Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Karampuk – recenzja audiobooka dla dzieci

| aktualizacja: 29.10.2012 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
karampuk, audiobook
fot. materiały prasowe
Na książkach Ludwika Jerzego Kerna wychowali się nie tylko wasi rodzice, ale także i niektórzy dziadkowie. To literatura, która w się nie starzeje. Mądra, dowcipna, zmuszająca w taktowny sposób do myślenia. Karampuk, choć napisany ponad czterdzieści lat temu, także nic nie stracił ze swej atrakcyjności.
Posłuchajcie, jak opowieść o króliku z kapelusza interpretuje Artur Barciś. Mistrzostwo świata. I jeszcze ta muzyka Astora Piazzoli!
 
Tym, którzy nigdy nie słyszeli o Karampuku, wyjaśniam, że ten śmieszny królik urodził się w czasie występu Miguela Campinello w jego cylindrze. Nic dziwnego, że mały uszaty Karampuk uważa magika za swego/swą matkoojca. 
 
Bohaterami opowieści jest zatem ta przedziwna para. Królik, który zachowuje się jak małe dziecko, i magik uosabiający rodzica. Widoczne to jest na każdym kroku. Przeczytajcie zresztą poniższy fragment, aby się o tym przekonać:
 
Karampuk z mistrzem Miguelem, trzymając się za ręce, wyszli wreszcie w podskokach na ulicę. Sprawiali wrażenie rozbawionych przyjaciół, którzy wracają z jakiegoś bardzo udanego przyjęcia. Było późno i po ulicach spacerowało niewiele osób.
”Całe szczęście - myślał sobie mistrz Miguel - że jest ciemno i nie widać, jak się wygłupiam. Strach pomyśleć, co by to było, gdybym tak musiał podskakiwać w świetle dziennym...”
”Co za pech - myślał sobie w tym czasie Karampuk - że akurat jest noc i że tak mało ludzi widzi mój spacer z najsłynniejszym magikiem świata, który jednocześnie jest moimi rodzicami. Ubrany jestem w śliczny płaszcz, a na głowie mam jego magiczny cylinder. Naprawdę szkoda, że na ulicach jest tak mało ludzi...”
Ludzie zresztą nie bardzo zwracali uwagę na tę dziwną parę. O tej porze na ulicach miast dzieją się najrozmaitsze rzeczy i widok dwóch wesołych, wracających do domu przyjaciół, nie jest niczym nadzwyczajnym. Że szli podskakując sobie co chwila? Cóż, radość może się objawiać w różny sposób. Jeden sobie podśpiewuje, a inny znów może sobie podskakiwać. Wolno mu, byle robił to kulturalnie i nie zakłócał innym wieczornego spokoju.
 
Prawda, że to fantastyczna opowieść? Lubię takie książki, które mogą czytać i dzieci, i dorośli. Niesamowicie działają na naszą wyobraźnię. Dowodzą także, że tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy między światem dorosłych i dzieci. Na końcu i tak wszyscy dochodzą do porozumienia. Wystarczy, że każda ze stron ustąpi przynajmniej mały kroczek. To się nazywa kompromis. Posłuchajcie, zapraszam.
 
Karampuk
Autor: Ludwik Jerzy Kern
Czyta: Artur Barciś
Producent: Buka
4 CD

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?