Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Kino dla malucha

| aktualizacja: 05.08.2010 | 0

Sławniejszy niż Myszka Miki i Kaczor Donald razem wzięci! Walt Disney zawładnął całkowicie sercami naszych maluchów. Jego filmy, choć mają już prawie sto lat, nadal królują w dziecięcej wyobraźni.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko, leżeć
Wszystko zaczęło się od... małego gryzonia – to właśnie rysunek sprytnego, zabawnego Mikiego znajdował się w tekturowej walizce dwudziestoletniego Walta, gdy latem, dwa lata po zakończeniu pierwszej wojny światowej, zjawił się w Hollywood. Jednak na swoje odkrycie Myszka Miki musiała poczekać: dopiero dziesięć lat później pojawiła się na ekranie. I od razu zdobyła nie tylko światową sławę, ale i Oscara! Tak zaczęło się disneyowskie szaleństwo.

Zwierzaki na ekrany!
To był olbrzymi hit – myszka, która mówi i zachowuje się jak człowiek, ma poczucie humoru i umie kochać! Maluchy oszalały na jej punkcie, a Walt Disney w ciągu miesiąca ze zwykłego rysownika stał się wizjonerem. Do Myszki Miki szybko dołączyli przyjaciele: głupiutki Goofy, przemądrzały Kaczor Donald i oczywiście wpatrzona w Mikiego słodka Minnie. Swoją sławą przyćmiły nawet bohaterów westernów. Sekret ich sukcesu? Disneyowskie zwierzaki mają mnóstwo dziecięcych cech, dzięki czemu mali widzowie mogli przeglądać się w nich jak w lustrze.

Klasyka malucha
Kiedy Myszka Miki biła rekordy popularności, jej twórca sięgnął po bajki znane z własnego dzieciństwa. Najpierw na warsztat wziął starą jak świat baśń o królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach. Miał nosa: królewna i jej mali towarzysze zdobyli dla Disneya kolejnego Oscara. Akademia Filmowa wręczyła wtedy Disneyowi aż osiem złotych oscarowych statuetek: jedną naturalnej wielkości człowieka i siedem malutkich. Kolejne adaptacje dziecięcej klasyki zachwycały tak samo – i w swym blasku przetrwały do dziś.
– Klasyczne baśnie, np. „Królewna Śnieżka” czy „Kopciuszek”, zawsze będą aktualne, bo wyrażają mądrości i tęsknoty bliskie wszystkim dzieciom na całym świecie. Miłość, rodzina, wierni przyjaciele... – to w życiu było i jest najważniejsze – wyjaśnia profesor Grzegorz Leszczyński, historyk literatury i bajkoznawca.

Obrazkowa szkoła
Bądź dobry. Odważny. Pomagaj innym, a oni pomogą tobie. Pracuj wytrwale, a na efekty nie będziesz długo czekać. Tego maluch uczy się właśnie z bajek! Disneyowskie adaptacje wiernie przekazują zawarte w starych baśniach mądrości.
– Wymiar edukacyjny bajek (mowa tu oczywiście o tych klasycznych) jest nie do przecenienia. Uczą w nienatarczywy sposób, że bycie dobrym popłaca albo że warto podejmować wysiłek, by zrealizować swe pragnienia – mówi prof. Grzegorz Leszczyński.
Walt Disney bajkowe zasady przetestował na własnej skórze. Syn chicagowskiego murarza szybko musiał sam zatroszczyć się o siebie. Już jako dziewięciolatek roznosił gazety, w kolejnych latach również musiał ciężko pracować na swoje utrzymanie. Jego sukces był ziszczeniem się amerykańskiego snu: kariery od pucybuta do milionera. Nic więc dziwnego, że największy sentyment Walt Disney miał właśnie do tych bajek, w których biednych spotyka szczęście i nagroda.
– U Disneya dobro i piękno jest aż kiczowate. Ale choć dorosłemu mogą zdrętwieć zęby od tego błękitu i różu, dla kilkulatka disneyowski kicz jest bardzo atrakcyjny. Ważne jednak, żeby na tym kiczu nie poprzestać, lecz równolegle dostarczać maluchowi wyrafinowanych ilustracji, które wprowadzą go w świat sztuki współczesnej – radzi prof. Leszczyński.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?