Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak filmować dzieci? Sprawdź, jak nakręcić dobry film rodzinny

| 08.10.2008, aktualizacja: 12.09.2016 | 0

Jak nakręcić fajny film z dzieckiem w roli głównej? Niestety, dobre chęci to za mało. Dlatego krok po kroku radzimy, co robić, by powstała cudowna pamiątka.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, tata, dziecko, zdjęcia, aparat
Nagrywanie filmików z dzieckiem - zdawałoby się, że nie ma  nic prostszego: wystarczy skierować obiektyw w stronę dziecka, nacisnąć przycisk „nagrywanie” i film sam się robi. Jednak później, podczas rodzinnej premiery okazuje się, że nawet najbardziej rozkochane we wnuku babcie nie mogą powstrzymać się od ziewania, gdy na ekranie już drugą godzinę szkrab śpi lub prezentuje tylko czubek głowy. Jak temu zapobiec? Oto kilka zasad, dzięki którym stworzysz film rodzinny, jakiego nie powstydziłby się nawet Steven Spielberg.

Miej kamerę pod ręką

Dla rodziców ważna jest każda chwila z życia dziecka. Zwłaszcza gdy to jeszcze niemowlę – zachwycają się wszystkim: poruszeniem rączką, otwarciem oczu, uśmiechem. Dlatego też, filmując maleństwo, chcą uwiecznić wszystko. I tak powstaje film, na którym główny bohater przez pół godziny śpi, a przez kolejne pół patrzy w jeden punkt. To błąd. Nie czekaj z włączoną kamerą, aż dziecko zrobi coś, co warto nakręcić. Raczej miej ją w pogotowiu i włączaj, kiedy naprawdę warto. Nie bój się, że stracisz niepowtarzalne chwile, większość z nich będziesz miał okazję jeszcze nieraz sfilmować.

Nagrywaj dziecko z jego poziomu: kucnij!

Dorosły nie myśli o tym, że jest dużo wyższy od dziecka. Najczęściej kręci je ze swojego poziomu, czyli z góry. W efekcie cały film wygląda jak z lotu ptaka. Pół biedy jeszcze, gdy dziecko śpi. Gorzej, gdy stawia pierwsze kroki, a widzowie oglądają przez cały czas czubek jego głowy. Większość kadrów najlepiej wychodzi, gdy kręcisz z poziomu dziecka. Musisz więc filmować, klęcząc, a gdy maluch raczkuje, nawet leżąc na ziemi.

Schowaj się przed dzieckiem, kiedy je nagrywasz

Nie możesz cały czas trzymać kamery pół metra od twarzy dziecka. Wtedy skupia się ono wyłącznie na nieznanym mu urządzeniu i zapomina o tym, co robiło wcześniej. A nie chodzi przecież o to, by cały czas filmować buzię maluszka wpatrzoną w obiektyw kamery. Dlatego staraj się być jak najmniej widoczny dla maluszka. Zniknij z jego najbliższego pola widzenia. Nie wpłynie to ujemnie na jakość filmu – od tego jest zoom, żeby robić zbliżenia. Jeśli chcesz nagrać to, co dziecko mówi, musisz być w miarę blisko.

Odpowiednie oświetlenie: wyłącz lampę w kamerze

Gdy w pomieszczeniu brakuje światła, nagrany obraz ma gorszą jakość, więc naturalnym odruchem każdego kamerzysty jest wówczas włączenie lampy. Używaj jej jednak tylko w ostateczności. Intensywne światło od razu przyciąga uwagę malca. Rzuca on wówczas zabawki i zaczyna przyglądać się kamerze. Dlatego jeśli możesz, zostaw lampę wyłączoną. Lepiej włączyć dodatkowe oświetlenie w pokoju (żyrandol, kinkiety, stojące lampy).

Spontaniczne ujęcia są lepsze

Wielu filmowców amatorów stara się na siłę sprowokować dziecko do działania. „Jasiu, a powiedz, czy kochasz tatusia?”, „Jasiu, pokaż, jak bawisz się swoim nowym samochodzikiem” – namawiają zza kamery. Tymczasem najlepsze są ujęcia zupełnie inne – spontaniczne, które oddają naturalne zachowanie dzieci. Musisz też pamiętać, że filmując, jesteś najbliżej mikrofonu. Dlatego twoje komentarze będą najgłośniejsze. Mów cicho!

Tnij dłużyzny przy montażu

Jeśli wolisz nie ryzykować, że stracisz ważne chwile, i filmujesz wszystko jak leci, to musisz poświęcić trochę czasu na montaż. Zgrywając film na komputer lub płytę DVD, wycinaj dłużyzny, zostawiając tylko interesujące sceny, na których rzeczywiście coś się dzieje. Dzięki temu film będzie dynamiczny i nie znudzi publiczności. Oczywiście w cięciu również trzeba zachować umiar. Dwa lata życia dziecka skrócone do pięciominutowego teledysku to nie najlepszy pomysł. Dobrze ogląda się dwu-, trzyminutowe sceny, po których następują przejścia do kolejnego ujęcia.

Ostrożnie z efektami specjalnymi

Coraz więcej „domowych reżyserów” do montażu filmów używa programów komputerowych. Pojawia się wtedy pokusa korzystania z przejść i efektów oferowanych przez oprogramowanie. Nie przesadzaj z nimi. Oczywiście płynne przejścia ogląda się lepiej niż pocięte sceny, ale pojawiające się co kilka sekund efekty mogą być męczące dla widzów. Pamiętaj, że głównym bohaterem filmu jest twoje dziecko i to ono ma się znajdować w centrum uwagi.

Pozwól też filmować innym

Chwile uwiecznione na rodzinnym filmie są wspaniałą pamiątką na całe życie (możesz chować je do pudła skarbów). Pamiętaj jednak koniecznie o tym, że filmując, w pewnym sensie przestajesz być ich uczestnikiem. Jesteś jedynie kamerzystą. Nie możesz wtedy bawić się z dzieckiem, nie możesz go przytulić. A tych momentów nie zastąpi najbardziej efektowny film. Dlatego przede wszystkim bądź ojcem, a dopiero w drugiej kolejności filmowcem. Nie wahaj się od czasu do czasu oddać kamerę w ręce innej osoby.

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?