Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jeśli widzisz matkę zmagającą się z płaczącym dzieckiem...

| 30.08.2016, aktualizacja: 26.10.2016 | 162

„Nie potrafisz zapanować nad dzieckiem?” - Słyszałaś to kiedyś? Ta mama na skraju łez ma dość oskarżycielskich spojrzeń przechodniów. Napisała poruszający wpis z prośbą tylko o jedno.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(23)
Dziecko w histerii
"Jesteście silne i świetnie sobie radzicie" – wspiera inne matki, a wszystkim obserwatorom matczynych zmagań chce powiedzieć...

„Tak wygląda macierzyństwo” - tymi słowami Aly Brothers rozpoczęła swój poruszający post zamieszczony na Facbooku. „Bez żadnych fantazyjnych filtrów, bez ładnego oświetlenia, bez nowej szminki. To potargane, mokre od deszczu włosy, wczorajszy makijaż, którego nie zmyłam bo byłam za bardzo zmęczona i łzy. Macierzyństwo jest TRUDNE. Samotne macierzyństwo jest CIĘŻKIE.”
 

Po porannej wycieczce z synami na zakupy, która nie poszła zgodnie z planem, chce przekazać ważny komunikat dla innych niezależnie czy są rodzicami, czy nie. 

„Mój najmłodszy syn płakał praktycznie przez cały pobyt w sklepie. Nie chciał siedzieć w wózku, nie chciał być zapięty, chciał pomieścić całe zakupy na kolanach. Dostał szału. Rzucił butem, wyrzucił mój portfel, wyrzucił 3 artykuły spożywcze, które nie mieściły mu się na kolanach i rozpłakał się, a ludzie zaczęli się patrzeć na nas. To jeszcze było w porządku, mogę sobie z tym poradzić.

Mój 3-letni syn chciał być supermenem i stanął na wózku. To jeszcze było w porządku. Powiedziałam mu, żeby trzymał się i stanął prosto. Nie zrobił tego. Zbuntował się, odchylił do tyłu i strącił rzeczy z ekspozycji. Przechylił się i zderzył z nieznajomym. Kazałam mu zejść. Pobiegł daleko przede mną, otwierając wszystkie drzwi zamrażarki i mówiąc, że chce mieć to wszystko. Próbowałam sobie z tym poradzić.

Zatrzymywałam się wielokrotnie, by uspokoić siebie i dzieci... i wtedy zobaczyły balony. Och, jak moje dzieci uwielbiają balony. Chcieli te ogromne, które kosztują 8$. Zawarliśmy umowę – kupimy jednego balona i się nim podzielą. Zgodzili się. Każdy z nich powiedział: „podzielę się” i uśmiechnął się, gdy wybierałam największego balona z Myszką Micki. Ale gdy odchodziliśmy, już nie chcieli się dzielić. Krzyczeli, wołali, walczyli. Kasjer i ludzie w kolejce rzucali mi piorunujące spojrzenia.

Wszystkie spojrzenia skierowane były na mnie, jakby chciały powiedzieć: „Nie potrafisz zapanować nad dziećmi?

Piorunujące spojrzenia, szepty i osądy są trudne do zniesienia. Jeśli widzisz zmagającego się rodzica i dziecko rzucające się w furii, jeśli widzisz mamę na skraju łez... proszę, powiedz jej coś miłego. Proszę nie grom jej wzrokiem i nie osądzaj. 

Do wszystkich matek, które miewają dni takie, jak mój: Widzę cię, znam cię, jestem z tobą. Jesteś silna i poradzisz sobie”.

Denerwują was spojrzenia otoczenia, gdy wsze dziecko płacze? Zdarzyło wam się usłyszeć coś niemiłego? Napiszcie w komentarzach.

Zobacz też: Będę broniła prawa mojego syna do noszenia spódnic!
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (162)
avatar

mary
mary | 2016-09-09 19:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja mam córkę z autyzmem. Na pierwszy rzut oka tego nie widać bo nie ma zachowań które potocznie kojarzą się z autyzmem Ma 7 lat i zdarza się że ma zły dzień i wszystko jest na nie. rzadko wrzeszczy ale jak już to słychać w całym markecie. Staram się ją hamować ale przecież jej nie zaknebluję tym bardziej że trwa to parę minut a nie godzinę. Słyszę komentarze o skutkach bezstresowego wychowania, beznadziejnych matkach, i oczywiście słynne ja to bym sobie tak nie pozwolił. Jestem sama, pracuję, a po pracy muszę czasem zrobić zakupy, a nie mam z kim zostawić córki. Wiem, że pisk, który potrafi zaprezentować może przeszkadzać,ale przez te 2-3 minuty przy kasie chyba można powstrzymać się od komentarzy. Nie prosiłam o chore dziecko, ale je mam i nie zamknę córki w jakimś ośrodku tylko dlatego że czasem krzyknie w sklepie

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Po prostu Mama jak Każda...
Po prostu Mama jak Każda... | mary | 2016-09-09 22:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Olać ludzi, jesteś Ty i Twój Skarb, jak ktos nie chce, niech nie patrzy, niech odejdzie do innej kasy... dzis w dobie netu niech zrobi zakupy przez internet jeśli przeszkadza mu obcować z piszczacym dzieckiem... ja mam na to wywalone... mojaa druga córka wchodzi na takie tony, że mi samej pękają bębenki, ale co, zaknebluje?? Wyrosnie z tego... A Twój Skarb?? Dziecko to dziecko, takie są prawa dzieciństwa, nawet z autyzmem, dzieciństwo nie powinno znać granic ludzi ograniczonych.. to niech ci w kolejkach sklepowych zastanawiają się co z nimi nie tak..

Odpowiedz

karmakoma
karmakoma | 2016-09-09 16:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To zacznij moze dziecka pilnowac
..ja ma 2 maluchow (2 i 4) i nigdy nie pozwolilam na takie zachowanie. Dzuevi sa fajne i usmiechniete. Nie lataja same po sklepie/ulicy bo od tego jest plac zabaw. Na co rodzic pozwala to sa efekty.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

endzi
endzi | karmakoma | 2016-09-09 17:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie kazde dziecko ma taki charakter jak twoje nie osadzaj nie zarzucaj zlego wychowania ta kobieta jest dla nich matka i ojcem w jednym robi wszystko co moze

Odpowiedz

Calmdown
Calmdown | karmakoma | 2016-09-09 19:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zrób jeszcze dwa i dopiero będziesz się mogła porównywać z samotną matką z dwójką dzieci!

Odpowiedz

Anusiek
Anusiek | karmakoma | 2016-09-09 20:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szkoda Ciebie bardzo droga "matko Polko" zapewne masz tabun babć do pomocy i nie rozumiesz co to znaczy robić wszystko samemu bo mąż pracuje i nie ma nikogo z kim można zostawić dzieci taka cudowna z Ciebie mamunia ,że po macierzyńskim uciekłaś do pracy a dzieci z opiekunką

Odpowiedz

Jagoda
Jagoda | karmakoma | 2016-09-09 21:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam 4 i bywa rożnie jak nie biegają jak szalone to mówią dziwne rzeczy tak głośno żeby wszyscy do okoła słyszeli i nie tresuje ich jak zwierzęta w cyrku tylko tłumacze hak należy sie zachować w rożnych miejscach -przecież wkoncu zrozumieją to tylko dzieci i nie wieże w to ze są na świecie dzieci ktore choć przez chwilkę nie rozrabiają 😡

Odpowiedz

skla
skla | karmakoma | 2016-09-30 21:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

idealna matka. gratuluje. ............................

Odpowiedz

Katarakta
Katarakta | karmakoma | 2016-09-30 21:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiesz co karmakoma- wal się !!!!!
I oby Twoje dzieci wprowadziły Ciebie kiedyś z tego zadufania i jakże cudownej równowagi.
Pilnować to można psa albo roweru..

Odpowiedz

Matka Polka
Matka Polka | 2016-09-09 16:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Byłam z moim 16 miesiecznym Synkiem nad morzem . W zwiazku z tym , ze ja i Maz do najnizszych nie nalezymy S rowniez jest bardzo wysoki i nie znam nikogo kto dal by mu mniej niz dwa latka . Plaza , piasek wszedzie woda fale foremki Dzieci i ... Ludzie . S w szale i amoku chcial byc wszedzie i wszystkiego dotknac . Ja w drugiej ciazy ( najlepiej wiecie jak wyglada pierwszy trymestr-wrak czlowieka) S wchodzil Ludziom na koce bo kazdy praktycznie przy samej wodzie . Ja probowalam to opanowac i zabieralam . U S slowo nie wolno a juz nie daj Boze jak Go odciagam dziala jak płachta na byka i wrzeszczy . Moje Dziecko nie płacze - moje Dziecko piszczy i wrzeszczy na tyle glosno ze zwraca na siebie uwage w zasiegu niewyobrazalnym. Te spojrzenia , te szepty pod nosem jakis koszmar ... wzielam Go na rece i wrocilam na koc . Jedyne wolne miejsce bylo niestety tylko w poblizu przebieralni , a S byl ciekawy kto i gdzie tam sie ukrywa ( slynna zabawa w akuku) szybko do Niego podbieglam a On uciekajac wpadl twarza w piasek . Ludzie patrzyli na mnie , jak na potwora jakbym to ja Go przewrocila ! I wymazala buziunie w piasku ! Te komentarze to jakis koszmar . Plakalam wycierajac i oplukujac mu twarz woda z butelki . Moj Maz akurat byl po parawan ... gdy wrocil zajął się Dzieckiem a ja stanelam i zapytalam tych Ludzi czy mają Dzieci ? Nikt sie nie odezwal ... po czym wyrwalam długą przed siebie zeby ochlonac . Zrozumie tylko ten kto ma Dzieci , kto kiedys sam musial uczyc odrozniac dobre od zlego . A to nie jest proste ... ja podziwiam inne Matki i nie oceniam . Kazde Dziecko jest INNE . A tym bardziej kazda z Nas i nie innym to oceniac .

Odpowiedz

Aś
| 2016-09-09 16:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moj ma 15 miesięcy i ostatnio na spacerze dostał szału. Na rękach było źle, na nogach tez bo kładł sie na chodniku, na rękach wyrywał sie tak, ze bałam sie ze go upuszcze. Wtedy miła Pani zwróciła mi uwagę ze nie umiem zając sie dzieckiem i ze to ona bardziej zwraca uwagę na małego niż ja. Na koniec usłyszałam ze nie każdy moze chcec i tu zacytuje " słuchać jak bachor sie drze". Druga Pani mnie pocieszyła mówiąc, ze pierwsza Pani nie ma chyba dzieci i nie wie jak to jest. Ja rozumiem ze maluch płacze, staram sie tulić synka, brać na ręce. Ale teraz jest tak ze nie mogę sie ruszyć na krok bo jest płacz. Przytulenie albo pomaga albo nie jak w opisanej sytuacji, ale jesli mam wybór trzymać synka za wszelka cenę jak on sie wyrywa i go upuścić bo jest taki silny to wole wsadzić do wozka.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Justyna
Justyna | | 2016-09-11 00:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój dwuletni syn kiedyś zrobił awanturę bo zabrałam go z placu, a tego nie chciał. Pierwszy raz urządził mi scenę kładąc się i krzycząc jednocześnie. O trzymaniu na rękach też nie było mowy. Zamiast się z nim szarpać, pozwoliłam mu leżeć na chodniku i krzyczeć. Obserwowałam go stojąc dwa kroki od niego. Moje opanowanie i brak reakcji go uspokoiło. Zmèczył się i po chwili przebiegł do mnie. Mocno go przytuliłam, otarłam mokre policzki , wzięłam na ręce i w spokoju poszliśmy do domu. Więcej tak nie zrobił. Teraz zanim opuściły plac, żegnamy się ze wszystkim po kolei (papa piasek, papa zabawki, itd). To jest świetny sposób, polecam :) Dodam jeszcze, że podczas wspomnianej wcześniej sytuacji też miałam gapiów. Jedna kobieta omal głowy nie straciła od litościwego kiwania. Ignorujè takie sytuacje a na głupie "pouczające" komentarze reaguję ironicznym uśmiechem i sknieniem głowy :)

Odpowiedz

Dagmara1984
Dagmara1984 | 2016-09-09 15:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Takich ludzi ktorzy patrza jest wszedzie pelno;)

Odpowiedz

lola
lola | 2016-09-09 13:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Od razu przypomniała mi się sytuacja która całkiem niedawno miała miejsce. Syn rano zdecydowanie wstał lewą noga i ciągle patrzył tylko co by zepsuc, jak dokuczyć i wszystko co wbrew zasadą. Na dwór "nie" do sklepu "nie" w domu oczywiście też nie chciał siedzieć. Ryk krzyk na karzdym kroku do tego ciągle potracana siostra też płacze. Po wielu sprzeczkach wyprawado sklepu z rowerem po kilku wizytach w piwnicy i zmienianiu zdania na temat co chce wziąć- przestałam na rowerze aby nareszcie ruszyc na zakupy. W sklepie oczywicie wszystko chcę to bo jest taki obrazek, to bo ktos ma no i ciagle tłumaczenia. I idąc tak przez sklep wszyscy ludzie wieszali na nas swe oczy. Wkoncu mlody opuścił sie i wjechał.... w regał z winami...... ja biegnę nabuzowana nie majac już sił, a tu starszy Pan nie pamiętam już dokładnie co powiedział, ale było to tak pozytywne, że do końca dnia nie potrafili mnie już zdenerwować. Życzę wszystkim aby napotykali sie tylko na takich ludzi!

Odpowiedz

jagoda
jagoda | 2016-09-09 09:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

filmik rodem z jakiejś sekty! fuuu

Odpowiedz

Ainagz
Ainagz | 2016-09-08 23:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dzis pierwszy raz spotkalam sie z takim zjawiskiem szlismy na plaze nad morzem nagle nasz starszy synek poprostu wymyslil sobie zebysmy poszli w pezeciwnym kierunku my razem z tata dzieci nie zmienilismy kierunku marszu wiec mlody zaczal krzyczec i ogolnie protestowac 99% mijajacych nas ludzi usmiechali sie pokrzepiajaco ale jedna bardzo nie sympatyczna pani powiedziala lodowatym tonem "uspokujcie to dziecko!!" normalnie cos mnie wtedy trafilo czy ona naprawde przez te sekunde az tak ucierpiala ze musiala to skomentowac ? Nie rozumiem takich ludzi i potepiam takie zachowanie i mam do takich osob zal bo albo zapomnialy jak to jest jak 2 latek sie na cos uprze albo co gorsze dla nich nigdy nie mialy szczescia byc opiekunem lub rodzicem takiego szkraba wiec dla wszystkich Mam i opiekunow dzieci zycze wytrwalosci a opinie tych potepiajacych nie sa nic warte bo to nie sa ludzie tylko automaty pozbawione uczuc i odruchu współczucia

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

jagoda
jagoda | Ainagz | 2016-09-09 09:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

żadne automaty....płacz dziecka jest bardzo nieznośnym dźwiękiem więc Mamy, Mamusie, Mamuśki bądźcie też wyrozumiałe dla innych ludzi

Odpowiedz

Liv
Liv | 2016-09-08 19:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się że najgorsze są babcie wiecznie zwracają ci uwagę że maj dwu letnia córka płacze jak bym nie wiedziała o tym ale ostatnio jedna przebija sama siebie kupiłam córce bluzkę chciała sama ja mieście więc dałam jej reklamowe miała szła zadowolona ale jedna babcia zrobiła mi mega awanturę że wykorzystuje małe dziecko i każe jej nosić ciężkie rzeczy a biednego dziecku już pewnie ręką zdretwiala

Odpowiedz

Maja
Maja | 2016-09-08 11:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem mamą siedmiolatki, gdy mała miała 3 lata wpadła w historię bo czegoś jej zabroniłam. Rzuciła się na podłogę i zaczęła uderzać nogami i rękoma a nawet głową a przy tym panicznie płakała. Wiecie co zrobiłam w tym momencie, nie uwierzycie! Położyłam się obok niej, zaczęłam krzyczeć i uderzać rękoma i nogami tak jak Ona. Wyobraźcie sobie ze gdy zorientowała się co się dzieje, zdebiała. Wstała, spojrzała na mnie i powiedziała PRZEPRASZAM. Od tamtej chwili sytuacja nigdy już się nie powtórzyła. 😀

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?