Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jem prawie jak mama

| 04.08.2008, aktualizacja: 04.08.2008 | 1

Gdy maluch kończy pół roku, nadchodzi pora na coraz bogatsze menu. Organizm dziecka zaczyna potrzebować składników, których próżno szukać w mleku.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
niemowlę, kuchnia, jedzenie, rozszerzanie diety
U niemowląt karmionych piersią wprowadzanie nowych pokarmów najlepiej zacząć po 6. miesiącu, u „butelkowych” – po 5. Wiele chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość, miażdżyca, nadciśnienie, osteoporoza, alergia, ma źródło we wczesnym dzieciństwie. Właściwe odżywianie od narodzin pozwala uniknąć ich w wieku późniejszym.
Uwaga! Decyzję o rozszerzaniu diety i wprowadzaniu nowych pokarmów konsultuj zawsze z pediatrą.

Wprowadzanie nowych smaków
Czy wiesz, jak wprowadzać do diety maluszka potrawy inne niż mleko? Oto pięć zasad.
1. Wybierz dobry moment. Najlepiej przed południem, kiedy dziecko nie jest głodne ani zmęczone. Gdy jest chore, ma kiepski nastrój, ząbkuje, może odrzucić nowy smak.
2. Nowości podawaj pojedynczo, w małych ilościach. Na początek wystarczy np. łyżeczka jednoskładnikowego przecieru z warzyw lub niesłodzonej kaszki. Jeśli zaczniesz od słodkiego jabłka, napotkasz opór, podając np. brokuły. Odczekaj kilka dni, by sprawdzić, czy malec toleruje nowości. Jeśli nie pojawią się zaparcia, biegunki, kolki, wysypka, dziecko może je jeść.
3. Zmieszaj nowość z potrawą lubianą. Warzywną papkę lub kaszkę z mlekiem, (z piersi lub modyfikowanym). Gdy dziecko jada już ziemniaki, dodaj do nich marchew. Maluszek łatwiej zaakceptuje nowy smak, jeśli będzie przypominał ten, który już polubił.
4. Dbaj o konsystencję. Zacznij od zmiksowanych, półpłynnych dań, które łatwo przesuwać językiem i połykać. Gdy malec opanuje tę sztukę, podaj gęstsze dania, potem te, które trzeba gryźć.
5. Nie zrażaj się niepowodzeniami. Ponów próbę za parę dni, a potem znowu i… jeszcze raz, ale nie zmuszaj. Do nowego smaku trzeba przywyknąć.

Co i kiedy na talerzu dziecka
Warzywa
- dzieci karmione butelką – w 5. miesiącu,
- dzieci karmione piersią – w 6–7. miesiącu.
Na początek zupka, najlepiej dwuskładnikowa, np. z ziemniaka i marchewki. Co kilka dni dodawaj do niej pojedynczo: pietruszkę, seler, fasolkę szparagową, groszek, brokuły. Do 8–9. miesiąca unikaj warzyw wzdymających (kapustne, strączkowe, cebulowe), a u dzieci z kolkami i bólami brzucha do 2–3. roku życia.
Uwaga! Ugotuj i zmiksuj, dodaj po łyżeczce kaszki pszennej oraz oliwy z oliwek lub masła. Gdy jest za gęsta, rozcieńcz wodą (używaj dobrej jakościowo). Zacznij od 3–4 łyżeczek zupy.

Owoce
Soczek, a potem tarte owoce.
- dzieci karmione butelką – soki w 5. miesiącu,
- dzieci karmione piersią – w 7. miesiącu.
Uwaga! Zacznij od soku z jabłek, potem marchewki, a następnie z dwóch składników, np. jabłek i dyni. Nie dosładzaj. Do ukończenia 1. roku unikaj podawania bananów, cytrusów, truskawek, poziomek, szczególnie u dzieci z rodzin obciążonych alergią.

Mięso
-
dzieci karmione butelką – w 6. miesiącu,
- dzieci karmione piersią w 7. miesiącu.
Najpierw indyk, kurczak, królik, cielęcina i jagnięcina. Chuda wołowina i chudy schab wieprzowy można podawać około 8–9. miesiąca życia.
Uwaga! Osobno ugotowane mięso dodaj najpierw do zupy. Zacznij od łyżeczki, by pod koniec roku dojść do łyżki. Może być tylko gotowane lub pieczone, bez sosów.

Kaszka
-
dzieci karmione butelką – w 6. miesiącu,
- dzieci karmione piersią – w 5. miesiącu.
W tym czasie wprowadzaj do diety malca kaszkę mannę (w ilości 2–3 g). Inne kaszki lub kleiki (z glutenem lub bez) w 7. miesiącu.
Uwaga! Zacznij od zmieszania łyżeczki kleiku ze swoim mlekiem lub mieszanką. Kaszkę albo kleik możesz też połączyć z zupą, przecierem owocowym. Po 2–3 tygodniach dodaj do mleka gotowane na wodzie (aż się rozkleją) kasze, np. jaglaną, kukurydzianą.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

buzka
buzka | 2008-09-12 14:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja postawiłam na jedzenie słoiczkowe, bo nie chciałam ryzykować robienia zupek z warzyw kupowanych na straganie. Mój synek był absolutnie zafascynowany nowym smakiem i konsystencją. Teraz synek je już wieloksładnikowe zupki, ale nadal jesteśmy na gerberkach, bo jednak mam zaufanie do słoiczków no i nie ukrywam, że to wygoda.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?