Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Kompulsywne jedzenie, alkohol… – jak wyciszać nerwy?

| 29.06.2015, aktualizacja: 29.06.2015 | 1

Nasze własne nerwy są naszym największym wrogiem. To przez nie kompulsywnie wyjadamy wszystko z lodówki, budzimy się w nocy albo wydajemy pół pensji na wyprzedaże. Jak wygrać z własnymi nerwami? Mówi Joanna Wrześniowska (na zdjęciu), psycholog i trener rozwoju osobistego.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Joanna Wrześniowska, psycholog
Nerwy dyktują nam zachowania, których się wstydzimy albo nie chcemy: kompulsywne jedzenie, kompulsywne zakupy, bezsenność, niekontrolowany płacz… Często biorą nad nami górę, ale można nad nimi zapanować. Jak to zrobić? Odpowiada Joanna Wrześniowska (na zdjęciu powyżej), prowadząca warsztaty „Silna mama – lżejsze macierzyństwo” oraz konsultacje indywidualne dla kobiet.

– Nerwy to mój codzienny towarzysz. Denerwuje mnie dziecko, martwię się o swoją pracę, przeraża mnie wyjazd na wakacje. Staję więc przed lodówką i zajadam stres...

Łakomstwo wywołane nerwami ma źródło w naszym mózgu, a konkretnie w jego części nazywanej mózgiem gadzim. Docierająca do niego informacja o stresie zostaje przetworzona na jeden z dwóch komunikatów. Albo: „Ktoś mnie atakuje” albo: „Czuję głód”. Mózg może więc pobudzić apetyt nawet wtedy, gdy mamy wypełniony żołądek.

– Zwłaszcza apetyt na coś słodkiego.

O, tak. Cukier działa na nas dokładnie tak samo jak narkotyk: daje przyjemność, rozluźnienie i... bardzo silne uzależnienie. Powiem szczerze, że często prościej jest wyprowadzić człowieka z nałogu palenia papierosów niż objadania się czekoladkami.

Czytaj także: Stres działa jak antykoncepcja

– Jak zatem mogę sobie poradzić z moim nerwowym podjadaniem?

Kobiety całkiem dobrze radzą sobie ze stresowymi sytuacjami, kiedy mają grupę wsparcia: przyjaciółki, siostry, itd. Dla większości z nas porządne wygadanie się przed kimś życzliwym wystarczy, aby ciastko przestało tak kusić.

– A jeśli nie mamy wokół siebie nikogo życzliwego, kto chciałby nas wysłuchać?

To w takim wypadku znakomicie sprawdza się technika stosowana w terapii Anonimowych Alkoholików – odkładanie nałogu na później. Zamiast sięgać po czekoladkę, powiedzmy sobie: „Teraz nie, zjem ją za 10 minut”. Najpewniej po tych 10 minutach już nie będziemy miały na nią ochoty. Ten sposób sprawdzi się też wtedy, kiedy pod wpływem stresu nie objadamy się, ale szalejemy w centrach handlowych, kupując kolejne niepotrzebne rzeczy: buty, torebki, bluzki... Kompulsywne zakupy to coraz popularniejszy u kobiet sposób radzenia sobie ze stresem.

– Co jeszcze, oprócz wygadania się, jest wskazane aby powstrzymać się od takich nerwowych reakcji?

To, co powiem, może zabrzmi banalnie, ale jest w stu procentach prawdą. Na nerwy rewelacyjnie działa ruch fizyczny! Hasło: „W zdrowym ciele, zdrowy duch” ma wielki sens. Kiedy się ruszamy, nasz mózg daje sygnał do produkcji endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia. I niby wszyscy o tym wiemy, ale jakoś rzadko udaje nam się wyjść z domu, żeby pobiegać w parku czy poskakać na fitnessie. Zresztą wcale nie musimy wychodzić z domu. Na YouTube jest mnóstwo filmików fitness. Krótkich, długich, wolniejszych, bardziej dynamicznych – co kto lubi.

Zatańcz Zumbę ze Stefanem, bohaterem naszego reportażu „Tata opiekuje się córeczką”:


– Łakomstwo i niekontrolowane zakupy to niejedyne objawy zdenerwowania. Innym, o wiele trudniejszym, jest bezsenność.

Brak snu to najgorsza rzecz, jaka może nas spotkać. Trzeba temu zapobiegać i szukać skutecznych metod relaksu i wyciszenia.

– Może w takim razie, jeśli już nie karmimy piersią, pozwolić sobie wieczorem na kieliszek wina?

Odradzam stanowczo. Alkohol to bardzo słabe remedium na nerwy. I to nie tylko dlatego, że może uzależnić, lecz także dlatego, że może podsycać lęki. Z pozoru czujemy rozluźnienie, ale tak naprawdę nasz stres coraz bardziej się w nas kumuluje.

Polecamy: Drinkowanie po kobiecemu – czemu kobiety upijają się szybciej?

– Co w takim razie pomoże nam się odprężyć?

Tutaj także najprostsze rozwiązania są najlepsze. Ciepła kąpiel, jeśli ktoś lubi. Aromatyczny olejek. Możemy wypróbować proste techniki relaksacyjne. Popularny i skuteczny jest np. trening Jakobsona, który polega na tym, że napinamy i rozluźniamy kolejne partie mięśni. W internecie znajdziemy też nagrania lektora, pomocne w innej technice relaksacyjnej, nazwanej treningiem autogennym Schultza. Znamy go z filmów, w których terapeuta mówi do pacjenta: „Teraz prawa ręka robi się ciężka i ciepła, następnie lewa ręka...” itd. No i na koniec jeszcze raz powtórzę: pomoże zwykła gimnastyka, ale uwaga, wykonywana nie wieczorem, ale rano.

Zrelaksuj się – Trening autogenny Schultza:

– Jeżeli jednak ani ruch, ani relaksacja na nas nie działa?

To znak, że trzeba się zgłosić do specjalisty. Psychologowie nie zajmują się przecież wyłącznie osobami z problemami psychicznymi, ale pomagają też zupełnie zdrowym ludziom przejść przez kryzys, w jakim się oni akurat znaleźli. Oczywiście terapia nie sprawi, iż czynniki wywołujące stres znikną. Nadal np. dziecko będzie płakać nocami, na rynku pracy będzie trwał kryzys, nadal będą istnieć rodzinne wyjazdy na urlop. Ale dzięki pracy z psychologiem wszystko, co nas denerwowało, zaczniemy widzieć we właściwym świetle. 

Czytaj także: Dwa tygodnie smutku to może być depresja – mówi psycholog
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

annawianna
annawianna | 2015-12-08 19:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja w sytuacjach kiedy czuje że jestem bardzo zestresowana jeżeli tylko mogę to idę pobiegać i naprawdę aktywność fizyczna rozładowuje stres a dodatkowo doskonale dotlenia organizm i sprawia że lepiej się czujemy.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?