoich wysiłków.
- Na porodówce
Położna specjalnie zapnie KTG tak ciasno, że nie będziesz mogła się ruszyć, lekarz złośliwie zaordynuje oksytocynę, a nacięcie krocza to już na pewno będzie wynik spisku personelu medycznego i twojego męża. Spokojnie! Uwierz, że wszyscy na sali porodowej tak samo jak i ty myślą tylko o twoim i maluszka zdrowiu. Jeśli okażesz więcej zaufania, poród będzie spokojniejszy i łatwiejszy.
- Co możesz zrobić?
W ostatnim miesiącu ciąży umów się na obejrzenie sali porodowej i rozmowę z położną. Spokojnie przedstaw jej swoje wyobrażenia na temat porodu. Porozmawiajcie, co może ona zrobić, abyś była zadowolona z jej pomocy.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Marta
Marta | 2012-12-02 21:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój poród nie był straszny, choć trwał dłuuuugo. Faktycznie pomogło mi pozytywne nastawienie do porodu, położnych i lekarzy, mąż u boku i przyjaciółka-położna, która postanowiła do nas dołączyć. Przekonałam się, że podczas porodu nie trzeba krzyczeć i że odpowiednie oddychanie pomaga rozluźnić nieco mięśnie, odpocząć itd. Także nie zaczytujcie się w horrorowych wersjach porodów i słuchajcie co do Was mówią podczas porodu :-)

Odpowiedz

naamah
naamah | 2010-01-11 22:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

może i jestem optymistką, ale na sali nikt mi nie dał znieczulania, chyba, że ktoś uważa, że te prochy powodujące tylko wymioty to znieczulenie ... a co do słuchania położnej .. miałam mieć poród w wodzie i nie być ciętą, zaufałam ... wyjeli mnie z wody zaraz po zaczęciu akcji porodowej i połozyli na łóżko chociaż obok stało krzesło do porodu ...i oczywiście cieli ... zapłaciłam grubą kasę za poród, który był pomyłką ..

Odpowiedz

aga
aga | 2010-01-09 00:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ciekawe :)

Odpowiedz

Małgo
Małgo | 2010-01-06 19:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wreszcie coś innego niż tylko pozycje do porodu i dieta w kolejnych trymestrach

Odpowiedz

Małgo
Małgo | 2010-01-06 19:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wreszcie coś innego niż tylko pozycje do porodu i dieta w kolejnych trymestrach

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?