Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Sumienie lekarza a przysięga lekarska - co jest ważniejsze?

| 10.06.2014, aktualizacja: 12.06.2014 | 9

Ostatnio w mediach pojawiło wiele informacji na temat powoływania się przez lekarzy na klauzulę sumienia w przypadku dopuszczalnego prawnie przerywania ciąży. Zastanawiamy się, czy lekarz ma prawo stawiać wyżej swoje sumienie niż przysięgę lekarską?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
lekarz, lekarka, diagnoza, smutek
fot. © Alliance - Fotolia.com

Co jakiś czas w mediach pojawia się informacja o odmowie przerwania ciąży w przypadku ciężko uszkodzonego płodu lub ciąży będącej wynikiem gwałtu. Każda tego typu decyzja jest dla kobiety niezwykle bolesna i trudna – musi ją podjąć samodzielnie. Nikt z nas nie ma prawa narzucać jej swojego zdania. Nikt też nie ma prawa odmawiać jej pomocy, gdy tę decyzję już podejmie.
Mimo to część lekarzy odmawia takiej pomocy, powołując się na klauzulę sumienia. Czy mają do tego prawo? To pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi – trwają dysputy na ten temat od wielu lat i nie jesteśmy bliżej odpowiedzi niż w momencie postawienia tego pytania.

Konsekwencje przerywania ciąży

Jakie psychiczne i fizyczne konsekwencje ma przerwanie ciąży dla kobiety? Tego tak naprawdę nie wie nikt. To sprawy indywidualne i zależne od okoliczności i psychicznej konstrukcji kobiety. Dla jednych matek traumą jest przerwanie ciąży, dla innych noszenie przez 9 miesięcy dziecka, które umrze zaraz po porodzie. Sama jestem matką i nigdy nie pozwoliłabym sobie osądzać ani jednej, ani drugiej grupy. Nigdy też nie pozwoliłabym sobie na osądzanie matki 11-letniej dziewczynki w ciąży, która musi podjąć decyzję o aborcji. Myśl, co będzie bardziej traumatycznym przeżyciem dla jej dziecka – przerwanie czy donoszenie ciąży – jest pewnie równie bolesna, jak myśl, że ktoś to dziecko tak strasznie skrzywdził podczas gwałtu.

Czy lekarz ma prawo powoływać się na swoje sumienie?

Ten artykuł nie jest jednak o tym, jakie są konsekwencje przerwania ciąży, ale o tym czy lekarz ma prawo odmówić pomocy kobiecie, która taki zabieg chce (lub musi) wykonać. Czy lekarz ma prawo stawiać wyżej swoje sumienie niż przyrzeczenie lekarskie, które składa w dniu otrzymania prawa wykonywania zawodu. Przypomnijmy jego treść: "Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:
  • obowiązki te sumiennie spełniać;
  • służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
  • według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
  • nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
  • strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
  • stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.
Przyrzekam to uroczyście!"

Dla mnie najważniejszym fragmentem tej przysięgi jest zobowiązanie niesienia pomocy chorym bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia... Czy dr Chazan miał prawo odmówić wykonania aborcji kobiecie, której dziecko miało liczne wady głowy, mózgu i podniebienia i nie ma szansy na samodzielne życie poza brzuchem mamy? Miał – pozwala mu na to ustawa o zawodzie lekarza. Ale czy miał prawo zostawić matkę bez żadnej pomocy. Nie! Powinien odesłać ją do innego lekarza lub szpitala. Pozostawienie jej samej sobie jest błędem lekarskim i działaniem sprzecznym z prawem (również według wiceministra Sławomira Neumanna).
To prawda, że lekarz jako człowiek ma prawo działać zgodnie z własnym sumieniem. Ale czy sumienie lekarza może stać ponad sumieniem pacjentki? A co z jej prawem dostępu do zakontraktowanych świadczeń medycznych w ramach płaconych NFZ składek?

Kiedy przerywanie ciąży jest dopuszczalne?

W Polsce aborcja jest prawnie zakazana, jedynie w trzech przypadkach jest dopuszczalna:
  • gdy ciąża stanowi zagrożenie zdrowia i życia kobiety w ciąży,
  • gdy istnieje duże prawdopodobieństwo nieodwracalnego i ciężkiego upośledzenia płodu (musi to być potwierdzone badaniami) lub nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu poza łonem matki,
  • gdy ciąża jest wynikiem gwałtu (do 12. tygodnia ciąży).
Teoretycznie w każdym szpitalu kobieta, która ma prawo do przerwania ciąży, może prosić o aborcję, ale w praktyce jest to znacznie trudniejsze. Ostatnio wielu lekarzy podpisało tzw. "Deklarację wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej", w której oświadczają, że będą odgórnie – w ramach swojego sumienia – bez względu na indywidualny stan zdrowia (w tym stan zdrowia psychicznego), potrzeby oraz prawo do samostanowienia i wolność sumienia pacjentek odmawiać kobietom przeprowadzenia określonych zabiegów i udzielenia świadczeń z zakresu zdrowia reprodukcyjnego (w tym aborcji, dostępu do antykoncepcji czy metody in vitro).  
Wielu z nich zarządza publicznymi placówkami medycznymi. Co w praktyce oznacza, że mogą wpływać za działania swoich podwładnych. W większym mieście pacjentka, której odmówiono przerwania ciąży, może pójść do innego szpitala, ale w mniejszych miasteczkach lub na wsiach, jest pozostawiona sama sobie. Nie wie, gdzie ma pójść, do kogo się zgłosić, a czas upływa.
Warto w tym miejscu przywołać sprawę 14-letniej Agaty z Lublina, która była w ciąży w wyniku gwałtu. Dostała zgodę na usunięcie ciąży, ale nie mogła jej wykonać w swojej miejscowości, bo ordynator oddziału ginekologicznego powołał się na klauzulę sumienia. Dziewczyna po całej Polsce szukała szpitala, który wykona zabieg. Ostatecznie pomogło jej Ministerstwo Zdrowia, wskazując odpowiednią placówkę.

Do kogo zwrócić się o pomoc?

Nie ma żadnych "odgórnie" wskazanych placówek, które są zobowiązane do zapewnienia pomocy psychologicznej czy medycznej. Na razie.
W takiej sytuacji kobieta może liczyć jedynie na pomoc Ministerstwa Zdrowia lub organizacji pozarządowych, takich jak Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Fundacja Feminoteka, Grupa Edukatorów Seksualnych "Ponton", Fundacja MaMa, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Nasz Bocian oraz Fundacja Nowoczesnej Edukacji SPUNK. .
Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wydała nawet na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, że udzieli pomocy prawnej każdej kobiecie, która zwróci się do nich w przypadku odmowy świadczeń medycznych z powołaniem się na podpisaną przez lekarza Deklarację Wiary czy też klauzulę sumienia, podając adres e-mail: federacja@federa.org.pl 
Ostatnio – na fali artykułów dotyczących deklaracji sumienia podpisywanej przez lekarzy oraz głośnych historii osób, którym odmówiono prawa do podjęcia decyzji o przebiegu ciąży – środowiska kobiece przygotowały list, w którym domagają się od ministra zdrowia wprowadzenia procedur zabezpieczających prawo kobiet do przysługującej im opieki medycznej, w tym do przerwania ciąży w sytuacjach określonych prawem. W liście tym wyrażają jednocześnie swój sprzeciw wobec publicznego oceniania ofiar gwałtu i narzucania im sposobu radzenia sobie z traumą i jej skutkami. Zgadzam się z tezami tego listu.

Polecamy: Oświadczenie, w sprawie zgwałconej 11-latki.

Jesteśmy ciekawi waszych opinii na ten temat. Będziemy wdzięczni za wasze komentarze pod tekstem lub na forum Babyonline.pl.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

m.
m. | 2014-06-12 17:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W naszym "prorodzinnym" Państwie wszystko jest możliwe. Myślę, że największym problemem w tej sprawie jest to, że lekarz który dopuścił się delikatnie mówiąc nagięcia prawa nie zostanie za to ukarany. Koledzy lekarze go nie osądzą bo nikt nie będzie bruździł we własnym gnieździe, do tego dołączą fanatycy religijni i ogólnie będzie pozamiatane. Współczuję tylko kobietom, które zostały przy tym potraktowane przedmiotowo, zabrano im ich wolną wolę i możliwość egzekwowania swoich praw. Nie może być tak że sumienie kilku lekarzy będzie decydowało o prawie. Mam nadzieję że się mylę, ale to jest raczej z góry przegrana sprawa.

Odpowiedz

credo
credo | 2014-06-11 12:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

lekarz a konkretnie pan hazan mial takie prawo i z niego skorzystal, z takiego samego prawa chcą korzystac kobiety ktore decyduja sie na aborcje bo dziecko jest chore bo jest cos innego - on w sumieniu nie przeprowadzil aborcji a one tej aborcji oczekują - prawo wolnosci sumienia i tyle mam do powiedzenia

Odpowiedz

A.
A. | 2014-06-11 11:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pan profesor jest przy tym tak pryncypialny tylko, gdy chodzi o życie innych. We własnym, prywatnym życiu, wartości chrześcijańskie nie przeszkodziły mu rozwieść się i ożenić ponownie.
Niech korzysta – niedługo tacy jak on sprawią, że nie będzie to już możliwe.

Odpowiedz

b.
b. | 2014-06-11 10:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem w stanie zrozumieć, ze lekarz nie chce wykonywać aborcji. Nie rozumiem jednak , dlaczego zwlekał, zwodził i odebrał tej kobiecie mozliwość, ktorą gwarantuje jej prawo, a prawo jak wiemy bylo jasne i jednoznaczne. Lekarz postawil się ponad nim i zadecydował za kobietę. Zmusił ją do bohaterstwa, którego kosztow emocjonalnych nie poniesie. Odebrał jej nawet mozliwosc samodzielnego podjęcia decyzji, ze donosi tę ciążę. Zwodząc, przeciągając sprawę ubezwłasnowolnił ją, a to podłe i nieludzkie.
Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy, czytałam cholernie mocny tekst na ten temat. Anestezjolog, ktory się w nim wypowiadał, mowił, że ci dobrzy lekarze z wrażliwym sumieniem skazują śmiertelnie chore płody na niewyobrażalne cierpienia - z każdym tygodniem ciązy wraz z dojrzewaniem mozgu one przecież coraz intensywniej odczuwają ból .

Odpowiedz

oburzona
oburzona | 2014-06-11 10:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dlaczego Kościół i sumienia niektórych chronią tylko życie nienarodzone, a to narodzone (czyli kobiety) mają w głębokim poważaniu??? Kobieta to nie inkubator!!!!

Odpowiedz

zosimama
zosimama | 2014-06-11 09:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chazan jest psychopatą i płacimy mu pensje z naszych podatków. Jemu i wielu innym. Iran. Straszne to. Naprawdę straszne.

Odpowiedz

maminka
maminka | 2014-06-11 09:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziś przeczytałam wywiad z Chazanem. Mówi, że cały szpital, którym on kieruje (państwowy szpital w Warszawie!!!!!) jest objęty klauzulą sumienia!!! Nie robią zgodnych z prawem przerwań ciąży (on mówi, że to nie jest zgodne z prawem!!!!), nie dają recept na środki antykoncepcyjne, chcą rodzić tylko dzieci legalnych małżeństw. Jak to możliwe???!!! niech on wierzy w co chce (choć sam traktuje wiarę wybiórczo, bo jest rozwodnikiem), niech jego żona czy córka rodzi po dziesięcioro dzieci, ale jak może odmawiać kobietom w państwowym szpitalu recepty na pigułki antykoncepcyjne. A tak robi! To jest nieprawdopodobnu skandal.

Odpowiedz

Karolina
Karolina | 2014-06-11 08:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przecież każdy, wybierając jakiś zawód, wie, na co się decyduje. Osoba idąca na studia na jakimkolwiek kierunku medycznym ma świadomość, jakie zabiegi wykonuje się we współczesnej medycynie. Jeśli to nie jest zgodne z jego sumieniem, to po prostu powinien wybrać inny zawód. Zamiast na uniwersytet medyczny zawsze może pójść do seminarium duchownego - tam wszystko będzie robił zgodnie ze swoim sumieniem. Jeśli jest lekarzem, ma służyć ludziom zgodnie z prawem obowiązującym w kraju, w którym pracuje.

Odpowiedz

basia
basia | 2014-06-10 19:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Męczy mnie dyskusja o tym, jakie prawa ma kobieta, a jakie prawa ma lekarz. Przecież tutaj chodzi jedynie o egzekwowanie prawa! Jeśli jakiś lekarz nie chce przeprowadzać aborcji, to ok. Zmusić go nie można, ale jeśli odmawia skierowania kobiety do innego lekarza, to powinien zostać ukarany. Egzekwowanie prawa i karanie za jego łamanie skutecznie odstraszyło by tych "święto....wych". Przecież nie musi być ginekologiem, może zostać internistą!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?