Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

List dziecka pozostawionego przez mamę w łóżeczku

| 18.08.2016, aktualizacja: 23.09.2016 | 27

"Wyciągnęłam do Ciebie rączki, ale Ty nie chciałaś mnie podnieść" – mama opisuje, jak wygląda trening snu z perspektywy dziecka.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(11)
Smutne niemowlę zostawione przed snem przez mamę w łóżeczku
fot. Fotolia
Na blogu Alternative Mama pojawił się wpis, który jednych doprowadził do łez, innych oburzył i zniesmaczył. Imogen O’Reilly, mama i blogerka, napisała list z perspektywy dziecka, którego rodzice stosują kontrowersyjną metodą usypiania – wypłakiwanie się. Przeczytajcie i oceńcie sami!

List od usypianego dziecka

Kochana Mamo, jestem zdezorientowana.

Byłam przyzwyczajona do tego, że śpię w Twoich ciepłych i delikatnych ramionach. Każdej nocy zasypiałam wystarczająco blisko, aby słyszeć bicie Twojego serca i wystarczająco blisko, aby czuć Twój słodki zapach. Spoglądałam na Twoją piękną twarz i czułam się kochana i mogłam spokojnie usnąć. Kiedy się budziłam, bo miałam pusty brzuszek albo zimne stópki, Ty już byłaś przy mnie i wkrótce zasypiałam ponownie.

Ale w tym tygodniu było inaczej. Przykrywałaś mnie w kołysce, dawałaś całusa na dobranoc, wyłączałaś światło i wychodziłaś z pokoju. Na początku byłam zdezorientowana i zastanawiałam się, gdzie jesteś. Wpadłam w panikę i zaczęłam płakać, ale Ty nie przychodziłaś! Byłam taka smutna. Potrzebowałam Cię tak bardzo. Nigdy nie wiedziałam, że mogę tak się czuć. Czemu mnie zostawiłaś?

W końcu wróciłaś! Och, jaka szczęśliwa i radosna wtedy byłam! Myślałam, że opuściłaś mnie na zawsze. Wyciągnęłam do Ciebie rączki, ale Ty nie chciałaś mnie podnieść. Nawet nie spojrzałaś mi w oczy. Powiedziałaś tylko: "Cichutko, teraz jest noc" i znów wyszłaś z pokoju. I tak było każdego dnia. Płakałam za Tobą, po jakimś czasie przychodziłaś, ale nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły płakać i bolało mnie z tego wszystkiego gardło. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego do mnie nie przychodzisz.

Po kilku dniach, które trwały dla mnie wieczność, jakoś zaczęłam dawać radę. Nie przychodziłaś, gdy płakałam. A gdy jakimś cudem pojawiałaś się w moim pokoju, to nie brałaś mnie w ramiona. Nie miałam już siły. Nie rozumiem tego mamo. Rano, kiedy do mnie przychodzisz, bierzesz mnie w ramiona i całujesz. Dajesz mi jeść, kiedy jestem głodna. Wiesz dokładnie, kiedy chcę być tulona i całowana. Mówisz mi "Kocham Cię" dokładnie wtedy, gdy chcę to usłyszeć. Kiedy Cię potrzebuję, jesteś przy mnie. Ale nie robisz tego nocą.  Nocą, gdy jest ciemno i cicho, a moja lampka nie świeci, nie ma Cię przy mnie. Wiem, że jesteś zmęczona, ale tak bardzo chcę być wtedy z Tobą. Kocham Cię, a nie ma Cię przy mnie. 

Teraz, nocą, jestem już cicho. Jednak wciąż za Tobą tęsknię. 


Wzruszył was ten list? A może jesteście zwolennikami treningu samodzielnego zasypiania? My należymy do tej pierwszej grupy!

Czytaj także: 4 metody usypiania dziecka z poradników dla rodziców

źródło: Imogen O’Reilly, alternative-mama.com
tłumaczenie: popularne.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (27)
avatar

Magda
Magda | 2016-11-11 21:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie rozumiem jak ktos moze stosowac ta metode. Gdy kilku tygodniowe lub kilku miesieczne dziecko placze to znaczy ze jest glodne ma pelna pieluszke potrzebuje bliskosci alvo cos innego zlego sie dzieje. Takie male dzieci nie placza tak sobie....dla nich jest wszystko nowe obce jak mozna zostawiac swoje placzace dziecko w lozeczku a samemu siedziec i ogladac tv albo pic kawe i czekac az sie samo uspokoi. Jestesmy rodzicami po to by przytulac calowac kochac i rozpieszczac i robmy to poki mozemy bo przyjdzie czas ze dzieci wyorsna i wtedy my bedziemy potrzebowac ich przytulenia pocalunkow a one nie beda tego umialy robic....

Odpowiedz

Matka
Matka | 2016-11-02 07:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przecież najlepszym rozwiązaniem na początek są łóżeczka dostawiane. W ciagu dnia na drzemkę mozna dziecko układać w jego docelowym łóżeczku, zeby się przyzwyczajalo. W nocy jest blisko matki a jednak lezy w swoim łóżeczku.

Odpowiedz

Agata
Agata | 2016-11-01 11:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie rozumiem jak mozna nazywac problemem to ze ziecko nie chce samo spac. Mam dwojke dzieci, wynoszonych i wytulonych, wstaje w nocy do obu, czwsto spia z namiw duzym lozku, przyjdzie czas ze z tego wyrosna, a teraz to sama przyjemnosc;) kiey urodzilam drugie dziecko staralam sie w szpitalu nie brac go na rece gdy sam spal w lozeczku, pewna wspaniala polozna powiedziala mi, ze tyle ile wytule moje dziecko, tyle procentuje to na przyszlosc! Przeciez mamy dzieci, to nasze szczescie, zyjemy dla nich, ich piczucie bezpieczenstwa, radosc i spokoj sa naszym sensem;)

Odpowiedz

Mama
Mama | 2016-11-01 11:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dziecko również od początku spało w swoim łóżeczku i nie miałam takich problemów. Teraz ma 13 miesięcy i doskonale wie , że w dużym łóżku to tata i mama robią nyny, a łóżeczko jest tylko jego :)

Odpowiedz

MamaBianki
MamaBianki | 2016-11-01 11:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja malutka spała z nami w łóżku trzy tygodnie, a później wprowadziliśmy rytuał: kąpiel, balsamowanie, karmienie, przytulenie do odbicia i odłożenie do swojego łóżeczka, malutka często bawi się swoimi rączkami jeszcze, śmieje, gaworzy i zasypia ;) a my tak długo jesteśmy u niej w pokoju dopóki nie zaśnie. Jak się w nocy przebudziła braliśmy do nas do łóżka bo na karmienie piersią tak wygodniej i razem sobie zasypialysmy, a teraz niunia ma 5 miesięcy i śpi już całą noc, a jak raz chcieliśmy żeby spała z nami to nie chciała zasnąć dopiero u siebie w łóżeczku ;) jak się maleństwo uczy pewnych rytuałów od początku to później nie trzeba przechodzić przez takie okropienstwa jak te opisane w liście.

Odpowiedz

Sylwia
Sylwia | 2016-11-01 11:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wzruszył mnie do łez ten list i nie znalazło się w nim nic nowszego niż nasze komentarze pod wcześniejszymi postami... sorry ale wymyślanie bajek że ktoś tam coś napisał to wam nie wychodzi! Śledzę wasze posty od dłuższego czasu i to co robicie już nawet nie jest śmieszne a żałosne!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

BEATA
BEATA | Sylwia | 2016-11-01 11:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam sie w 100%. Artykul zalosny. Zastanawiam sie kto czyta jeszcze te coraz gorsze i malo ciekawe wpisy bo artykułem nie mozna tego nazwac. Portal stracil wiele w moich oczach. Wieje nuda i tandeta

Odpowiedz

Mama
Mama | 2016-11-01 07:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak sie dziecko nauczy spac od urodzenia samemu w swoi lozeczku to pozniej nie ma problemow takich jak w tym liscie. Mam 2 coreczki i kazda z nich od urodzenia spala sama wlasnie po to zeby nie musialy przezywac takich chwil.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mariolq20
mariolq20 | Mama | 2016-11-02 12:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tylko, że wtedy i tak przeżywały to samo.

Odpowiedz

kaja
kaja | 2016-09-07 19:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo wzruszający list. Nie mogłabym spokojnie usiąść i napić się herbaty, gdyby dziecko płakało za ścianą. Nie róbcie tego swoim dzieciom. Za jakiś czas to wy będziecie chcieli spędzać czas z dzieckiem a ono będzie miało ciekawsze zajęcia.

Odpowiedz

Anna
Anna | 2016-09-03 16:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dziecko od urodzenia spało we własnym łóżeczku, więc wydaje mi się, że ludzie robią problemy z niczego.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Mamax3
Mamax3 | Anna | 2016-10-31 10:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie tak samo. Mam 3 dzieci, w tym bliźnięta. Dzieciaki uwielbiają swoje łóżeczka. Starsza cora sama prosi bym już wyszła bo chce sama zasnąć.

Odpowiedz

ja
ja | 2016-08-25 23:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ojej....no ja jestem zwolennikiem spania dzieci we własnych łóżeczkachyba, ale bez takiej bezdusznosci. Czyli jestem przy Tobie dopóki nie zasniesz i jestem gdy mnie potrzebujesz. Serce by mi chyba pękło, gdyby moje dziecko miało się tak "wyplakac".
A tak swoją drogą, jestem mamą trójki dzieci i choć uważam, że dzieci powinny spać u siebie, spałam z każdym swoim dzieckiem. Tzn. z aj młodsza córeczka śpię nadal, ma 16m-cy.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

AnA
AnA | ja | 2016-11-01 11:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

tu nie chodzi o to czy dziecko spi samo w lozeczku czy z rodzicem ale o to ze niektorzy klada dziecko do lozeczka zanim zasnie, dziecko placze a oni nie reaguja bo przeciez ma samo zasnac. mim zdaniem totalna glupota. ja swojego synka do tej por a ma 19 m-cy usyiam kolyszac lub klade sie obok i go lulam dopiero jak zasnie przenosze do lozeczka. o co stres ktory jest naprawde zbedny, przyjdzie czas to dziecko nauczy sie samo zasyiac

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?