Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jaki poród, takie dziecko

| aktualizacja: 21.08.2012 | 19

Dlaczego dziecko jest takie wrażliwe? Co powoduje, że tyle płacze albo tak długo śpi? Odpowiedzi na te pytania mogą mieć związek z rodzajem porodu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
mama, poród, szpital, ciąża, tata, lekarz
Sposób, w jaki noworodek przyszedł na świat, nie pozostaje bez wpływu na jego samopoczucie, szczególnie w pierwszych miesiącach życia.

Warto o tym wiedzieć więcej – to pozwoli ci nie tylko zrozumieć swoje dziecko, ale też lepiej się nim zajmować.

Najlepszy i dla mamy, i dla noworodka jest poród naturalny

Przejście przez kanał rodny dobrze wpływa na kondycję dziecka, pomaga mu przygotować się do momentu narodzin, złapać pierwszy oddech, dostosować do nowych warunków i… lepiej rozwijać. A korzyści dla mamy? Łatwiej zacieśnia więź z dzieckiem, karmi piersią, radzi sobie ze stresem poporodowym. W ten sposób może też uniknąć depresji i szybciej wraca do zdrowia.

Nie wszystkie dzieci rodzą się w ten sposób. Cesarskie cięcie, wywoływanie porodu, lekarstwa podawane podczas akcji porodowej – to nie należy do rzadkości. Ratują życie i zdrowie (chociaż nie zawsze stosuje się je ze wskazań medycznych), ale mogą też zaburzyć pierwszy oddech dziecka, pogorszyć stan jego zdrowia, sprawić, że będzie gorzej przystosowane do nowych warunków.

Noworodki przychodzące na świat przez cesarskie cięcie

Znany amerykański pediatra, badacz emocji i odczuć najmłodszych dzieci, dr T. Berry Brazelton, zwraca uwagę, jak bardzo poród może wpłynąć nie tylko na ich samopoczucie i zdrowie, ale też na psychikę i temperament. Brazelton zauważył, że dzieci, które rodzą się przez cesarskie cięcie, w wyniku porodu wywoływanego lub przedwczesnego, to często tzw. noworodki „wrażliwe”, które z większym trudem przystosowują się do życia z drugiej strony brzucha.

Jeśli twój poród nie przebiegał tak, jak sobie wymarzyłaś, i sporo było w nim „medycyny”, niewykluczone, że przez kilka pierwszych miesięcy życia dziecko będzie małym wrażliwcem. Każda zmiana w otoczeniu takiego malca, np. włączenie światła, dźwięk, sprawiają, że reaguje gwałtownie i nie umie się uspokoić. Jego ciało drży, zmienia się zabarwienie skóry, akcja serca i oddech przyspieszają.

Warto wiedzieć, że mali „wrażliwcy” potrzebują więcej snu, spokojnego i przyjaznego środowiska oraz ciszy. Nie można narażać ich na zbyt dużą liczbę bodźców z zewnątrz. Najlepiej dawkować im zabawę, ograniczyć liczbę wizyt obcych osób i tzw. przekładania z rąk do rąk. Spraw swojemu maluszkowi łóżeczko z baldachimem, postaraj się, by spał w przytulnym i cichym pokoiku.

Nie dziw się, że często i głośno płacze – noworodki, które przyszły na świat podczas trudnego porodu, mają problemy z przechodzeniem z jednego stanu świadomości do drugiego. Trudno im przesypiać noc, bo np. przechodząc z fazy snu głębokiego do lekkiego, nie potrafią same ponownie zasnąć. Od razu napinają się, krzyczą i prężą. Podobnie gdy rozbudzą się, nie są w stanie przez chwilę poleżeć w łóżeczku, zabawić się własnymi rączkami, popatrzeć na zabawki.

Noworodki przychodzące na świat przez poród naturalny

Potrafią szybciej zaakceptować zmiany wokół siebie, łatwo uczą się reagować mniej gwałtownie na bodźce z zewnątrz. Są zatem spokojniejsze, mają dłuższe okresy czuwania, bardziej interesują się światem zewnętrznym, a tym samym lepiej się rozwijają.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (19)
avatar

Paula
Paula | 2017-06-25 22:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja rodziłam przez cc. Niestety po porodzie mały trafił do inkubatora bo przez źle odessane wody miał zapalenie płuc. Przez pierwsze dni nie mogłam go wziąć na ręce czy nakarmić. Był karmiony mm i dostawał probiotyk Coloflor Cesario, który miał uzupełnić mikroflorę jelit w to czego nie dostał ode mnie. Po kilku dniach udało mi się rohulać laktację i kangurować. Jednak kuraci probiotykiem nie przerwałam do 5 miesiąca. Dziś jest zdrowym i pogodnym dzieckiem.

Odpowiedz

Anulla
Anulla | 2017-05-11 23:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rodziłam naturalnie, bez znieczulenia, 16 h, córeczka 4,2kg... obie byłyśmy wycieńczone... a ona jak zaczęła płakać po jakiś 2h od porodu to tak płakała przez kolejne 4 miesiące...

Odpowiedz

Becia
Becia | 2017-04-09 19:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rodziłam przez cc, nie miałam wyboru, bo dziecko nie odwróciło sie. Mały urodził sie zdrowy, silny, nie mieliśmy problemów neurologicznych ani żadnych innych. Jedyne co to zaraz po porodzie dziecku podano FFbaby, by skolonizowac jego przewód pokarmowy właściwymi bateriami, by nie doszło do zakażenia bakteriami szpitalnymi.

Odpowiedz

matka
matka | 2017-04-09 17:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ehhh co za bzdety. Poród przez cięcie czasami potrafi uchronić dziecko przed poważnymi problemami. Mi wykonano cc bardzo późno, uparli się że uda się urodzić naturalnie. W efekcie dziecko urodziło się z silnym stanem zapalnym i przeszło bardzo inwazyjną antybiotykoterapię w pierwszych dniach życia.

Odpowiedz

Milka
Milka | 2017-02-27 20:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czasem wyboru nie ma. Ważne jednak jak się postępuje po porodzie. Trzeba walczyć o kp, zadbać o kolonizację dobrymi bakteriami. Skin to skin, i my też dawaliśmy probiotyk Coloflor Cesario.

Odpowiedz

Ola
Ola | 2016-12-03 19:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chyba tak samo myślał lekarz mojej matki. O mało co się nie udusiłam pępowiną, bo za późno przeprowadził cesarskie cięcie. Gdyby zrobił to od razu, być może nie miałabym teraz takiej nerwicy, bo przecież po duszeniu się przez tyle czasu zostaje trauma, organizm to pamięta.

Odpowiedz

dariadi
dariadi | 2016-06-17 22:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wiem na jakiej grupie badawczej ów pan dr przeprowadzał badania, ale rodziłam przez cc, dziecko 10 w skali Apgar, spokojne, wyciszone, przesypiało całe noce niemal od samego początku, praktycznie w ogóle nie płakało, rozwija się ekspresowo i patrząc na rówieśników nawet szybciej, ciekawe świata i w wiecznym ruchu. Ja również wróciłam do formy bardzo szybko, bliskość z dzieckiem nawiązałam od razu, nie było tez problemów z pokarmem, ani depresją. Większość koleżanek rodziła naturalnie i ich przypadki idealnie pasują do opisanego przypadku z cc. Także z całym szacunkiem dla dr. Brazeltona, ale trochę się ta jego teoria kupy nie trzyma. Wiadomo, że i w jednym i w drugim przypadku są dzieci jak moje i te opisane w artykule, ale patrząc na inne matki to nie ma to żadnego związku z metodą porodu. No może poza wydaleniem wód płodowych, bo to czysta logika, ale nic poza tym. Jedyne co może zrobić taki artykuł to straszyć matki, które mają planowaną cc.

Odpowiedz

JESTEM Z CESARKI I DOBRZE MI Z TYM
JESTEM Z CESARKI I DOBRZE MI Z TYM | 2016-06-10 10:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To jest kłamstwo i stek bzdur.

Odpowiedz

Ewik
Ewik | 2016-02-18 11:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale głupoty, rodziłam naturalnie w 3h bez komplikacji, a Mały niespokojny, płaczliwy i ciężko nie raz mu zasnąć, dzieci maja swój charakter po prostu

Odpowiedz

evka
evka | 2015-08-07 04:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rodzilam przez cc ze względu na bardzo wysokie ciśnienie i nie zaluje ze poród odbył sie w taki sposób. Dochodzilam do siebie co prawda kilka dni ale obylo sie bez żadnych depresji poporodowych itp. Jestem nadwrazliwa na bol i panicznie balam sie tego ze byc może ktos z lekarzy wpadnie na pomysl bym rodzila sn. Jedne są d stanie wytzymc taki bol inne nie. Mój syn jest okazem zdrowia. W ogóle nie choruje, nie jest nadwrażliwy ani na swiatlo ani na dzwieki, max apgar. A szwagierka rodzila sn i jej syn jest strasznie nadwrażliwy. Włączenie w domu miksera,odkurzacza, krajalnicy, domofonu czy dźwięk telefonu wywołuje nagly i dlugi płacz. Maly boi sie wszystkiego dosłownie, często choruje.... Koleżanka zaś rodzila naturalnie i tak popekala i tak ja pocięli i ze dostala takiej szoku poporodowego ze dziecka widziec nie chciała. Na szczęście jej przrszlo po kilkunastu godzinach. Dochodzila do siebie trzy tygodnie dluzej niż ja po cesarce bo jej rana nie chciała sie goić i doszedł do tego antybiotyk. Powiedzial ze nigdy w zyciu więcej sn. Nie ma co tak demonizowac cc bo to jest taki sam poród jak sn. A powie tak kazda matka ktora dzieki cc ma zdrowe dziecko. Amen 😁

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?