Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

WYNIKI Wygraj zabawny poradnik dla rodziców. Konkurs „Ratunku! Dziecko!”

| aktualizacja: 10.10.2017 | 21

Weź udział w naszym konkursie „Ratunku! Dziecko!” - dodaj do naszego wątku konkursowego kilka zdań o tym, jak radzisz sobie w kryzysowych sytuacjach ze swoim maluchem. Do wygrania 1 z 15 książek - zabawnych poradników dla rodziców „Jestem wrakiem, to jest mój dziennik. Alternatywny poradnik dla wyprutych rodziców”.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)

Rodzicielstwo jest wyzwaniem nawet dla najbardziej zorganizowanych osób! Jak być jednocześnie opanowanym, cierpliwym i uśmiechniętym, gdy jest się niewyspanym, a dziecko drze się wniebogłosy? Są sposoby, które ratują rodzicom życie nawet w najbardziej kryzysowych sytuacjach rodzicielskich i o tym m.in. jest książka, która traktuje rodzicielstwo z przymrużeniem oka, ale także pokazuje, jak radzić sobie, gdy nie ma już siły na nic. Znasz sposób, który zdziała cuda przy niesfornym maluchu? Świetnie!
Opowiedz nam o swoim sposobie na kryzysowe sytuacje, które dopadają każdego rodzica - wygraj świetną nagrodę!

Co zrobić, by wziąć udział w konkursie?

Napiszcie na naszym forum (w wątku konkursowym) kilka zdań na temat swojego sprawdzonego sposobu na kryzysowe sytuacje z dzieckiem.
Do wygrania 15x książka „Jestem wrakiem, to jest mój dziennik. Alternatywny poradnik dla wyprutych rodziców” Shannon Cullen – zobacz nagrody w konkursie!

By wziąć udział w konkursie, przejdź do tej strony!


Książki wygrywają:
nanajka81
alen300
malcwi
sokoliczka
we_kasia
arlettax
goszu-17
dziadova
ewisz
AgnieszkaMG
tamlin111
emiliazgaju
mamamarta04
aducha6662
aagnieszkaa1
Gratulujemy serdecznie laureatom!

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (21)
avatar

Zabusia90
Zabusia90 | 2017-10-02 12:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

kiedy będą wyniki konkursu????

Odpowiedz

Ka_mila
Ka_mila | 2017-09-29 08:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Naszym sprawdzonym "sposobem" jest ..PIES :D mój 2-miesieczniak gdy wpada w histerię i nie są to zadne dolegliwości bólowe a włączenie szumu suszarki z youtub'a tez przestalo skutkowac wolam psa :) liźnie Go pare razy w rączki, zdarzy się też,ze i w policzek a ieszcze jak zacznie po psiemu mamrotać to już w ogóle uwaga skupia się na nim : D a jeszcze jak się uda chwycic piesia za sierść to i uśmiech potrafi się pojawić : )

Odpowiedz

Anusiak
Anusiak | 2017-09-26 10:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nasz sprawdzony sposób na sytuację kryzysowe to włączenie elektrycznego aspiratora do nosa ;-) inny dźwięk powoduje natychmiastowe uspokojenie się. Taniec przy lusterku jest również bardzo dobrym rozwiązaniem gdy maluszek jest marudny

Odpowiedz

bozena62
bozena62 | 2017-09-25 22:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kryzysowe sytuacje zdarzaja się nawet gdy mamy najgrzeczniejsze dziecko.Aby łagodnie przez nie przejść trzeba nad tym pracowac wczesniej i wypracowac dobre relacje z dzieckiem. Tak w ogóle to duzo rozmawiać,, słuchac co dziecko do nas mówi, okazać empatię, służyć pomocą i poprzez swoje zachowanie zapewnić dziecko o tym, że może na nas liczyć,nie krzyczeć a spokojnie wyrażać swoje zdanie, mówić o tym co się czuje, że jest nam przykro z powodu,który jest przyczyną problemu.W sytuacji kryzysowej nie roztrzacać i "rozniecac ogień" ale dać sobie i dziecku czas na ochłonięcie i pzremyslenie a potem wrócić spokojnie do dobrych relacji.

Odpowiedz

mika19
mika19 | 2017-09-22 21:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

(motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES
Wygrały marzenia...

Odpowiedz

MamaZuzi
MamaZuzi | 2017-09-22 14:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najgorsze jest to że my kobietki nauczone wrażliwości,czytania między wierszami doszukujemy się na sile problemu i dlatego tak bardzo nas boli grymas,gorszy dzień naszego dziecka.SA dni gdzie szczerze mam ochotę wszystko rzucić w **** i wyjść bo nie wiem jak pomóc córce anie o co jej chodzi .Jezu serio tragedia ;) obecnie jesteśmy na etapie 7 zęba,wszystko źle,fotelik,wózek ble...tylko ręce są cacy ;) postanowilismy że jakoś trzeba się ogarnąć zacząć chodzić w trójkę za zakupy,spacery itp ale w domu nie jest lepeij zwłaszcza ostatnio.Dałam jej wybór i nie wciskalam kolejnej zabawki a czekałam aby zobaczyć czym sama się zainteresuje .Rzecz jasna smoczuś number 1 ale później metrowka i sznurówka .Myślałam że padne jak widziałam kiedy bawi się miarka lub sznurkiem ale ewidentnie dało jej to ulgę w zabkowaniu a tu zaczyna się powoli kryzys także sposób już jest ;) gdy marudzi sobie tak o bo chce spać ale w sumie jeszcze poczekam to na pierwszy plan leci papier toaletowy,chusteczki czyli wszystko co można drzec rozladowujac napięcie. Kolejny sposób to pies brata.Nosz kurde bydle okropne,wielkie i myślałam że Zuza za żadne skarby nie zaakceptuje a ta się kładzie ze śmiechu gdy szczeka. Myślałam że tylko cuda Fisher Price dają radę;)dosłownie nie ma dziecka. Idealne są również "zabawki"typu lusterko zwykle małe srebrne bez szału a tak uwielbiany przez nią i ta radość gdy może je porzucać a i wtedy ja mogę usiąść choć na chwilę. Gdy już naprawdę obie wychodzimy z siebie bo jedna drugiej nie rozumie to mam patent na naklejki ,etykietki z butelek które można kleic gdzie się da a i silowac się można no i kolory ciekawe ;)czasami są takie dni gdzie i kiedy brak pomysłu i wtedy zamiast Mini Mini odpalam disco polo i tańczymy. Już mam dość tej muzyki haha ale skoro to ja uspokaja ;) z rzeczy "wyjsciowych"polecam klamerki. Kolorowe ,mniejsze,większe można wszędzie podpiąć porozrzucac i zbierać i najczęściej kładziemy je na tacke w sklepowych samochodzikch na zakupy i mamy spokój hehe ;) generalnie zabawki zabawkami ale jednak ona stawia na rzeczy dorosłe. Cóż tak to jest z dziećmi że wola to co niedostepne;)my dorośli też tak mamy...zakazane smakuje najlepiej.A i zapomniałam dodać że gdy już córka przyjmie pozycje leżąca typu odwal się to daje jej kosmetyki oczywiście zamknięte i nie wiedzieć czemu potrafi przy nich zasnąć;)Ostanie dni to jeden wielki kryzys a ja czuję się jak własny cień. Gdy patrzę w lustro to mam ochotę pałac bo jestem wydygana do granic możliwości .Dres to mój najlepszy przyjaciel;) grzebień jakoś mnie nie lubi a o szamponów to już dawno zapomniałam. Jedynym słowem a nawet dwoma...kocham to :*

Odpowiedz

MaDa13
MaDa13 | 2017-09-21 12:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przyznam szczerze, że moje dziecko należy do tych grzeczniejszych dzieci, potrafi się sama ładnie bawić, razem z rodzicami, czy z ciociami. W przypadku sytuacji kryzysowych u mojej dziewięciomiesięcznej córki (typu marudzenie, znudzenie) najlepiej sprawdza się śpiewanie jej piosenek, cuda działa piosenka "Jadą, jadą misie" oraz "Idziemy do zoo". Bardzo dobrze sprawdza się też metoda odwrócenie uwagi, np. pokazanie jej czegoś za oknem, pokazanie lusterka, mizianie pieluszką po buzi.

Odpowiedz

agaro3
agaro3 | 2017-09-20 18:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

tłumaczyć nie krzyczeć , być opanowanym , małe dziecko nie wie jak reagować na stres , krzyczy ,wrzeszczy czasem dlatego to my musimy być opanowane

Odpowiedz

kupcus87
kupcus87 | 2017-09-18 18:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie mam jeszcze dzidziusia, ale za 1,5 miesiąca będę się zastanawiała nad kryzysowymi sytuacjami jak już synek się urodzi - zbieram już porady od koleżanek, których pociechy są już na świecie i dokazują. Zapewne będę stosowała porady koleżanek, które na początku po urodzeniu sugerują, aby zapewnić dziecku warunki zbliżone do tych, jakie miało w brzuchu tj.
1) Owijanie malucha w kokonik, kocyk, rożek lub pieluchę – owijać tak, aby nie machał nogami i rączkami
2) Przytulanie - najlepiej brzuszkiem do naszego ciała –koleżanka twierdzi, że świetne na płacz
3) Szum – zalecany na problemy z zasypianiem - symuluje dźwięk, jaki dziecko słyszało będąc w łonie matki – szum krążącej krwi mamy – jest sporo aplikacji na telefon z nagraniami różnych szumów lub można kupić szumiące zabawki
4) Kołysanie – koleżanki sugerują szeroki zakres ruchów, ale dziecko ma być do nas przytulone cały czas
5) Smoczek
Jak dzidziuś będzie nieco starszy ponoć doskonałe są Kołysanki – Utulanki – już teraz w ciąży słucham ich czasem przed snem – są śliczne, a dziecko ponoć już w brzuszku słyszy dźwięki otoczenia. Można również samemu śpiewać kołysanki – nawet pomimo fałszowania bobas powinien być zadowolony, bo w końcu głos mamy uspokaja.
Kolejne polecane sposoby to ciepła kąpiel, masaż brzuszka (myślę nad zapisaniem się z dzidziusiem na kurs masażu Shantala), zabawa przy lustrze, książeczki kontrastowe czarno-białe, plastikowa butelka – ponoć bardzo fajna zabawka dla dziecka, które uczy się wszystko chwytać.

Odpowiedz

JB - mama Bernarda
JB - mama Bernarda | 2017-09-18 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Muszę, powiedzieć, że poza sytuacją kryzysową która wynikała ze stanu zdrowia naszego synka, nie daje On nam na co dzień w kość tak by mówić o typowych kryzysach. Kiedy jednak ma gorszy dzień, nie chce mi się kłaść na drzemki i jest markotny to zagryzam zęby - uśmiecham się, liczę do 10 i czekam na powrót taty z pracy ;) wtedy oddaje Młodego w ręce tatusia i sama organizuje sobie czas relaksu chociaż na 30 min. Często też pomaga dłuższy spacer. Oczywiście są momenty kiedy problemy własne, złe samopoczucie nie pozwalają utrzymać nerwów na wodzy... Wtedy staram się wtulić bardzo mocno w synka i uspokoić najpierw siebie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?