Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Kobiety z zagrożoną ciążą muszą dopłacać. Limity NFZ

| aktualizacja: 13.08.2017 | 2

Fundusz nie płaci za zagrożone ciąże. Tracą na tym pacjentki i nienarodzone dzieci.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
rozwarcie-szyjki-macicy-badanie-ginekologiczne-w-ciazy
fot. Fotolia
W trzech szpitalach w województwie dolnośląskim dochodzi do kuriozalnych sytuacji. Do domu wypisywane są pacjentki, które de facto w tych szpitalach powinny pozostać ze względu na zagrożoną ciążę. Dlaczego? NFZ nie pokrywa wszystkich kosztów operacji ratujących życie dzieci lub poprawiających ich stan zdrowia już po urodzeniu. Bez nich opieka nad chorym noworodkiem powoduje koszty jeszcze wyższe niż koszt samej operacji.

Co straci pacjentka?

Młode mamy, które mają nadzieję na troskliwą opiekę, kiedy ich ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka, mogą zostać bez pomocy ze względu na wprowadzone przez NFZ limity. W rezultacie zamiast przebywać pod ciągłym nadzorem lekarza i korzystać z bezpłatnych operacji czy leków podtrzymujących ciążę, może okazać się, że leczenie będą kontynuować na własną rękę w domu. Jak się okazuje, takie procedury powodują większą ilość poronień, przedwczesnych porodów, a brak refundacji związanych z wadami płodu – większą liczbą urodzeń dzieci niepełnosprawnych.
 
Czytaj także: Kiedy ciąża staje się zagrożona?

Ilość zagrożonych ciąż wzrasta wraz z każdym rokiem

Każdego roku zagrożonych ciąż jest coraz więcej. Z jednej strony wynika to ze stylu życia w tzw. biegu, złej diety i stresu, a z drugiej z trendu społecznego, który spowodował, że posiadanie dziecka odkładane jest przez młode kobiety do ostatniej chwili. Według statystyk co druga ciąża w Polsce jest ciążą zagrożoną. I nie mówimy o zagrożeniu tylko wtedy, kiedy występują komplikacje fizjologiczne t. j. zaburzenia w funkcjonowaniu macicy. To także termin, którego lekarze używają kiedy kobieta jest zbyt młoda, kiedy ciąża jest mnoga, kiedy u ciężarnej występuje cukrzyca lub zbyt wysokie ciśnienie krwi.
 
Ponieważ takich przypadków jest coraz więcej, niedługo może okazać się, że z powodu limitów w szpitalach, większość z tych ciąż będzie niedonoszonych lub zwyczajnie poronionych.
 
Źródło: katowice.wyborcza.pl
 
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Mama blizniat
Mama blizniat | 2017-08-13 22:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokladnie bzdury jakich malo co chwile czytam na tym serwisie. Juz wiecej tu nie wejdę. Czlowiek czyta pol artykułu, wydaje się, że same ciekawe rzeczy i mają rację(np. Artykuły o rozwoju dziecka), aż orientuje się, że to ktoś coś usłyszał, wymyślił, albo jego dziecko tak miało, a to wprowadza rodziców, chcących dobrze dla swoich dzieci, w błąd. Zawiodłam się.

Odpowiedz

K
K | 2017-08-13 19:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

co za brednie piszecie...niczym nie podparte, sama mam zagrożoną ciążę i na każdym jej etapie otrzymałam fachową pomoc, przebywałam w szpitalu, miałam operacje niezbędną do podtrzymania ciąży, nigdy niczego mi nie odmówiono

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?