Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Karm mądrze

| 28.07.2011, aktualizacja: 20.10.2011 | 2
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
akcja MTJ
fot. Panthermedia
To, co dziecko teraz je, ma wpływ nie tylko na to, jak szybko rośnie. Mądre karmienie jest dobrą inwestycją w przyszłość. Zapobiega cukrzycy, nadwadze, chorobom serca.
Na pewno wiesz, że  sposób odżywiania dziecka ma wpływ na jego rozwój, zdrowie, odporność. Ale czy wiesz, że to właśnie teraz jego organizm „programuje” na całe życie swój metabolizm, czyli tempo przemiany materii? Taki „program komputerowy” zostaje zakodowany w każdej komórce. Właściwie dlatego mądrze teraz odżywiając dziecko, możesz w przyszłości zapobiec otyłości, cukrzycy, miażdżycy. Od początku ucz malca dobrych nawyków. Czym skorupka za młodu nasiąknie...

1. Nie podtykaj bez przerwy jedzenia
Z badań wynika, że co piąty półroczny maluszek dostaje co najmniej dziesięć posiłków w ciągu doby! To znacznie za dużo! Organizm musi mieć czas na trawienie. Pozwól maluszkowi trochę zgłodnieć. Już w drugim półroczu życia przyzwyczajaj dziecko do jedzenia tylko 5–6 posiłków dziennie.

2. Podawaj najlepsze

To znaczy produkty wysokiej jakości; naturalne, a nie wysoko przetworzone: chude mięso, ryby, nabiał, warzywa, owoce, kasze i kaszki. Proponuj płatki owsiane, a nie śniadaniowe; plasterek pieczonego mięsa zamiast parówek; soki zamiast napojów; jogurty i serki naturalne zamiast słodkich owocowych (możesz do nich sama dodać owoce).

3. Nie spiesz się z dorosłymi daniami
Dla 10-miesięcznego dziecka nie nadaje się kotlet schabowy i parówka. Kotlet jest zbyt ciężkostrawny, a parówka mało wartościowa. Niemowlęta powinny dostawać dania dla nich przygotowane (lub gotowe). Gdy dziecko skończy rok, przyzwyczaj je powoli do diety
z domowego stołu: pod warunkiem, że będzie lekkostrawna. Nadal nie podawaj produktów smażonych, fast foodów.

4. Ograniczaj słodycze

Im później dziecko pozna ich smak, tym to dla niego zdrowsze. Lepiej, jeśli jak najdłużej jedynymi słodkościami będą dla niego owoce. Oczywiście w drugim roku życia nic się nie stanie, gdy malec czasem zje coś słodkiego. Niech to jednak będzie domowe ciasto (drożdżowe, sernik), a nie batony czy jajko-niespodzianka. Nie podawaj słodyczy jako nagrodę, bo dziecko zacznie je traktować jako coś wyjątkowego.

5. Nie dosalaj 
Jesteś przyzwyczajona do soli, pieprzu i innych przypraw, dlatego zupki z samych jarzyn mogą ci się wydawać mdłe. Malec nie ma jednak jeszcze tak wyrobionego smaku, jak ty, i wcale mu to nie przeszkadza. Jeśli zaczniesz dosalać mu zupy, bardzo szybko się do tego przyzwyczai i potem na pewno już nie zechce nieposolonych. Niestety sól sprzyja powstawaniu nadciśnienia. Jedna porcja nie zrobi maluchowi żadnej szkody, ale przez miesiące (i lata) ze szczypty soli urasta góra i pojawiają się problemy ze zdrowiem.

6. Nie dosładzaj
Ponad połowa rodziców dosładza maluchom przetarte owoce, a 15 proc. – nawet zupki jarzynowe! Zupełnie niepotrzebnie. Od początku przyzwyczajaj malca do naturalnego smaku owoców i warzyw. Nie dosładzaj ich. Biały cukier (czyli sacharoza), nie jest niemowlęciu potrzebny.

7. Ograniczaj soki

Gotowe, niemowlęce soczki, a także domowe soki  ze świeżych owoców lub warzyw są zdrowe, jednak dziecko nie może ich pić za dużo. Niemowlęta powinny wypijać dziennie najwyżej 150 ml soków. Tymczasem badania wskazują, że aż 17 proc. półrocznych i prawie 30 proc. rocznych malców wypija ich znacznie więcej. Zbyt duża ilość soków sprzyja nadwadze i próchnicy. Dobrym zwyczajem jest rozcieńczanie soków wodą.
 
8. Przyzwyczajaj do picia wody

Lepiej zaspokoi pragnienie niż słodkie herbatki czy soki. Woda jest też najszybciej przyswajalna przez organizm, co będzie bardzo ważne np. w czasie biegunki czy upałów, kiedy organizm potrzebuje uzupełnienia płynów. Ucz malca picia wody!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

asana83
asana83 | 2011-08-15 11:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świetny artykuł! Obawiam się, jednak, że nie wiele mam wyciągnie z niego naukę. Często spotykam się z ostracyzmem innych kobiet, które bardzo się mi dziwią, że mój 10 miesięczny nie jada tego co my, lecz ma oddzielnie przygotowywane posiłki z warzyw gotowanych na parze. Nie daję również dziecku słodyczy, nie solę i nie pozwalam podjadać między posiłkami.Inne mamy są oburzone,że nie karmie dziecka parówkami i sztucznie barwionymi lizakami. Po przeczytaniu artykułu utwierdziłam, się w przekonaniu, że zapewniam prawidłowy jadłospis mojemu synkowi, szkoda tylko, że niewiele mam zdrowe poglądy na sposób odżywiania swoich dzieci.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

asana83
asana83 | asana83 | 2011-08-15 11:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świetny artykuł! Obawiam się, jednak, że nie wiele mam wyciągnie z niego naukę. Często spotykam się z ostracyzmem innych kobiet, które bardzo się mi dziwią, że mój 10 miesięczny nie jada tego co my, lecz ma oddzielnie przygotowywane posiłki z warzyw gotowanych na parze. Nie daję również dziecku słodyczy, nie solę i nie pozwalam podjadać między posiłkami. Inne mamy są oburzone że nie karmie dziecka parówkami i sztucznie barwionymi lizakami. Po przeczytaniu artykułu utwierdziłam, się w przekonaniu, że zapewniam prawidłowy jadłospis mojemu synkowi, szkoda tylko, że niewiele mam, ma zdrowe poglądy na sposób odżywiania swoich dzieci.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?