Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Konkurs o zapachu czekolady

13.02.2008, aktualizacja: 28.05.2008 | 6

Konkurs rozstrzygnięty!!! Sprawdź listę zwycięzców.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
Od dziś, niech miłość kojarzy się właśnie z jej zapachem. Podaruj sobie lub ukochanej osobie smakowicie pachnący prezent!

Aby wziąć udział w konkursie, wejdź na nasze forum i w kilku zdaniach opowiedz historię, jak poznałaś/eś swojego ukochanego /swoją ukochaną.

Autorki/autorzy najciekawszych historii zostaną nagrodzeni jednym z 10 zestaw kosmetyków firmy Aqualina. W skład każdego zestawu wchodzi: żel pod prysznic, balsam do ciała i płyn do kąpieli. Wartość zestawu - 106 zł. Wszystkie kosmetyki mają intensywny zapach czekolady, który rozbudzi Twoje zmysły!

Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie od 14 lutego do 21 lutego 2008 roku.

Weź udział w konkursie i wygraj pachnący prezent Walentynkowy! Kliknij: Konkurs o zapachu czekolady

Drodzy zakochani!
Zamieściliście mnóstwo fantastycznych historii miłosnych, za co bardzo dziękujemy. Ale w związku z ogromnym zainteresowaniem konkursem, jury potrzebuje więcej czasu na dokładne przeczytanie wszystkich wpisów i podjęcie decyzji. Tak więc, ogłoszenie wyników zostanie przesunięte na poniedziałek, 25.02.08. Przepraszamy za opóźnienie i życzymy powodzenia!

Oto lista 10 nagrodzonych w "czekoladowym" konkursie:
rose_22, slodkaczarnuleczka, zbojnicka.dziewka, janke, Atananarywa, lola999, kwoloch, wordila, eliza88, Rademenes1.

Gratulujemy wszytkim wspaniałej miłości, którą spotkali na swojej drodze, niezależnie od tego w jakich okolicznościach! :)

Zapraszamy do wzięcia udziału w kolejnych konkursach na naszym forum.
Serdecznie pozdrawiamy!
Redakcja


Zasady konkursu:
1. Konkurs zostanie przeprowadzony na forum babyonline.pl.
2. Wybranych zostanie 10 najciekawszych wypowiedzi, które nagrodzimy zestawami kosmetyków.
3. Odpowiedzi będą oceniane przez konkursowe jury, złożone z Redakcji babyonline.pl.
2. Propozycje, które nie będą związane tematycznie z konkursem zostaną usunięte przez moderatora forum.
5. Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie od 14 lutego do 21 lutego 2008 roku.
6. Jury podejmie decyzję 22 lutego i prześle informacje do osób nagrodzonych na prywatną skrzynkę na forum, z prośbą o podanie adresu wysyłki nagród. Nagrody wyślemy pocztą po uzyskaniu danych adresowych zwycięzców.
7. Osoby, które w ciągu 2 tygodni od otrzymania informacji o wygranej, nie prześlą swoich danych do Redakcji, tracą prawo do nagrody.
8. Prawa autorskie majątkowe do odpowiedzi nadesłanych przez uczestników konkursu powinny należeć do uczestników konkursu. Uczestnicy konkursu ponoszą pełną odpowiedzialność wobec Organizatora w przypadku zgłoszenia przez osoby trzecie roszczeń z tytułu naruszenia ich praw wskutek wykorzystania przez Organizatora odpowiedzi zgodnie z niniejszym Regulaminem.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

madzia190
madzia190 | 2008-02-20 14:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No coż... ja swojego ukochanego poznalam w pociągu... tak, choc nie wiem czy takie miejsce można uznać za romantyczne. Był chyba maj, na dworze gorąco, wewnątrz jeszcze bardziej, bo było multum ludzi i strasznie duszno. Tak, tak pamiętam jakby to było wczoraj albo i przed chwilką. Miałam jeszcze ciężka torbę i w ręku wode mineralną '' Żywiec zdrój'' - moją ulubioną. Wcześniej już go zobaczyłam MÓJ OBIEKT- wysoki, niebieskie oczy, które zaraz skrył pod ciemnymi okularkami, wyglądałał niesamowicie... było jedno ale - albo moze znak zapytania, poniewaz miał lewą rękę w gipsie, nawet to zgrało sie ze świetną koszulką w paski, książę jak ze snu... mogłabym tak podróżować bez końca naprawdę, tak widzieć go ''na żywo'' i podziwiać ale.... zbliżała sie moja stacja... jednak nagle...poczułam się dosyć dziwnie, zaczęło mi sie kręcić w mojej małej główce i ... osunęłabym się na ziemie tzn na brudną powierzchnię podłogi przedziału gdyby nie on.... tak, myśłałam,że śnie albo zwariowałam przez tę pogodę .. jednak to była prawda. powiedział do mnie- '' dobrze pani się czuje? chętnie pomoge, bo wiem, że tez wysiada pani w Szczecinie, znam panią z widzenia" nie trudno wyobrazić sobie jak od razu wyzdrowiałam. a... on zaprosił mnie na kawę i rozmawialiśmy długo... bo tak naprawde mieliśmy wspólnych znajomych i dlatego mnie skojarzył. Ta miła przygoda, jeśli moge tak to nazwać, była tylko początkiem naszej przyjaźni... a w końcy związku opartego na wzajemnym szacunku i zaufaniu;)) niekiedy taka życzliwa pomoc może okazać się kluczem do szczęścia...

Odpowiedz

Mariola
Mariola | 2008-02-17 10:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak dobrze że cię mam - niemal codziennie słyszę te słowa od mojego ukochanego. Tak, to prawda Ja też cieszę się że jesteśmy razem i to bardzo szczęśliwi. Z mężem poznaliśmy się zwyczajnie na dyskotece. Zauroczył mnie swoją osobą, tym jak o mnie zabiegał. Ja początkowo nie miałam wobec niego poważnych planów. Miałam wówczas 18 lat. Ale cóż... Strzała AMORA ugodziła moje serce i pozostawiła w nim na zawsze mojego męża- teraz wiem już, że moją największą miłość. Dziś mamy niespełna 4 miesięcznego synka i jesteśmy szczęsliwą rodziną.

Odpowiedz

joannasadej
joannasadej | 2008-02-15 13:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W szpitalu powiedzieli jej, żeby uważała przy kąpieli. Jednak siostra jest młoda i sie martwi czy to nie wpłynie w późniejszym czasie na rozwój dziecka czy nie będzie miało jakiś komplikacji.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Iwa
Iwa | joannasadej | 2008-02-15 14:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Spokojnie, wszystko będzie dobrze, niestety ale takie przypadki zdarzają się. Ale jak wiemy, u dzieci zrasta się łatwo i szybko, i bez śladu. Bez panik, tylko ostrożnie. Może ktoś bardziej wprawiony z dziećmi kąpałby je teraz, dotąd aż siostra nabierze pewności, bo spanikowana mama może niechcący zaszkodzić, gdy będzie robiła przy dziecku z trzęsącymi się rękami. Trzymam kciuki i głowa do góry, to nie jest wielki problem.

Odpowiedz

joannasadej
joannasadej | 2008-02-15 13:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W moim przypadku jest to śmieszna sprawa, ponieważ jeśli tatuś jest w pracy nie mogę sie doprosić, aby coś zrobiły. Jednak gdy tata o coś poprosi to zaraz słuchają. Tak więc musiałam coś z tym zrobić, stosuję "karę" za niesłuchanie, tzn Jeśli czegoś nie zrobią o co poproszę mówię, że nie pojedziemy do babci i to działa. My mieszkamy daleko od dziadków a dzieci za nimi przepadają tak więc są teraz posłuszne i słuchają też mamy.

Odpowiedz

joannasadej
joannasadej | 2008-02-15 13:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem jest tu wina po części ze strony rodziców, ponieważ za późno zaczęli umożliwiać dziecku kontakt z rówieśnikami, byli tylko rodzice i dziadkowie. Moje dzieci nie mają problemu z kontaktami z innymi dziećmi ponieważ od małego starałam się aby bawiły się z innymi dziećmi, odwiedzałam koleżanki, które maja dzieci, a nawet wyjścia na zakupy do sklepu lub supermarketu. To naprawdę pomaga. Pozdrawiam

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?