Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Doktor Google

| 07.09.2011, aktualizacja: 08.07.2014 | 0

Co robimy, gdy dziecko nie wodzi wzrokiem za zabawkami, nie przechodzi mu kaszel, albo ma złe wyniki badań? Otwieramy komputer i szukamy porady, wsparcia i diagnozy u doktora Google. Czy można mu wierzyć?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
niemowlę, mama, komputer
fot. Panthermedia
Niekoniecznie. Naczytałam się kiedyś doktora Google i stwierdziłam, że moja córka ma problemy z nerkami. Już się zastanawiałam, kto z rodziny w razie czego odda jej nerkę. Zdecydowałam, że będzie to mój mąż (...) Wystrzegaj się doktora Google, bo strach ma wielkie oczy – ostrzega na jednym z forów w sieci aga12. Niech cię jednak ten wpis nie zmyli: namawiająca do niekorzystania z usług doktora Google sama do niego sięga...

Coraz częściej szukamy w internecie rad, jak leczyć dzieci. Bywa, że nawet gdy potrzebna jest szybka interwencja, ZANIM pójdziemy do lekarza, otwieramy komputer. Czy warto korzystać z tego najbardziej dostępnego, ale i najbardziej kontrowersyjnego „lekarza”, który przecież... za nic nie bierze odpowiedzialności?

S.O.S., czyli pierwsza pomoc

Dramatyczna prośba:
Byliśmy z dwumiesięcznym synkiem u okulisty. Zwrócił uwagę, że dziecko nie wodzi wzrokiem za zabawkami. Wczoraj z mężem cały czas do niego „gugaliśmy”. Synek chwilę patrzył na męża, nawet się uśmiechnął, ale nie wodzi wzrokiem. Myśleliśmy, że słabo widzi, ale byliśmy u dwóch okulistów, którzy twierdzą, że wszystko jest OK. BŁAGAM! Może ktoś miał podobny przypadek? Oszaleję! Żyć się odechciewa, jak się naczytałam, że może to być jakieś porażenie lub autyzm.
Na forach odzew jest zawsze. Żadna prośba nie zostaje bez echa. Dla rodzica obawiającego się o zdrowie dziecka to niesamowicie ważne wsparcie, którego często nie znajduje u lekarza, rodziny, znajomych.
W sieci zawsze znajdzie się ktoś, kto odpowie, pocieszy. Przeważają jednak głosy rozsądku:
Okulista zwrócił Wam uwagę, a TY wymyślasz choroby! Opanuj się, czekaj na diagnozę lekarza, zamiast szukać Bóg wie czego w necie! Mój synek w tym wieku NA PEWNO nie wodził wzrokiem. W wieku 6–7 tygodni nie rozpoznawał twarzy. Czy miał mnie przed sobą, czy ścianę, to jego reakcja była podobna.
Sięgamy do internetu także wtedy, gdy leczenie nie jest skuteczne, dziecko ma nawracające infekcje, alergię, nie chce jeść.

Psychiczne wsparcie

Zaniepokoić może to, że na internetowych forach lekarz wcale nie ma niepodważalnego autorytetu. Wręcz przeciwnie: jego diagnoza często jest traktowana jak sugestia, którą trzeba zweryfikować dzięki doświadczeniu innych rodziców. I nie przeszkadza nam to, że są oni anonimowi i nic o nich nie wiemy.
– Forum to swego rodzaju poczekalnia, gdzie można się uspokoić, zanim pójdziemy do lekarza. Rodzic pyta i szybko uzyskuje odpowiedź. Ktoś pisze, żeby się nie martwić, bo jego dziecko miało to samo – mówi Małgorzata Ohme, psycholog dziecięcy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Okazuje się, że mama, która ma czwórkę dzieci, i w związku z tym duże doświadczenie, jest dla nas większym autorytetem niż lekarz, który dysponuje „tylko” samą wiedzą medyczną!
Największą pomocą są fora dla rodziców dzieci z chorobami przewlekłymi lub rzadkimi. Tu mogą zadawać pytania, dzielić się doświadczeniami. Takiego wsparcia nie zapewni wizyta u lekarza czy psychologa.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?