Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dlaczego mamy nie karmią piersią? Powód jest smutny...

| 26.11.2016, aktualizacja: 12.04.2017 | 132

85% kobiet deklaruje w czasie ciąży, że będzie karmić piersią. Znacznie mniej rzeczywiście to robi.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(16)
fot. Fotolia
Pytania o to, w jaki sposób karmi się dziecko, padają zawsze w kierunku świeżo upieczonej mamy. Pierś, czy butelka? Czy wybór naprawdę zależy od kaprysu mamy???

Nie i jeszcze raz nie! Większość kobiet chce karmić piersią, tylko z różnych powodów nie jest im to dane. Wybór butelki to nie wygodne rozwiązanie, tylko często jedyne, by dziecko były najedzone i rozwijało się prawidłowo. Posłuchajcie doradcy laktacyjnego, jej opowieść, otworzy Wam oczy na wiele spraw.

„Według badań z 2012 r. 85% kobiet deklaruje, że będzie karmić swoje dziecko minimum 3 m-ce. Niestety jak się okazuje, wiele z nich rezygnuje z tego wcześniej. Dlaczego? Czy to ich ciało zawodzi, natura, dziecko?

Od 7 lat pracuję jako doradca laktacyjny. I wiem, że powodów jest wiele, ale w dużej mierze zawodzi system. Owszem, wiele kobiet nie może karmić piersią z przyczyn biologicznych, ale nie wszystkie. Wiele z nich, gdyby otrzymało na czas właściwą pomoc, mogłoby, choć częściowo karmić naturalnie. Znam wiele kobiet, których piersi były w stanie wyprodukować około 1/3 potrzebnego dziecku mleka, ale wtedy zawsze można włączyć karmienie uzupełniające, bez rezygnowania z naturalnego.

Czytaj: Karmienie mieszane - kiedy, jak i po co?

Nie zapominajmy też, że wiele dzieci ma problem ze ssaniem, przez różnego rodzaju problem choćby z podniebieniem. Tym dzieciom także można pomóc, ale potrzeba na to właściwej opieki medycznej oraz właściwej diagnozy. Wiele rzeczy można wypracować-czasem trwa to kilka dni, czasem tygodni. Większość mam dostaje wizytę konsultanta laktacyjnego w szpitalu (choć nie zawsze, wiele matek donosi, że jeśli urodziły w weekend, to nie przysługuje im). Mogą też dostać wspaniałego konsultanta laktacyjnego; a może nie. Może ich konsultant laktacyjny spędza 5 minut z nimi, a może całą godzinę. Tak czy inaczej, wiele matek wraca do domu i stwierdza, że karmienie piersią jest inne, niż było w szpitalu. Nawał mleka może być opóźniony, a ich dzieci są głodne. Pojawia się panika. Wiele matek zaczyna odczuwać ból z krwawiących sutków kilka dni po urodzeniu. To jest zupełnie normalne, ale zniechęca kobiety.

Czytaj: Jak leczyć popękane brodawki piersiowe?

Takim kobietom potrzebne jest wsparcie eksperckie. Jeżeli go nie dostaną, nic dziwnego, że wiele matek po prostu rezygnuje z karmienia w pierwszym tygodniu lub dwóch. One nie wiedzą, gdzie szukać pomocy...”

A jak było u Was? Czy Wy też musiałyście zrezygnować z karmienia piersią? Jaki był powód, piszcie w komentarzach.

Czytaj także: Raz z piersi raz z butelki
źródło: scarymommy
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (132)
avatar

asia2011
asia2011 | 2017-05-25 09:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja swojego syna karmiłam 3 lata 6 m-cy i 2 tygodnie, ale nie narzekam tylko pod koniec karmienia po 3 roku i 4-5 m-cach zaczął mnie podgryzać, ale i tak z 1,5-2 m-ce jeszcze wytrzymałam i nie żałuje tak długiego karmienia, ale też rozumiem w części mamy, które karmią mm

Odpowiedz

Rolll
Rolll | 2017-05-24 18:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Synka karmiłam 15 miesiecy, od poczatku karmienia popekane brodawki spowodowały, że po 2 tygodniach wstawiłam jedną butelkę dziennie, żeby choc przez chwilę nie czuć bólu. Dzieciątko nabawilo mi się skazy więc postanowiłam wyeliminować butelkę i wrocic spowrotem tylko do piersi. Udało się. Pomyślalam, że przy drugim dziecku jak się uda to przejdę na mm żeby nie przeżywać tego bólu po raz kolejny. Problem z brodawkami trwał dłużej, bo ponad 2 miesiące zanim wszystko się wygojiło. Bolało tak samo. A mówili, że po pierwszym razie brodawki się zachartowały. Mija juz 18 miesiecy a Moja córcia dalej ze 4 - 5 razy na dobe woła mleka od mamy. Pewnie potrwa to jeszcze troszkę.

Odpowiedz

Lenka
Lenka | 2017-05-24 17:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Synka karmię piersią już prawie 5 miesięcy i nie narzekam. Przez pierwszy tydzień nie było łatwo, wiadomo nowa sytuacja. Jednak miałam to szczęście, że w szpitalu pokazano mi jak karmić, dostałam różne ulotki o karmieniu piersią i odwiedziła mnie ze 2 razy położna laktacyjna. Butelkę daję małemu tylko ze ściągniętym wcześniej pokarmem gdy na dłużej muszę wyjść z domu.

Odpowiedz

synkowa
synkowa | 2017-05-24 16:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kobiety, to zupełnie normalne na polskie warunki, że w szpitalach nie pokazują jak przestawiać dziecko do piersi. Myślę że każda mama powinna zdać się na instynkt. Pierwszego synka karmi łam piersią rok czasu i to był najpiękniejszy okres, choć początki zawsze są trudne, z drugim maluszkiem to samo, chociaż popękane brodawki i nawały mleczne nie należą do przyjemnych. Nic nie może zastąpić więzi którą tworzy się między mamą a dzieckiem podczas naturalnego karmienia.

Odpowiedz

mamusia
mamusia | 2017-05-24 16:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

corke karmilam 4 i pol roku a syna juz 4i pol miesiaca , starsi byli gora pol roku

Odpowiedz

Kasia
Kasia | 2017-05-24 15:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Karmila dwoje dzieci piersia, corke 9 mies, synka rok. Pomimo pogryzionych brodawek, strasznego bolu przy zapaleniu piersi nie przestalam karmic. Wiadomo poczatki byly trudne kiedy dziecko uczylo sie ssac, ale z czasem bol minal I nie wyobrazam sobie zeby karmic inaczej.

Odpowiedz

anonimka
anonimka | 2017-05-24 14:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem niektóre kobiety traktują piersi jako obszar erogenny, ,seksualny. Nie potrafią oddzielić obecnego stanu macierzyńskiego od wcześniejszego (piersi jako obiekt pożądania mężczyzny raczej obszar erotyczny niż ten przez który miałoby się karmić dziecko) i dlatego nie chcą karmić.

Odpowiedz

Natai28
Natai28 | 2017-05-24 14:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

karmienie piersią uważałam i nadal uważam za ważny aspekt w pierwszych miesiącach życia dziecka. Swojego pierwszego syna karmiłam 3 miesiące. Powód? Presja otoczenia. Syn lubił jeść może nie często ale dużo. Niestety po pewnym czasie pokarmu zaczęło mi brakować choć nie przeszkadzało mi że muszę częściej przystawiać go do piersi, wiedziałam że syn waży więcej niż powinien więc nic mu by nie było przez ten chwilowy deficyt. Jednak osoby z rodziny na każdy płacz dziecka reagowały -na pewno jest głodny! -masz za mało mleka! -zapłacze się ten dzieciak! Choć płacz nie był spowodowany głodem lecz kolką. Presja na mojej osobie, stres i zdenerwowanie sprawiły że miałam jeszcze większe problemy z mlekiem, rzeczywiście posłuchałam ,,życzliwych" osób i przeszłam na mleko modyfikowane. Teraz jestem w drugiej ciąży i wiem że chcę karmić jak najdłużej piersią i w razie problemów udam się po poradę w zakresie laktacji do kompetentnych osób.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Agata
Agata | Natai28 | 2017-05-24 16:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam identycznie przy pierwszym dziecku. 3 miesiące i koniec karmienia przez takie właśnie rady. Drugie dziecko karmiłam 1,5 roku nie słuchając już tych co doradzali dokarmiać. Obecnie zaczęłam tą przygodę po raz trzeci i również nastawiam się na 1,5 roku karmienia ☺

Odpowiedz

Alguienos
Alguienos | Agata | 2017-05-24 22:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też tak miałam, a wszystko dzięki teściowej - to jej zawdzięczam brak pokarmu a karmiłam tylko półtora miesiąca...niestety, jednak potwory na świecie też są, z jedną nawet dane jest mi mieszkać... stres robi swoje, a 'dobre' rady to nic jak tylko stres dla mamy. Każdy kto ma dzieci miał swoje 5 minut i nic nikomu do wtrącania, wrr...

Odpowiedz

Matka chlopca i dziewczynki
Matka chlopca i dziewczynki | 2017-05-24 14:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie karmilam. Mam 2 dzieci obydwoje na butelce. I szczerze nie widze roznicy miedzy dzieckiem karmionym piersia a butelka. Moje ani nie odbiegaja od normy ani w jakos nie choruja. Czasem zdazy sie jelitowka czy katar ale czy dzieci karnuace piersia nue maha kataru. Karmienie piersia w polsce staje sie wrecz terrorem. Straszne!!

Odpowiedz

Ania
Ania | 2017-05-24 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwsza córka przy piersi rok i 8 miesięcy. Druga rok i 3 miesiące. Teraz synek 6 tygodni też tylko naturalnie. I to po trzech cesarkach. Nie było kolek i problemów z brzuszkiem.A że czasem troszkę pobolalo przy nawale pokarmu lub zranionej brodawce, to wliczone w cenę.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?