Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Kto poświęca się bardziej - tata, czy mama?

| 23.07.2016, aktualizacja: 25.07.2016 | 1

Cały czas mówi się o tym, że to mama poświęca siebie, swoje plany i karierę,by pozostać w domu z dziećmi. A co poświęcają ojcowie?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
poświęcenie tata
fot. Fotolia
"Kobiety mają trudniej", "kury domowe zostają z dziećmi", "moja kariera jest ważniejsza, bo więcej zarabiam, więc to ty musisz zająć się domem"... Słyszałyście to kiedyś? Pewnie wiele razy... 

A czy słyszałyście: To tata poświęca się bardziej? Pewnie nie, więc posłuchajcie tego!

"Wychodzę rano do pracy. Cały dzień w stresie próbuję wykazać się, by zyskać uznanie szefa i zasłużyć na awans i podwyżkę, by poprawić byt swojej rodzinie. Zmęczony, czasem ledwie powłóczący nogami wracam do domu. Okazuje się, że dzieci już śpią, a obrażona żona odgrodziła się ode mnie książką. Idę do kuchni i w samotności przełykam zimny obiad. Wtedy myślę sobie, ile ja poświęcam?

Tracę żonę, która oddala się ode mnie coraz bardziej, nie mam kontaktu z dziećmi, żyję w stresie, że w każdej chwili mogę stracić pracę, a myśl, co stanie się wtedy z moją rodziną, paraliżuje mnie. Nie widzę pierwszych uśmiechów dziecka, nie uczestniczę w przedstawieniach i teatrzykach, czasem kiedy zjawię się w szkole, pani pyta kim jestem. Wiecie jakie to przykre być ojcem od święta? 

W pracy restrukturyzacja, ciągły strach. Każdy przyjmuje na swoje barki coraz więcej obowiązków, by być niezastąpionym. Tyle, że nie da się tego zrobić w 8 godzin. Siedzę więc po pracy, po nocach by nie pokazać nikomu, że nie daję rady. I znowu zabieram dzieciom czas przeznaczony dla nich. A gdy z nimi już jestem, nie potrafię w pełni się zrelaksować i tak po prostu z nimi być. Moje myśli ciągle wracają do nieskończonego projektu, setek maili na które nie miałem kiedy odpowiedzieć.

Jak zorganizować czas dziecku?

Widzę spojrzenie mojej żony. Najlepiej ująłbym to słowem – rozczarowanie. Życiem, mną, wszystkim dookoła. Poczuciem bezsilności. To tak jak ja, tyle że ona, choć zmęczona opieką nad dziećmi, pracami domowymi, nie traci aż tak wiele. Jest przy dzieciach całymi dniami. To do niej idą ze wszystkimi problemami, z guzem na czole, po przytulasy,  słodycze. Ona jest ich... rodzicem. A ja – kim?
Kto się więc bardziej poświęca?".

A jak to jest u Was? Kto został z dziećmi, a kto pracuje zawodowo?

"Szanuj matkę swojego dziecka..." - poruszający list młodego ojca
Tata opiekuje się córeczką - poznajcie Stefana
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Marcin J.
Marcin J. | 2016-07-23 23:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja z moją żoną podzieliliśmy się urlopem rodzicielskim po połowie i nie żałuję tej decyzji pomimo tego że potem będę musiała poszukać nowej pracy (takie mam szefostwo "wyrozumiałe" ale nie ma jak to czas spędzony z dzieckiem 😁

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?