Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jesteś w ciąży? Pierwszą wizytę u ginekologa będziesz miała za rok, czyli po porodzie!

| 20.10.2015, aktualizacja: 20.10.2015 | 10

Włos zjeży ci się na głowie! Wejdź i poznaj wyniki raportu opublikowanego przez Fundację Rodzić po Ludzku. Okazuje się, że ciąża i poród w Polsce wymaga nieludzkiej cierpliwości.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Lekarz ginekolog bada ciężarną
fot. fotolia
Polska państwowa służba zdrowia nie ma litości dla kobiet w ciąży - zbyt długi czas oczekiwania na wizytę u ginekologa i błędne informacje dotyczące konieczności posiadania ubezpieczenia to największe bariery dla ciężarnych, tak wynika z najnowszego raportu Fundacji Rodzić po Ludzku.

Ile czeka ciężarna na wizytę u ginekologa?

Próbowałaś umówić się na pierwszą wizytę w ciąży u ginekologa? Jak długo musiałaś na nią czekać? 

W ramach "Monitoringu dostępności do usług ginekologiczno-położniczych" Fundacji Rodzić po Ludzku, ankieterki sprawdziły blisko 500 placówek medycznych z kontraktami z NFZ. 

W 43% placówek w Polsce czas oczekiwania na 1. wizytę u ginekologa w ramach publicznego ubezpieczenia wynosi nie dłużej niż tydzień (średni czas oczekiwania na wizytę wynosił 18 dni). Niestety w 1/4 placówek ciężarne zmuszone są czekać miesiąc i dłużej. To zdecydowanie zbyt długo. Najbardziej zaskakujące są przypadki, w których wyznaczano wizytę za ponad siedem miesięcy (385, 243 i 209 dni). Jak to możliwe, by termin oczekiwania na pierwszą wizytę w ciąży wyznaczano po porodzie?!  

Z uzyskanej od Narodowego Funduszu Zdrowia odpowiedzi wynika, że "nie ma standardu mówiącego o maksymalnym czasie oczekiwania w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej".
W większości placówek (blisko 80%) nie istniały żadne odrębne zasady dotyczące przyjmowania kobiet w ciąży!

Z analizy wynika, że najtrudniej doczekać się na wizytę u ginekologa ciężarnym z regionu centralnego, najszybciej zaś umówią się na wizytę mieszkanki rejonu wschodniego.

Ciężarna nie musi być ubezpieczona!

Jednocześnie w ponad połowie publicznych placówek ciężarne otrzymują błędną informację, że muszą być ubezpieczone, aby móc korzystać z państwowej opieki zdrowotnej. Kobiety rejestrujące się w przychodni usłyszały:
  • "Oczywiście, że trzeba być ubezpieczonym, każdy musi",
  • "trzeba dopytać w czasie wizyty, ale wolimy, jak kobieta jest ubezpieczona",
  • "właściwie to nie musi być ubezpieczona, ale mogą robić problemy przy porodzie",
  • "jeśli w EWUŚ wyskoczy się na czerwono, podpisuje się takie zaświadczenie",
  • "niby przysługuje opieka ginekologiczna w ciąży, ale wie pani, jakoś to trzeba załatwić, na kuroniówkę się zapisać czy do kogoś, nie można tak cały czas być nieubezpieczoną".
Według Konstytucji RP kobieta w ciąży jest objęta szczególną opieką ze strony państwa.

Czy to właśnie dla kobiet w ciąży czas oczekiwania na wizyty nie powinien być najkrótszy, a informacje dotyczące wymaganych dokumentów jak najbardziej zgodne z prawdą?
Biorąc po uwagę dbanie o zdrowie przyszłej matki i dziecka zniesienie tych barier zarówno według Fundacji, jak i nas powinno być priorytetowe w kontekście polityki prorodzinnej w Polsce. 

Czy w ciąży korzystałaś z państwowej opieki medycznej? jak długo czekałaś na wizytę u ginekologa? Piszcie w komentarzach.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

zytaw
zytaw | 2016-08-22 12:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cześć, przychodni na Karowej w Warszawie zaproponowano mi termin za 3 miesiące, na Inflanckiej musiałam czekać już tylko miesiąc. W związku z czym umówiłam się prywatnie (wizyta 150 konsultacja + 100 zł USG). Do tego cała lista badań diagnostycznych o łącznej wartości 360 zł. A co miesiąc płacę składki na ubezpieczenie zdrowotne.. Polska.

Odpowiedz

xxx
xxx | 2016-04-14 17:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W Wielkopolsce 5 miesięcy -do lekarza na NFZ z dobra/bardzo dobra opinią

Odpowiedz

Ols
Ols | 2016-03-24 08:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

1 dzien max 2

Odpowiedz

enka
enka | 2015-10-23 18:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem kobiety w ciąży powinny być przyjmowane na preferencyjnych warunkach ja miałam czekać 2 miesiące i tak o ile na cytologia mogę sobie poczekać to w ciazy juz niekoniecznie. Nie każdego stać na prywatne wizyty

Odpowiedz

brak
brak | 2015-10-21 22:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam. Ja na wizytę czekałam ponad miesiąc. Ponieważ miałam wyjazd służbowy to poszłam prywatnie by potwierdzić przypuszczenia.

Odpowiedz

Justyna
Justyna | 2015-10-21 16:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja chciałam wszystkie Panie pozdrowić z Olsztyna :) na pierwszą wizytę dostałam się w dniu w którym dowiedziałam się że jestem w ciąży. Pani Ginekolog przyjęła mnie tego samego dnia w którym do niej zadzwoniłam, tzn powiedziała że dzisiaj przyjmuje bez położnej i tylko robi usg, ale zrobiła mi usg i potwierdziła ciążę. Teraz mam regularne wizyty. O dziwo udało mi się nawet wcisnąć do endokrynologa w szpitalu tego samego dnia :D nasłuchałam się troszkę od doktorki bo musiała pomarudzić i pokręcić nosem ale grunt że w dniu w którym dowiedziałam się że jestem w ciąży (7 tydzień) odrazu miałam zaliczone wizyty, zaświadczenie o ciąży dla pracodawcy i umówione kolejne wizyty :) oczywiście wszystko na NFZ

Odpowiedz

Viki
Viki | 2015-10-21 12:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Na pierwszą wizytę państwową u ginekologa czekałam prawie 2 miesiące,co zmusiło mnie do pójścia do lekarza prywatnie.Nie pomogły tłumaczenia ,że jestem w ciąży-najwyraźniej takich pacjentek jak ja jest wiele..Pochodzę z Podkarpacia.

Odpowiedz

dorota
dorota | 2015-10-20 21:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jestem obecnie w ciazy i nie mam zadnych problemow z umawianiem wizyt. jestem przyjmowana w dniu rejestracji. zdarzylo mi sie dwa razy zapomniec o wyzycie i jak zadzwonilam do rejestracji to po otrzymaniu informacji iz jestem w ciazy bez problemu karta do lekarza zostala wyciagnieta. nie ma zadnego dramatu....

Odpowiedz

Gosc
Gosc | 2015-10-20 20:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hehe, nie przesadzajmy, mieszkam w Norwegii i w pierwszej ciazy nie widzialam ginekologa wcale, w drugiej podczas porodu, poniewaz pojawily sue komplikacje, wiec w Polsce nie jest zle ;) po porodzie tez oczywiscie nie ma czegos takiego jak kontrola u ginekologa ;)

Odpowiedz

Maminka
Maminka | 2015-10-20 17:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Korzystałam z Państwowej opieki medycznej, na pierwszą wizytę 3 dni z tego względu, że lekarz którego wybrałam w państwowej przychodni przyjmował tylko w piątki, przy czym zasada była taka, jak jesteś w ciąży przychodzisz BEZ wcześniejszej rejestracji i masz pierwszeństwo. Ja dowiedziałam się we wtorek, a w piątek byłam już po pierwszej wizycie :) Pochodzę z Małopolski :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?