Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Kiedy rośnie niejadek

| 19.08.2008, aktualizacja: 19.08.2008 | 4

Wydaje ci się, że twoje dziecko ma zbyt słaby apetyt. Nie musisz opierać się na domysłach. Istnieją wymierne sposoby, by to sprawdzić.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, karmienie, niemowlę, niejadek
Organizm sam wie, ile jedzenia mu potrzeba i właściwie reguluje apetyt dziecka. Najlepszymi wskaźnikami odpowiedniego rozwoju fizycznego malucha są przyrost masy ciała i... jego zadowolenie.

Wahania apetytu
Ochota na jedzenie zmienia się u dziecka z wiekiem. Można powiedzieć, że łaknienie dostosowuje się do potrzeb rozwijającego się organizmu. Niemowlak pije mleko i je kaszki z apetytem zależnym od pory dnia, samopoczucia, a nawet temperatury powietrza. Słabnący apetyt pod koniec pierwszego roku życia może wynikać z pragnienia urozmaicenia smaków. W tym czasie dziecko coraz bardziej interesuje się też otoczeniem, więc posiłki stają się dla niego mniej ważne. Odkrywanie świata w pozycji pionowej może tak je absorbować, że trudno mu dłużej usiedzieć przy stole. Roczny maluch chętnie jednak chwyta w rączkę łyżkę i próbuje już sam jeść. Ochoczo pije również z podawanego mu kubka. Tylko nieliczne dzieci w tym wieku nie mają apetytu na nic innego poza mlekiem.
Dwulatek miewa mniejszy apetyt w związku z kształtującym się w tym okresie zmysłem smaku. Przestają mu odpowiadać potrawy, które kiedyś lubił. Za to z chęcią próbuje nowych. Podczas jedzenia wykazuje się również coraz większą samodzielnością.
Trzylatek może grymasić i narzekać, gdy namawiasz go na potrawy, których nie chce spróbować. Jego apetyt bywa zmienny. To okres przekory, sprawdzania granic i manifestowania własnej woli, także podczas jedzenia. W tym wieku dziecko bez problemu posługuje się łyżką i widelcem, swobodnie pije też z kubka.

Dlaczego nie chce jeść
Brak apetytu może mieć różne przyczyny, np:
• Alergia pokarmowa. Przyczynia się do braku apetytu, jeśli maluch nie jest na specjalnej diecie. Upewnij się, że dziecko nie ma uczulenia na to, co je. Po zjedzeniu uczulającego pokarmu mogą pojawiać się bóle brzucha, biegunki, maluch może nie mieć ochoty na posiłek.
• Zaparcia. Kłopoty z przemianą materii może wywołać za duża ilość produktów mlecznych, a zbyt mała owoców, warzyw i wody. Jeśli zmiana diety nie przyniesie efektu, idź do lekarza.
• Traktowanie jedzenia jako nagrody, która ma skłonić do dobrego zachowania, oraz dawanie „łapówek” za zjedzenie podstawowego posiłku – te metody nigdy nie skutkują.
• Przekarmianie. Dziecko nie chce jeść, gdy jest już wystarczająco najedzone. Odczekaj i nie zmuszaj go do siedzenia nad talerzem. Spróbuj podawać małe porcje– zbyt duże zniechęcają.
• Dokarmianie. Przekąski podawane między posiłkami powodują uczucie sytości i dziecko nie czuje łaknienia np. przed obiadem.
• Stres. Dziecko natychmiast wyczuwa atmosferę panującą w domu, zdenerwowanie czy zaniepokojenie rodziców. Im szybciej poprawią się relacje między domownikami, tym prędzej dziecku wróci apetyt.
• Choroba. Maluch jest smutny, pokłada się, nie ma ochoty na zabawę, odmawia zjedzenia posiłku. Sprawdź, czy nie pojawiła się u niego gorączka.

Fachowa pomoc
Kiedy zauważysz, że dziecko traci na wadze, jest ospałe, idź z nim do lekarza. Obserwuj, co maluch je, jak często i w jakich okolicznościach. Problem z apetytem lekarz może stwierdzić na podstawie masy ciała i wzrostu dziecka. Naniesie te dane na siatki centylowe (znajdują się w książeczce zdrowia), by ocenić, czy maluch przybiera na wadze, czy utrzymuje się w normie wyznaczonej dla jego wieku, czy w porównaniu z rówieśnikami pozostaje w dolnych lub górnych granicach wzrostu i wagi.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

casiopea
casiopea | 2011-07-16 14:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiesz, z niejadztwa oraz z różnych problemów z przewodem pokarmowym wyleczyłam dwoje moich dzieci: 9-miesięczniaka i 14-latka. Kiedy przypominam sobie te wszystkie wydarzenia związane z jedzeniem i wszystkie czynności wokół talerza, wiesz to była dla mnie gehenna, płacz…myślałam już że wpadnę w nerwicę. Wtedy zamówiłam mieszankę ziół u bioenergoterapeutki, zielarki, zioła stare jak świat, popularne, pospolite, tajemnica tkwi w recepturze i sposobie podawania, czyli posypywania maleńką szczypeczką, a nie np. parzenia, gotowania, paprania, jak to się powszechnie stosuje.
Zioła są przeznaczone dla niejadków - pobudzają apetyt oraz do wyleczenia przewodu pokarmowego, który z różnych powodów szwankuje. Przeznaczone są dla dzieci i dorosłych, tylko dawka jest różna - zależna od wieku. Tajemnica tkwi w recepturze oraz w sposobie podania - do każdego posiłku szczypeczka - tyle co główka od szpilki na początek, nawet jeśli tym posiłkiem jest sucha bułka czy batonik. U młodszaka już po tygodniu zauważyłam chęć do jedzenia, starszak był strasznie sceptyczny - ukrywałam ziółka na kromce suchego chleba, który smarowałam masłem - jadał głównie chleb z masłem, u niego chęć do jedzenia pojawiła się już po trzech dniach. Dziś jak sobie przypomnę to piekło związane z odżywianiem moich dzieci to dostaję gęsiej skórki, ale dzieci nie są już niejadkami, wręcz przeciwnie - jedzą wszystko, a zioła stosowałam u obojga zaledwie miesiąc - później nie były już potrzebne. Zioła kosztują 35 zł, jeżeli nie jesteś z Wrocławia mogę je zamówić i wysłać Ci pocztą. Od razu powiem, że nie mam w tym żadnego interesu, po prostu jestem tak szczęśliwa, że ten koszmar z jedzeniem mam już za sobą, że postanowiłam opublikować moją radość w Internecie - wszędzie gdzie tylko będę mogła, i podzielić się z innymi rodzicami niejadków moimi doświadczeniami i sposobem, w jaki poradziłam sobie z moimi własnymi niejadkami i także z samą sobą - miałam kiedyś w życiu taki trudny okres - dużo pracy, dużo stresów, dużo kawy i nerwów, strasznie źle się czułam i miałam okropny wstręt do jedzenia, schudłam tak strasznie, że ze wstydu nie rozbierałam się na plaży, wyglądałam jak kościotrup, ale to było tylko w jedno lato, następnego wyglądałam już normalnie, zastosowałam te ziółka i wszystko wróciło do normy.
Powyższe informacje pragnę opublikować na wszystkich forach, bardzo proszę nie usuwać tego posta, nie spamuję, a to, co robię, robię wyłącznie z potrzeby serca, pragnienia pomocy ludziom, głównie matkom, które są w rozpaczy, tak jak ja kiedyś byłam oraz w podziękowaniu za pomoc, której udzielono mnie oraz dwójce moich dzieci, chociaż żadne słowa nie są w stanie tej wdzięczności wyrazić.
Pozdrawiam serdecznie
casiopea

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

dziko
dziko | casiopea | 2014-11-11 08:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam dwulatke która nie chce pod żadnym sposobem jeśc tylko mleko i kaszki ,prosiłabym o nazwe tych ziułek sama sobie zamówię .pozdrawiam,


Odpowiedz

mmonia
mmonia | dziko | 2016-02-26 14:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jak nazywa się mieszanka tych ziół ?

Odpowiedz

Agata
Agata | 2011-01-13 13:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moje dziecko przez długi okres po odstawieniu mleka było bardzo wybredne, nie smakowały mu żadne obiadki i deserki dostepne w sklepach, próbowałam produkty wielu marek, dopiero kupione przez internet obiadki Humana, a zwłaszcza Marchewka z ziemniakami i kurczakiem posmakowały mojej małej, teraz je już prawie wszystko, ale do dziś nie wiem co było powodem jej wybredności

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?