Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie wszystkie bobasy są różowe... – felieton czytelniczki

| 17.03.2014, aktualizacja: 24.10.2014 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Mama pisze felieton
fot. Panthermedia
Mój, na przykład, urodził się niebieskawy. W związku z tym poczułam potrzebę rozprawienia się z mitami wczesnego macierzyństwa.
Mój, na przykład, urodził się niebieskawy. W związku z tym poczułam potrzebę rozprawienia się z mitami wczesnego macierzyństwa.

Największa bzdura o porodzie to zachwyty nad mistycyzmem tego wydarzenia. Że to niesamowite, jedyne w swoim rodzaju, piękne doświadczenie. Prawda to, jeśli ktoś uważa za mistyczną sytuację, gdy kobieta leży pół nocy (a często dłużej) z nagim łonem, wystawiona na widok zaglądającego do niej czasem personelu oddziału porodowego. I boli ją nie do wytrzymania. I wygląda jak siedem nieszczęść. A na koniec zszywają jej na żywca krocze po psiknięciu środkiem, który jest znieczulający tylko z nazwy. I czuje każde wbicie igły w tak wrażliwą część ciała oraz przewlekanie przez nie każdej nitki. Rzeczywiście, mistyczne...
 
Po porodzie czas na powrót do domu i rozpoczęcie z nowym członkiem rodziny życia usłanego pieluchami. Cyc-kupa-rzyg-sik – tak w skrócie można określić zajęcia młodego człowieka w pierwszych miesiącach życia. Snu nie uwzględniłam, bo mój synek do śpiochów nie należał od początku. Efektem było to, że na początku co najmniej do południa (a nierzadko i dłużej) chodziłam po domu w piżamie z małą przyssawką przy piersi. Bo ssać mógł bez końca.

Kolej na seks... Zaraz po porodzie nie pojawia się ochota na konsumpcję (zwłaszcza u kobiet), bo przemęczenie, bo nowe wrażenia, obowiązki i w ogóle nie ma do tego głowy. Guzik prawda. My z mężem cierpieliśmy katusze. Pierwsze moje pytanie do lekarza na kontroli poporodowej brzmiało: "Czy już możemy?".
Na koniec o powrocie do formy. Gdzie te matki, które dając wysysać się dziecku z mleka, minerałów i witamin, błyskawicznie odzyskują figurę sprzed ciąży? No pytam ja się! Karmiłam synka piersią rok, a figurę w miarę zadowalającą odzyskałam dopiero, gdy zaczął się on przemieszczać po mieszkaniu z przeważnie zawrotną prędkością. Nadmienię, że przez cały okres laktacji jadłam zdrowo i z umiarem oraz ćwiczyłam.

Aha... Duże cycki kończą się wraz z zakończeniem funkcji matki karmicielki. Więc jeśli były małe przed ciążą, to po okresie laktacji warto się przygotować na powrót do dawnego rozmiaru stanika. Albo mniejszego...

Taka rzeczywistość.

Felieton nagrodzony w „Twoim Dziecku” nr 12/2013
Zobacz zasady Konkursu na Felieton  w miesięczniku „Twoje Dziecko”
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?