Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jaka ryba na obiad? Zielona lista ryb od WWF

| 22.04.2016, aktualizacja: 26.04.2016 | 1

Ryby trzeba jeść - i można je podawać już niemowlętom (choć nie wszystkie). Ale czy wiesz, że jeśli nadal będziemy jeść je w taki sposób jak dotychczas to za 40 lat w morzach i oceanach może w ogóle zabraknąć ryb? Wydrukuj sobie listę tych niezagrożonych wyginięciem i miej ją przy sobie podczas zakupów.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Ryba na obiad
fot. Fotolia

Zakończyła się półtoraroczna organizowana przez Fundację WWF Polska oraz Fundację Szkoła na Widelcu Kampania na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanow. Jej celem było zwiększenie świadomości Polaków na temat tego, jakie gatunki ryb i owoców morza są zagrożone, ale też zachęcenie do wybierania tych, których stan jest stabilny.

O co chodzi z zagrożonymi rybami?

Co 20 minut z wielkich akwenów znika jeden gatunek. Aż 30 proc. morskich stworzeń jest zagrożonych wyginięciem. W Bałtyku zaś tylko 3 z 10 poławianych gatunków znajduje się na stabilnym poziomie. Naukowcy twierdzą, że 90 proc. komercyjnie poławianych gatunków ryb i skorupiaków na świecie jest eksploatowanych nadmiernie lub na granicy bezpieczeństwa. Dlaczego? Bo to przynosi ogromne dochody. I właśnie dlatego my jako konsumenci, kupujący konkretne gatunki ryb, mamy wpływa na to, co znajdzie się na rynku. Bo jeśli nie będzie popytu na dany gatunek ryb, to będzie się go poławiało mniej. Dlatego jeśli następnym razem będziesz chciała kupić tuńczyka lub solę, zastanów się, czy koniecznie musisz. Może wybierzesz naszego rodzimego śledzia lub makrelę? Twój wybór może mieć znaczenie dla ochrony zagrożonych gatunków.

Zobacz też: Jak wybierać ryby dla dziecka?

Czy kampania był skuteczna?

Organozatorzy twierdzą, że tak. I przytaczają dane.  Wyniki badania pokazują, że Polacy mają większą wiedzę na temat tego, jakie gatunki są zagrożone wyginięciem oraz po które można sięgać bez obaw. Znacząco wzrosła liczba osób świadomych zagrożenia wyginięciem takich gatunków jak: tuńczyk błękitnopłetwy (z 26 proc. do 36 proc.), łosoś bałtycki (z 32 proc. do 39 proc.), halibut (z 13 proc. do 19 proc.) oraz sola (z 8 proc. do 13 proc.). 
W ramach projektu wydano książkę kucharską „Ryby wybrane”, której wersję elektroniczną można pobrać ze strony: ryby.wwf.pl, a także poradnik „Jaka ryba na obiad?”, który dzieli najpopularniejsze gatunki ryb i owoców morza na trzy grupy:

  1. Oznaczona zielonym światłem - po te gatunki można sięgać bez obaw, bo stan ich stad jest obecnie stabilny, a ich połowy nie wpływają negatywnie na bioróżnorodność mórz i oceanów. 
  2. Oznaczona ostrzegawczym, żółtym światłem - są w niej gatunki, których przy zakupie należy zachować szczególną uwagę, bo dane na temat ich populacji są niepełne, lub połowy czy hodowla szkodzą środowisku. 
  3. Oznaczona czerwonym światłem - prezentuje listę ryb i owoców morza zagrożonych wyginięciem. Z jedzenia i kupowania tych gatunków powinniśmy całkowicie zrezygnować.


A więc jaka ryba na obiad? Kliknij w obrazek poniżej i wydrukuj swoją ściągę.
 

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Magda
Magda | 2016-09-28 23:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tylko to trochę bez sensu bo niby czemu mam nie kupować już zabitej ryby? Czy to zwiększy liczebność stada?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?