Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

„Nie powinnaś być matką” piszą internauci pod filmem z pływającym niemowlakiem. Słusznie?

| 10.05.2016, aktualizacja: 11.05.2016 | 14
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Kontrowersyjna metoda nauki pływania
fot. Facebook/Dov
Gdy 2,5-letni Jake utonął, jego mama postanowiła, że nigdy nie narazi swoich córek na podobne niebezpieczeństwo. Sposób, który wybrała, wzbudza wiele kontrowersji!
Keri Morrison przeżyła największą tragedię, jaka może spotkać rodzica – 3 lata temu zmarł jej 2,5-roczny syn. Chłopiec wpadł do wody i utonął. Aby uniknąć kolejnego nieszczęścia, Keri uczy swoje córki, w tym 6-miesięczną Josie, jak unosić się na wodzie i nie tonąć. Pod filmem pokazującym lekcję dziewczynki pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy.

Metoda, która wzbudza kontrowersje

Zamieszczony na Facebooku film pokazuje 6-miesięczną Josie siedzącą na schodkach w basenie. By zachęcić dziewczynkę do wejścia do wody, nauczycielka podaje jej sandał – chce, aby Josie go złapała. Dziewczynka osuwa się ze schodków i wpada do wody, jednak po kilku sekundach wypływa na powierzchnię i spokojnie unosi się na wodzie – i tak przez półtorej minuty!

​Pod filmem jest już prawie 2000 komentarzy. Nie wszystkie są pozytywne... Część internautów nazywa Keri "wariatką", oskarża ją o wykorzystywanie dziecka i narażanie na niebezpieczeństwo. Niektórzy piszą, że Keri nie powinna mieć dzieci, skoro "nie ma czasu, by o nie zadbać". Keri nie przejmuje się krytyką i osądami. Tłumaczy: "Widzicie moje 6-miesięczne dziecko, gdy bawi się na schodkach w basenie – to może zdarzyć się naprawdę. Wpada do wody, ale odwraca się na plecy i unosi się nad wodą – tym samym ratując swoje życie. Nie rozumiem, jak w tym może być coś niewłaściwego".

Zobacz film:

Sposób na uratowanie życia

Metoda, którą stosuje mała Josie, nazywa się Infant Swimming Resource (ISR). ISR nie służy wyłącznie nauce pływania, głównym celem jest nauczenie dziecka odpowiedniego zachowania w razie niebezpieczeństwa To technika, która chroni dziecko przed utonięciem. Jest zalecana dzieciom od 6. do 12. miesiąca życia. Maluchy uczą się bezpiecznego unoszenia na 10-minutowych sesjach, 5 razy w tygodniu, przez 6 tygodni.

"Chcę, by moje córki były bezpieczne"

Keri przyznaje, że utonięcie jej syna było najbardziej bolesnym przeżyciem. “Chciałabym cofnąć czas i zapisać mojego syna na te lekcje. Jestem pewna, że byłby teraz z nami. Czuję, że go zawiodłam i zrobię wszystko, żeby uchronić przed tym moje córki". By upamiętnić chłopca, Keri i jej mąż założyli fundację Live Like Jake, która zbiera pieniądze na lekcje pływania techniką ISR dla dzieci z najbiedniejszych rodzin. 

Czytaj także: Dziecko utonęło we własnym łóżku!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (14)
avatar

anonim
anonim | 2016-06-04 16:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No i pięknie! Nie gadajcie głupot, że dziecko cierpi, bo wypływa sobie i nie płacze. Ktoś je potem wyjmuje z wody a dziecko jest spokojne. Więc raczej krzywda mu się nie dzieje...

Odpowiedz

anonim
anonim | 2016-06-03 22:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

sama mam 6 msc córkę i jestem w szoku. nigdy bym mojej tak nie pozwoliła. przecież mogła utonąć!! na pewno biedactwo się boi. powinno takim się dzieci odbierać

Odpowiedz

mamona
mamona | 2016-05-31 16:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Genialne!

Odpowiedz

pauli
pauli | 2016-05-30 13:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

o boszzzzze mam wrażenie ze to dziecko nie cierpi!!!!!!!! Jestem strasznym człowiekiem, do tego zgadzam się w 100% z ta matką:) A i gdybym była jej dzieckiem byłabym wdzięczna za taką naukę:)))

...Ale sama jestem mamą i WIEM, że nie da się upilnować dziecka w 1000% bo jesteśmy tylko ludźmi!!!!!!!! A przepraszam te wszystkie HERO'sy które komentowały przede mną. One na bank mają nie 100 ale 10000% uwagi na dziecku i oczywiście na sobie i na mężu:) A jak nie mają 1000% uwagi to zatrudniają po 5 opiekunek/1 dziecko dla bezpieczeństwa. I tyle siana żeby opłacić te opiekunki. W obydwóch opcjach gratuluje i zazdroszczę:))))))) Ja tak nie potrafię:(

Odpowiedz

Gosia
Gosia | 2016-05-19 04:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

filmik straszny, dziecko się tylko męczy, matka ma paranoję, niby zrozumiałe po tym co przeszła, ale raczej powinna siebie leczyć, niż męczyć swoje dzieci. może przed tym jednym niebezpieczeństwem jakim jest utonięcie je to uchroni, ale przecież nie da rady uchronić dziecka przed wszystkimi zagrożeniami, choćby je zapisała na wszystkie lekcje świata. trzeba wyleczyć swoją traumę i pilnować dzieci na tyle na ile się da... jeśli sama nie może, to opiekunkę zatrudnić czy poprosić kogoś zaufanego. ja po prostu nie mogę patrzeć jak to maleństwo się męczy bez sensu, żeby ukoić chore lęki mamuśki

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

U.
U. | Gosia | 2016-05-26 17:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziecko się męczy? Większej bzdury nie słyszałam. Pływanie dla takiego malucha to same korzyści w jego rozwoju. Dziecko nie zachłyśnie się na basenie kiedy jest pod okiem rodzica. Absolutnie nie ma w tym nic kontrowersyjnego.

Odpowiedz

mama_dzidzi
mama_dzidzi | 2016-05-18 12:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hmm, nie odważyłabym się na taką naukę przetrwania:)
Wolę chyba tradycyjne szkoły aqua baby czy coś w tym stylu. Na szczęście nie mam domu z basenem.
A nawet jak bym miała no to nie wyobrażam sobie żeby takiego maluszka zostawić na minutkę samego.
Myślę że niestety wiele takich zachłyśnięć raczej dzieje się w... łazience.
Nigdy nie wolno nawet 3 latka zostawić w wannie na chwilę samego. Ostatnio koleżanka odwiedzała hospicjum i był chłopiec 10 letni którego w wieku 2,5 roku mama zostawiła samego "na chwilkę w wannie. chłopiec jest w śpiączce.

Odpowiedz

agi
agi | 2016-05-17 00:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

serce mnie boli ogladajac te filmiki, ale z drugiej strony uwazam, ze jest to fantastyczna metoda i umiejetnosc ratujaca zycie. osoby, ktore maja baseny, czy oczka wodne z cala pewnoscia powinny nauczyc tego swoje dzieci

Odpowiedz

Ama
Ama | 2016-05-16 13:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świetna sprawa! Co jest złego w tym, że dziecko potrafi OCALIĆ swoje życie? I co z tego że woda jest zimna? To lepiej żeby dziecko trochę zmarzło czy żeby utonęło? Wystarczy moment, żeby taki maluch wpadł do wody i może go pilnować przy tym 10 osób. Wystarczy, że się zachłyśnie wodą i koniec. A ta dziewczynka nie dość, że wie jak wstrzymać oddech to jeszcze długo unosi się na wodzie. Do tego czasu już nadejdzie pomoc.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

TTT
TTT | Ama | 2016-05-19 19:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Majac taka matke to zwyczajnie musi,przeciez nie wiadomo kiedy je zostawi "na chwilke" i bedzie dziecko potrzebowalo tych umiejetnosci by przezyc

Odpowiedz

eleonora567
eleonora567 | 2016-05-15 10:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo dobra metoda w realnych warunkach! Popieram taka naukę, bo to jest zbyt wcześnie by dziecko pamiętalło przez co przeszło a nauczy się i będzie wyuczonym odruchem przetrwania nim nauczy się plywac .A kto z nas pamięta ile razy zdarł kolana nim nauczył się jeździć na rowerze?

Odpowiedz

Alex
Alex | 2016-05-11 15:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Faktycznie kontrowersyjna metoda... zastanawiam się, co musi przeżywać niemowlę, gdy płacze i krzyczy a nikt do niego nie podchodzi (zobaczcie Państwo inne tego typu filmy na YT). W dodatku co z temperaturą wody? Biedactwu jest nie tylko mokro ale i zimno... Może i maleństwo nauczy się obracać w wodzie i unosić na niej na pleckach, ale jakim kosztem?! Rozumiem obawy rodziców, że maleństwo może wpaść przypadkiem do przydomowego basenu czy nawet oczka wodnego, lecz chyba lepszym rozwiązaniem byłby raczej stała opieka nad dzieckiem. Myślę, że jeśli stać kogoś na piękny dom z basenem, to stać go i na wynajem niani... okropność! Myślę, że o wiele lepiej zaczynać przygodę malucha z (ciepłą) wodą poprzez zabawę i stały kontakt z opiekunem.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Baśka
Baśka | Alex | 2016-05-19 04:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zgadzam się, to co widać na filmiku to chora przesada. matka niech się leczy z traumy. a choćby nie wiem jak się zapobiegało to nie wszystkiemu zapobiec się da, starczy że to dziecko źle wpadnie do wody, zachłyśnie się i żadna z tych lekcji nie pomoże

Odpowiedz

mama z domem i kredytem
mama z domem i kredytem | Alex | 2016-05-23 10:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

może niekoniecznie na temat, ale takie myślenie, że jak kogoś stać na dom i na pewno ma kasy jak lodu jest niestety błędne. Często ma ten dom na kredyt i płaci gruba kasę miesięcznie na raty tegoż kredytu. Pewnie, gdyby nie miał kredytu to kasy miałby dużo, ale coś za coś. Lepiej mieć dom z ogrodem i jakoś skromnie żyć, niż mieszkać z dziećmi w bloku na 50 m2 i mieć jakieś oszczędności na wyjazd wakacyjny. Przynajmniej w Polsce.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?