Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Kreatywne, czyli jakie?

| aktualizacja: 06.03.2015 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Kreatywne dziecko wierzy we wlasne możliwości, lepiej się uczy i mniej choruje.
fot. Fotolia
Wierzy we własne możliwości. Jest lubiane. Lepiej się uczy. Rzadko wchodzi w konflikt, bo rozumie, że ludzie są różni. I najważniejsze - mniej choruje. Kto? Dziecko kreatywne. Jak wychować takie dziecko? Spytaliśmy Ewę Nowak, pedagoga-terapeutkę.
Kreatywne dziecko potrafi wytworzyć nowe idee, czyli umie zrobić coś po swojemu, nawet bez wskazania sposobu – Ewa Nowak odpowiada na nasze pytanie. – Umie samo coś zorganizować. Rozwiązać problem. Wymyślić zabawę. Takie dziecko wie też, że do celu może dojść różnymi drogami, ale wybiera najlepszą w danej chwili.

I dodaje: – Kiedyś wychowanie dziecka było prostsze, bo wystarczyło je dobrze wyedukować, by mieć gwarancję, że w ten sposób zapewnimy mu sukces. Dzisiaj to nie wystarczy, bo trzeba wykazać się odpowiednimi cechami osobowościowymi.

Od czego zacząć, chcąc wychować kreatywne dziecko?

Najpierw mama musi zastanowić się, kogo chce wychować, jakie są jej cele. Czy chodzi jej o to, by mieć grzeczne dziecko, które jest czyste, regularnie śpi, robi kupy i nie ma z nim żadnych kłopotów? Świetnie, tylko wtedy nie wychowa dziecka kreatywnego. Bo takie kreatywne dziecko jest:
  • głośne,
  • gadatliwe,
  • nieprzewidywalne,
  • ruchliwe,
  • robi bałagan,
  • brudzi i jest brudne,
  • jest niepunktualne,
  • odzywający się bezczelnie.

Czy mama znajdzie w sobie zgodę, by jej dziecko było właśnie taki (co pozwoli mu być sobą, iść swoją ścieżką, a nie po cudzych śladach)? Mama, która chce, by jej dziecko było kreatywne, musi się liczyć z tym, że będzie ono inne, to znaczy będzie inaczej rysować, pisać wiersze, co nie zawsze będzie podobać się w przedszkolu czy w szkole.

Będzie słyszała: "Wszystkie przedszkolaki narysowały fioletowego motyla, a pani córka żółtego. Niech pani to przemyśli". Jeśli to budzi w mamie strach, to być może nie nadaje się na mamę kreatywnego dziecka. Bo taki rodzic powinien stawać w obronie kreatywności swojego dziecka, toczyć walkę z polską edukacją, która daleka jest od promowania takich cech i która dąży do tego, by byśmy byli jednakowi.

I jeszcze jedno. Dom, gdzie jest kreatywne dziecko, jest oblepiony jego pracami, ma ściany pomalowane przez malucha, wszędzie widać ślady aktywności całej rodziny. Kreatywna rodzina nie robi problemu z bałaganu, nie jest niewolnikiem czystości, pozwólmy, aby dziecko pobawiło się butami, jeśli ma ochotę. Zarazki? Przecież zaraz umyje ręce.

Zapadła decyzja, że chcemy mieć w domu kreatywne dziecko. Co dalej?

W domu kreatywnego dziecka powinno być jak najmniej zabawek, a zwłaszcza takich, które na opakowaniu mają napisane, że są edukacyjne. Pokazujemy dziecku, że bawić się możemy wszystkim. Że królewną można być równie dobrze w prześcieradle, jak i w sukience z wypożyczalni. Że ziemniaki są tak samo dobre do zabawy w lwy jak figurki lwów. Dzieci toną w zabawkach, którymi się nie bawią, bo zwyczajnie je one nudzą. Często są nieudane albo zbyt głupie dla dziecka.

Obejrzyj 6 najfajniejszych zabawek z kartonu i tektury.

Taki przykład. Dziecko ma nauczyć się wiązania butów. Czy lepiej dać mu planszę z makietą butów ze sznurowadłami, czy zaprosić go do zabawy np. w tatę, podczas której dziecko włoży na siebie jego spodnie, bluzkę i będzie próbować wiązać sznurowadła za dużych butów? Siła oddziaływania tych sytuacji jest inna, ładunek emocjonalny tej drugiej jest o wiele większy (czytaj o: rozwój zdolności manualnych dziecka). Dlatego apeluję, by zabawki robić samemu.

To nie wszystko. Ważne jest to, by nagradzać spontaniczność dziecka. Namawiać do rysowania, malowania, śpiewania, ale tak jak samo chce. Pytajmy dziecko, np. "A co byś zrobił, gdyby do pokoju wszedł teraz dinozaur? A co byś zrobiła, gdyby teraz zasypało nas śniegiem do czwartego piętra?". Spytajmy malca, co trzeba zrobić, by pojawił się w pokoju np. zając. Jedno dziecko zacznie kicać, inny zrobi uszy z palców... To pokazuje, że nie ma jednej odpowiedzi, że są różne rozwiązania, bo są różni ludzie.

Na wychowanie kreatywnego dziecka trzeba mieć czas!

Noooo, nie ma nic za darmo. Wychowanie radosnego, wierzącego w siebie człowieka, z wysoką samooceną, bo nikt z niską oceną nie jest kreatywny, bo zwyczajnie boi się nowych rozwiązań, wymaga zwyczajnie czasu. Musimy dawać dziecku czas. To jest jego fundamentalna potrzeba. Dlatego im rodzice mają mniej czasu, to powinni mieć więcej dzieci. I to nie jest żart! Bo dzieci w swoim towarzystwie są bardziej kreatywne, wpływają na siebie, nakręcając się do działania.

Czytaj, co zrobić, gdy dziecko nie lubi rysować  – 12 sposobów

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?