Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie taka butelka straszna!

| 14.04.2010, aktualizacja: 22.12.2013 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
mama, niemowlę, spacer, karmienie butelką, wózek
Czujesz się jak wyrodna matka, bo zamiast piersi podajesz dziecku butelkę? Skończ z wyrzutami sumienia i uwierz, że karmiąc dziecko mlekiem modyfikowanym naprawdę nie wyrządzasz mu krzywdy.
Być może jeszcze w ciąży kupiłaś smoczek, butelkę i pierwsze pudełko mleka. Albo planowałaś karmić piersią, ale okazało się, że gdy maluch ssie, czujesz zbyt wielki fizyczny dyskomfort. Mogło być i tak, że źle znosiłaś presję karmienia „na żądanie”, byłaś zmęczona ciągłymi pobudkami albo bezmleczna dieta mamy alergika była już nie do wytrzymania.

Nie ma znaczenia, z jakich powodów zdecydowałaś się przestawić malca na mleko modyfikowane. Nie zadręczaj się. To, że karmisz butelką, nie oznacza, że jesteś gorszą mamą niż kobiety, które przez pierwsze miesiące albo lata podają swoim dzieciom pierś.

Wybierz to, co najlepsze

Trudno przecenić jakość maminego pokarmu, ale nowoczesne mleko modyfikowane na szczęście nie ma nic wspólnego z pamiętnym proszkiem w niebieskich woreczkach, którym my byliśmy karmieni w dzieciństwie. Dzisiaj mieszanki mają dobrze zbilansowany skład, lekkostrawne białko (tak spreparowane, aby zmniejszyć ryzyko alergii), a do tego są wzbogacane w witaminy, probiotyki albo żelazo. Możesz wybrać mleko modyfikowane odpowiednie dla małego niejadka, dla dziecka z ryzykiem alergii albo dla malca, który często ulewa.

Pamiętaj o korzyściach

Karmienie butelką ma też zalety! Trudno ci w to uwierzyć? Ale przecież właśnie dzięki karmieniu mlekiem modyfikowanym twój mąż ma większe szanse na włączenie się do aktywnej opieki nad dzieckiem, a dzięki temu wcześniejsze nawiązanie z nim głębokiej więzi emocjonalnej. Jeśli już od pierwszych dni życia po porodzie będzie aktywnie uczestniczył w opiece – przewijał, nosił, kąpał i właśnie karmił – malec szybko dostrzeże jego obecność. Ty również możesz na tym skorzystać. Jeśli np. umówisz się z mężem, że to do niego należy pierwsze nocne karmienie dziecka, wreszcie będziesz mogła zacząć się lepiej wysypiać. A to olbrzymia korzyść nie tylko dla ciebie, ale i dla malca. Wypoczęta mama rzadziej się denerwuje, no i ma więcej sił na zabawę z maluchem.

Nie daj się zwariować

Pozytywny wpływ naturalnego karmienia (zwłaszcza w ciągu pierwszych dni po porodzie) na rozwój fizyczny i umysłowy dziecka jest niepodważalny. Na szczęście nie znaczy to, że malec karmiony butelką już na starcie ma gorzej: przecież o jego zdrowie i intelekt możesz dbać na wiele sposobów! Na prawidłowy rozwój dziecka wpływa nie tylko rodzaj mleka, jaki dostaje w pierwszych miesiącach, ale też późniejsza dieta i styl życia, np. uprawianie sportów. Przecież jeszcze trzydzieści lat temu lekarze radzili mamom, aby przechodziły na sztuczne karmienie. Większość twoich znajomych została zresztą wychowana na butelce. A czy rzeczywiście są grubi, wciąż łapią przeziębienie i nie grzeszą inteligencją?!

Karm uważnie i z czułością

Mimo że nie karmisz piersią, zadbaj, aby posiłki dziecka były okazją do zacieśniania relacji między wami. Kiedy karmisz i jednocześnie przytulasz malca do siebie, on zaczyna kojarzyć twój widok z przyjemnością, jaki niesie pełny brzuszek. To właśnie podczas jedzenia maluszek uczy się polegać na rodzicach i wiązać ich obecność z poczuciem komfortu. Ułóż dziecko na kolanach i patrzcie sobie w oczy. Karmienie może być magicznym momentem dla was obojga, bez względu na to, czy maluch pije z piersi, czy z butelki.

Okazuj miłość także między posiłkami

Postaraj się, aby malec doświadczał twojej miłości nie tylko podczas podawania butelki. Dziecko, zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia, jest spragnione bliskiego kontaktu fizycznego z mamą, noś je zatem i tul jak najwięcej. Możesz je włożyć np. do chusty (takie kangurowanie zalecają również lekarze) albo położyć w samej pieluszce na swoim nagim brzuchu. Twoje ciepło, zapach skóry i znany maluchowi jeszcze sprzed narodzin rytm bicia serca sprawią, że poczuje się szczęśliwy.   

Konsultacja: Anna Kałuba-Korczak, psycholog, pracuje w Uniwersytecie dla Rodziców.


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?