Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Lipiec 2012 - trzech wspaniałych

tata miesiąca, tata i dziecko, tata i niemowlęMarcin Elfinger z Kubą
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści TATA.1


Moje wsparcie
Staraliśmy się o dziecko dwa lata. Gdy wreszcie pojawiły się dwie kreski na teście, byliśmy najszczęśliwsi na świecie. Niestety, w siódmym tygodniu nastąpiło poronienie. Lekarz stwierdził, że ciąża jest obumarła. Serce naszego maluszka przestało bić. Zawalił nam się wtedy świat. Mąż płakał razem ze mną. Jakiś czas później dostałam nagle krwotoku.

Pogotowie zabrało mnie do szpitala. Podczas badania ginekologicznego i USG okazało się, że jestem w 6. tygodniu ciąży. Rozpłakałam się ze szczęścia. Niestety ciąża była bardzo trudna. Ciągle miałam krwotoki, wymioty. Leżałam w szpitalu tygodniami. Walczyliśmy o życie naszego dziecka. Kiedy wróciłam do domu, Marcin wyręczał mnie we wszystkim. Gotował, sprzątał, a przy tym wszystkim jeszcze pracował i sam remontował dom. W 20. tygodniu ciąży okazało się, że skraca mi się szyjka macicy i mam rozwarcie. Znowu trafiłam do szpitala. Lekarze stwierdzili u mnie cukrzycę ciążową, zakrzepicę i groźne bakterie w pochwie. Spędziłam w szpitalu 40 dni. W tym czasie mąż wspierał mnie i chwalił się znajomym każdym zdjęciem z USG. Nawet takim, na którym był widoczny tylko mały punkcik. Mówił wszystkim: „Patrzcie, to mój syn”. Kuba urodził się w 35. tygodniu ciąży. Dziś ma prawie 8 miesięcy i jest naszym największym skarbem.


tata miesiąca, tata i dziecko, tata i niemowlęMarcin Góra
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści TATA.2


Jak na zamówienie
Zajść w ciążę nie było łatwo. Przez kilka cykli musieliśmy leczyć się hormonalnie. Od samego początku starań mieliśmy podobne zdanie: fajnie byłoby mieć bliźniaki. Kiedy na pierwszym USG zobaczyliśmy jeden zarodek, byliśmy lekko zawiedzeni. Na drugim badaniu, Marcin z bijącym sercem powiedział do lekarki: „Eeee, tylko jedno? Może pani jeszcze poszuka?”

Nasze zdziwienie i mina lekarki – bezcenne. „O! Jest i drugie serduszko” powiedziała. Najpierw był szok, a później ogromna radość i dzielenie się znakomitą nowiną z bliskimi. Wiktoria i Gabriel urodzili się przed czasem (ważyli 2420 g i 1790 g). Dopiero po dwóch tygodniach wypisali nas do domu. Wiadomo, że przy noworodkach najlepsza jest mama – ona wszystko wie i najlepiej odczuwa potrzeby maluszków, ale przy bliźniakach obecność dwojga rodziców jest konieczna. Mąż spędzał każdą chwilę z bobasami. Wyganiał mnie nawet z domu, żeby być z nimi sam na sam. Od początku naszej znajomości wiedziałam, że Marcin będzie supertatą, ale teraz, gdy bliźniaki mają już osiem miesięcy, mogę to w stu procentach potwierdzić! Marcin od samego początku mnie wspierał, zachęcał do odpoczynku od domu i bobasków. Od pierwszych dni znakomicie opiekował się dziećmi. Gabika musiał karmić butelką, bo synek nie miał siły ssać piersi. Poza tym przebierał, usypiał, mył, ćwiczył spięte mięśnie, masował rączki i nóżki, bawił się, rozmawiał, mruczał, spacerował. Teraz wspólnie karmimy dzieci łyżeczkami. Nigdy nie miałam wątpliwości, że mąż sobie poradzi z dwójką malutkich brzdąców, dlatego gdy miały trzy tygodnie, zostawał z nimi sam nawet na kilka godzin. Jest cudownym, znakomitym i kochanym tatą, na którego widok dzieci wariują ze szczęścia!

tata miesiąca, tata i dziecko, tata i niemowlęŁukasz Budniaczyński
WYŚLIJ SMS pod nr 72012 o treści TATA.3

Córka skradła mu serce

Z moim mężem znamy się już 11 lat. Odkąd pamiętam zawsze chcieliśmy mieć dzieci, z tym że Łukasz marzył o synu. Kiedy test ciążowy pokazał dwie kreseczki, byliśmy w siódmym niebie. Po jakimś czasie okazało się, że z ciążą są problemy, aż w końcu doszło do poronienia. Załamałam się, ale mąż był przy mnie, wspierał mnie i pocieszał mimo swojego smutku.

Po jakimś czasie okazało się, że znów się udało i jestem w ciąży. Mąż wtedy dbał o wszystko, wyręczał mnie w domowych obowiązkach, towarzyszył mi przy wizytach u lekarza, ale przede wszystkim nie tracił nadziei, a nawet zarażał mnie nią. Aż do porodu nie znaliśmy płci dziecka. Początkowo mąż towarzyszył mi przy narodzinach, jednak gdy wystąpiły komplikacje i zadecydowano o cięciu cesarskim, wyproszono go z sali. Po przebudzeniu powiedziano mi, że mamy zdrową córeczkę – byłam przeszczęśliwa, ale też zastanawiałam się, jak zareaguje mój mąż. Czekał na mnie na sali pooperacyjnej bardzo przejęty i zdenerwowany. Gdy mnie zobaczył, rozpłakał się i powiedział, że dałam mu najcudowniejszy i najpiękniejszy prezent, a gdy tylko zobaczył córkę, od razu skradła jego serce i już zapomniał o tym, że kiedyś chciał mieć syna. Jak zwykle Łukasz nie zawiódł mnie – opiekował się naszą maleńką Marysią: kąpał ją, przewijał, a gdy miała kolki całymi nocami nosił ją na rękach. Teraz malutka ma 10 miesięcy i uwielbia swojego tatusia. Gdy mąż wraca z pracy i dzwoni domofonem, Marysia już piszczy z zachwytu i dzielnie raczkuje w stronę drzwi, by go powitać. To jednak prawda, że córeczki są oczkiem w głowie tatusiów ;-)


Zasady głosowania:
Wyślij SMS pod numer 72012 z kodem przyporządkowanym do wybranego taty. Spośród wszystkich głosujących wyłonimy pięć osób, które otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA.
Na głosy czekamy do 01.08.2012 r.
Koszt SMS-a: 2 zł (2,46 z VAT).


Chcesz otrzymywać informacje o nagrodach i konkursach? Wyślij SMS o treści ZGODA pod bezpłatny numer 8068. To nic nie kosztuje, a możesz wiele zyskać!

Zrób mężowi wspaniałą niespodziankę!
Napisz, jakim jest świetnym opiekunem dla maluszka oraz mężem. Na zgłoszenia czekamy pod adresem mailowym info@twojmaluszek.pl i zwykłym „Twój Maluszek”, ul. Wiejska 19, 00-418 Warszawa. Nagrodzimy bohaterów najciekawszych listów.

 Tatusiowie kwietnia otrzymają nagrodę: zestaw kosmetyków marki BIELENDA z wyjątkowej linii ONLY FOR MEN. Więcej o produktach przeczytasz na stronie internetowej www.bielenda.pl. Nagrody wyślemy w ciągu trzech miesięcy od publikacji listów. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!

X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?