Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Niemowlę nieustannie drapało się po policzku. Przyczyna była szokująca!

| aktualizacja: 03.04.2017 | 1

Siedmiomiesięczna dziewczynka drapała się po policzku niemal bez przerwy. Lekarze jak zwykle uspokajali, że to z pewnością z powodu ząbkowania. Okazało się, że to coś zupełnie innego. Prawda ich zszokowała! Nas też!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
co-sie-stalo-temu-niemowleciu.jpg
fot. screen YouTube/Snow Angel
Aaron i Emma Whittington z Kansas w Stanach Zjednoczonych i ich 7-miesięczna córeczka Mya przeżyli prawdziwe chwile grozy. Dziewczynka zaczęła drapać się po policzku. Na początku rodzice nie widzieli w tym nic niepokojącego. Jednak Mya zaczęła drapać się niemal bez przerwy. Natychmiast udali się do lekarza. Pediatra, jak to niestety zwykle bywa w takich niejednoznacznych przypadkach, stwierdził, że to z pewnością z powodu ząbkowania. Zaordynował leki uśmierzające ból przy ząbkowaniu i kazał iść do domu.

Zobacz też: Urodziło Ci się dziecko? Posadź drzewo i wyślij nam zdjęcie!

Stan dziewczynki się pogarszał, potwornie spuchł jej policzek

Leki nie zadziałały, a stan niemowlęcia wręcz się pogorszył. Okolica policzka powyżej szczęki spuchła do rozmiarów piłki golfowej, a nawet nieco większych! Na środku pojawiła się mała kropeczka, ranka przypominająca na pierwszy rzut oka pryszcz.  Lekarze stwierdzili, że to poważna infekcja lub guz węzłów chłonnych. Te przypuszczenia również się nie potwierdziły. Po kilku godzinach ku zdumieniu lekarzy i rodziców dziecka ze spuchniętego miejsca i maleńkiej ranki zaczęło wystawać coś dziwnego. Po pociągnięciu i wyjęciu czegoś w rodzaju długiej nitki, przypominającej rodzaj pasożyta, okazało się, że to… zwyczajne piórko! Miało ok. 4 cm długości.

Skąd się wzięło w policzku dziecka? Nie wiadomo. Dziewczynka najprawdopodobniej musiała je połknąć lub wciągnąć do nosa. Maluchy bardzo często wkładają do buzi wszystko, co napotkają na swej drodze. Badają i poznają otoczenie organoleptycznie.

Z policzka dziewczynki wyciągnięto piórko
Tak wyglądało wyciąganie obcego ciała z policzka niemowlęcia, fot. screen YouTube

Piórko, które znalazła malutka Mya mogła połknąć lub wciągnąć do noska i tak przez drogi oddechowe znalazło się w jamie ustnej lub gardle. Tam utkwiło i prawdopodobnie przebiło skórę. Organizm poważnym stanem zapalnym zaalarmował, że pojawiło się w nim obce ciało.

Wielkość piórka, które wyciągnięto z policzka niemowlęcia
Takiej wielkości piórko wyciągnięto z policzka tej małej dziewczynki! fot. screen YouTube

Uwaga na pióra i piórka w otoczeniu niemowląt i dzieci!

To szokujący i wyjątkowy przypadek. Znam jednak także sytuację w rodzinie, kiedy nieco starsze dziecko również chciało połknąć pióro i się nim niebezpiecznie zakrztusiło. Mogło się udusić! Trzeba bardzo uważać na to, co maluchy i starszaki mogą znaleźć, a potem włożyć do buzi. Dzieci są w tym względzie niesamowicie pomysłowe.

Mya Whittington
Mya po niebezpiecznym przypadku ma się na szczęście świetnie!
fot. screen YouTube/Anderson

A ja nigdy nie byłam przesadzającą z ostrożnością matką...

Nigdy nie przesadzałam ze sterylnością otoczenia przy małym dziecku i pewnie pozwalałam na wkładanie do buzi zbyt wielu rozmaitych przedmiotów, które mogły być niebezpieczne. Do głowy mi jednak wówczas nawet nie przyszło, że takie maleńkie piórko, które może się znaleźć w każdym domu, zwłaszcza jeśli ma się poduszki czy kołdry z pierzem, może tak poważnie zaszkodzić dziecku. Takie piórka mogą też znaleźć się w ogródku, czy parku, zwłaszcza tam gdzie jest dużo ptaków, niektóre są maleńkie, można ich nawet nie zauważyć. Czasami także w przedszkolach małe piórka używa się do prac plastycznych. Warto o tym wiedzieć, ku przestrodze! Przy niemowlęciu miejcie oczy i uszy szeroko otwarte. A starszakom wytłumaczcie na wszelki wypadek, że piórek nie wkłada się do buzi.

Źródło: dailymail.co.uk, youtube.com

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?