Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wyprawa na porodówkę - zadania dla taty

| 15.10.2010, aktualizacja: 10.08.2014 | 4
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
mama, tata, ciąźa, kobieta, brzuszek
Pewnie chcesz, aby twój partner był przy tobie w czasie porodu? Ale czy on wie, do czego właściwie jest ci potrzebny? Daj mu ten artykuł do czytania, aby sprawdził, jakie zadania ma do wypełnienia.
Jako osoba towarzysząca i pomagająca przy porodzie będziesz zapewne musiał stać się kierowcą, masażystą, pocieszycielem, „zabawiaczem”, a także... rzecznikiem oraz adwokatem w jednym. To spora odpowiedzialność dla mężczyzny. Nasze podpowiedzi ułatwią ci to zadanie.

Przygotuj sprzęt techniczny

Pusty bak z benzyną czy tkwienie w korkach w drodze do szpitala raczej nie spotkają się z aprobatą twojej właśnie rodzącej żony. Zadbaj, by takie niespodzianki was ominęły. Chodzi o te najbardziej podstawowe, „techniczne” sprawy: dopilnuj, żeby mieć zawsze benzynę w baku (tankuj częściej, nie jeździj „na oparach”), a jeśli szpital jest w płatnej strefie parkowania, to miej przy sobie zawsze trochę drobnych. 

Zapakuj wodę i przekąski

Poród to zwykle długi proces. Przydadzą się herbatniki na przegryzkę dla przyszłej mamy i, oczywiście, woda niegazowana (chyba że lekarz zabroni jej picia i jedzenia). Ty jako partner i zaangażowany pomocnik także możesz zrobić się głodny czy spragniony. Zamiast cierpieć w milczeniu lub zniknąć na długie – i być może najważniejsze – minuty w pobliskim sklepie czy kiosku szpitalnym jeszcze w domu przygotuj niezbędnik i postaw go obok torby porodowej. Zapakuj do niego dobrą wodę, lekkie przekąski, orzeszki – dla siebie i dla swojej żony.

Pamiętaj o zabraniu torby

Ten bagaż w przedpokoju nie stoi tam bez przyczyny. Choć może już się przyzwyczaiłeś do jego widoku i traktujesz jako zbędny mebel – on tam jest, bo trzeba go zabrać na porodówkę! Są w nim przecież ubranka i pieluszki dla malucha oraz rzeczy potrzebne twojej żonie po porodzie. Nie zapomnij go wziąć, twoja partnerka może nie mieć do tego głowy, gdy już się zacznie! A wcześniej przypomnij jej, by nie odkładać pakowania na ostatnią chwilę. 

Czytaj też: Zdarzają się ucieczki z sali porodowej

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Plums
Plums | 2016-05-24 10:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeżeli twój partner jest empatą i na co dzień cierpi patrząc jak np tobie się coś dzieje nieprzyjemnego to Nie zabieraj go na porodówkę. Nie będzie mógł ci pomóc i sam będzie czuł się źle. I tyle.

Odpowiedz

Pani dobra rada
Pani dobra rada | 2016-02-26 14:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To czy chcesz porod rodzinny to zalezy tylko od ciebie ale jesli chcesz znac zdanie innych to ja ci mowie NIGDY W ZYCIU!!! Przy porodzie musisz sie skupic na oddychaniu, parciu i sluchaniu lekarzy zeby szybko urodzic i sobie w miare poradzic a rodzina bedzie tylko przeszkadzac dawac niby dobre rady i cie stresowac!! Nie mowiac juz o tym ze maz moze zaslabnac a jak beda jeszcze inni to czy chcesz by polowa rodziny w krocze ci patrzylo??? Tylko Spokoj moze nas uratowac :) jak rodzinka bedzie za drzwiami i po wszystkim wejdzie do sali to nic im sie nie stanie... Ja mojego sama z sali wyrzucilam gdy akcja sie zaczela i wyszedl a tak byl caly czas ze mna i starczy :)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

nitriua
nitriua | Pani dobra rada | 2016-10-21 20:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Od kiedy poród to słuchanie lekarzy i położnych?
Kobieta nie wie jak rodzić?

Odpowiedz

nula
nula | 2016-02-08 13:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przy narodzinach pierwszego dziecka chciałam by mąż był obecny. On jednak opóźniał swój przyjazd do szpitala,a jak już dotarł na porodówkę wychodził przy każdej nadarzającej się okazji lub sam ją wynajdywał. Miałam bardziej dość jego niż bóli porodowych. Przy drugim porodzie już nie chcę żeby był w sali. Może czekać przed porodówką i po narodzinach wejść.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?