Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Nieszczepione dziecko jest chodzącym mordercą" – mocny list lekarki

| aktualizacja: 21.02.2017 | 12

"Życie dzieci jest ważniejsze od tego, co kto przeczytał w Internecie lub usłyszał od koleżanki" – pisze lekarka. Zgadzacie się z jej słowami?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
Nieszczepione dziecko jest zagrożeniem dla innych
fot. Fotolia
Redakcja serwisu podaj.to opublikowała list lekarki sprzeciwiającej się ruchom antyszczepionkowym. List miał być odpowiedzią na artykuł zamieszczony na portalu Mums from London. Niestety, oryginalny artykuł został usunięty, jednak treść listu krąży w Sieci od kilku lat. Przeczytajcie:

"Lekarzy się już nie słucha..."

"Witam! Chciałam tylko w kilku słowach podziękować za artykuł o szczepieniach. Mało kto ma odwagę otwarcie mówić o faktach w czasach tak wielkiej kampanii antyszczepionkowej.

Jestem lekarzem pediatrą. Przestałam udzielać się w tym temacie w Internecie jakiś czas temu, bo nic nie udało mi się osiągnąć. Lekarzy się już nie słucha. Obraża się nas i podejrzewa o siedzenie w kieszeni korporacji farmaceutycznych. Tolerowałam rodziców dzieci nieszczepionych w swojej praktyce przez 2 lata aż do piątku 21.03.2014, kiedy to w poczekalni w mojej praktyce usiadły koło siebie z córkami dwie mamy – dwuletniej Oli (mama podjęła decyzję o jej nieszczepieniu zaraz po urodzeniu) oraz trzytygodniowa Zuza (miała za sobą dopiero szczepionkę przeciw gruźlicy i WZW B-standard w pierwszej dobie życia).

Ola miała silny kaszel, więc mama przyszła po zwolnienie na jej opiekę, a że bardzo jej się spieszyło, nie umówiła się w godzinach przyjęć dzieci chorych, tylko po prostu usiadła w poczekalni. Zuza przyszła na swoją pierwszą wizytę w mojej praktyce. 11 dni później Zuza leżała już w szpitalu z ciężką niewydolnością oddechową w przebiegu krztuśca, choroby, na którą nie zdążyła się jeszcze zaszczepić, a którą Ola sprezentowała jej w mojej poczekalni.

Dla Oli to był zwykły, choć męczący kaszel, dla Zuzi – noworodka – to było bliskie spotkanie ze śmiercią. Od tego czasu sukcesywnie wycofuję ze swojej bazy pacjentów, których rodzice podjęli decyzję o NIE szczepieniu. Zapraszam ich na rozmowę, podejmuję ostatnią próbę zmiany ich decyzji, po czym zachęcam do zmiany lekarza. Decyzja o nieszczepieniu, owszem, zależy od rodziców, ale nie mają oni bladego pojęcia, że ich chore dziecko jest chodzącym mordercą noworodków, dzieci przewlekle leczonych immunosupresyjnie, urodzonych z niedoborami odporności i wielu innych. Wszystkie te dzieci siedzą w mojej poczekalni. Ich życie jest ważniejsze od tego, co kto przeczytał w Internecie lub usłyszał od koleżanki.

Cieszy mnie to, że słychać w Internecie jeszcze głos rozsądku i mam nadzieję, że ta szalona moda na nieszczepienie w końcu się skończy, z jak najmniejszą liczbą ofiar śmiertelnych. Pozdrawiam".

Nie możemy zweryfikować, czy list jest prawdziwy, jednak słowa jego autorki działają na wyobraźnię. Zgadzacie się ze stwierdzeniem, że "nieszczepione dzieci to chodzący mordercy"? Czekamy na wasze komentarze!

Czytaj także: Szczepienia a autyzm. Badania antyszczepionkowców wykazały, że...

Źródło: podaj.to
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (12)
avatar

stopnop
stopnop | 2017-02-25 10:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

16 DOWODÓW NA NIEBEZPIECZEŃSTWO SZCZEPIENIA DZIECKA W POLSCE
Kraj, w którym maleńkiemu noworodkowi jest wstrzykiwana ryzykowna szczepionka przeciw gruźlicy – wycofana już 18 lat temu w Niemczech!
Kraj, w którym szczepi się nawet wcześniaki przeciw zakażeniom wzw B z powodu ignorowania standardów higieny w placówkach medycznych – tanią, koreańską szczepionką nie stosowaną nigdzie w Europie!
Kraj, w którym ciągle podaje się wycofaną w Europie, bardziej ryzykowną, pełnokomórkową szczepionkę przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi.
Kraj, w którym przetarg na szczepionkę przeciw pneumokokom wygrywa koncern, dla którego pracował wiceminister zdrowia.
Kraj, w którym szczepi się dzieci niedopuszczonymi do obrotu szczepionkami stosując przepisy dotyczące… klęski żywiołowej.
Kraj, w którym zmuszą cię grzywną do zgody na podanie tych „dobrodziejstw” dziecku.
Kraj, w którym władza i korporacje cenzurują programy telewizji publicznej, bo do głosu dopuszczono w nich rodziny dzieci poszkodowanych przez obowiązkowe szczepienia.
Kraj, w którym lekarzom zakłada się sprawy w sądzie o odebranie prawa wykonywania zawodu za informowanie o działaniach niepożądanych produktów farmaceutycznych.
Kraj, w którym lekarze nie potrafią rozpoznawać odczynów i powikłań poszczepiennych.
Kraj, w którym szczepi się największy na świecie procent dzieci, mimo najmniejszej liczby szczepionych przeciw grypie lekarzy.
Kraj, w którym jedynym praktycznym przeciwwskazaniem do szczepienia jest zgon dziecka.
Kraj gdzie koncerny zamawiają medialne kampanie szczujące społeczeństwo przeciw jedynym adwokatom praw pacjenta strasząc zmyślonymi epidemiami!
Kraj, w którym główny urzędnik rapuje zamiast wykonywać swoje obowiązki kpiąc z poszkodowanych przez zaniedbania obywateli.
Kraj, w którym wycofuje się „ze skutkiem natychmiastowym” uznaną za niebezpieczną doustną szczepionkę przeciw polio, a jednocześnie zastrzega, że ma być zużyta „do wyczerpania zapasów”.
Kraj, w którym nie ma odszkodowań dla ofiar, a lekarze i urzędnicy są ponad prawem.

POLSKA – kraj w którym za petycję, która ma to zmienić możesz trafić do więzienia.

Paradoks polega na tym, że Polska leży w Europie, gdzie szczepienia w większości państw są dobrowolne, a rodzice MAJĄ WYBÓR: czy, czym i kiedy zaszczepić dziecko.

W Europie, gdzie mogą również wybrać szczepionki pojedyncze i szczepić w dłuższych odstępach czasu. Mogą też zrezygnować ze szczepień bez żadnych konsekwencji prawnych i kar. Nigdzie nie spowodowało to epidemii, którymi jesteśmy regularnie straszeni w mediach.

STOP NOP wie jak pozbyć się opisanych patologii.

PODPISZ NASZE PETYCJE:

Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej

Skoro jest ryzyko musi być wybór!

Petycja o indywidualny program szczepień dla dzieci

Niezbędny jest nadzór społeczny nad systemem zdrowia!

Odpowiedz

Dd
Dd | 2017-02-23 04:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zuza nie miala szczepienia tężec-błonica-krztusiec od razu po urodzeniu ??? No i jaka historia, wyzdrowiała w końcu? Jakaś mglista ta historia...

Odpowiedz

Marta
Marta | 2017-02-23 00:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Na szczęście coraz więcej rodziców widzi związek przyczynowo-skutkowy miedzy szczepieniami a chorobami w późniejszym okresie

Odpowiedz

Tukrytyka
Tukrytyka | 2017-02-22 22:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

szczepienie.blogspot.com /2017/02/ nieszczepione-dziecko-morderca.html

Odpowiedz

Justa
Justa | 2017-02-22 16:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dzieci nieszczęśliwie nie powinny uczęszczać do publicznych żłobków przedszkoli itd. Też uważam że moda na NIE szczepienie przywołuje częściej choroby o których już prawie zapomniano. Ale jak każda Moda Mnie miejmy nadzieję.

Odpowiedz

Asia
Asia | 2017-02-22 13:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja jestem zadania aby szczepic, żyjemy w takich czasach że wszystko jest nafaszerowane chemią i wcale nie jest powiedZiane że szczepionka nam przyniesie chorobę, mozemy zachorować od wszystkiego co nas otacza, a nie tylko szczepionki są złe...

Odpowiedz

margaret 207
margaret 207 | 2017-02-22 12:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

pani doktor tu nie chodzi o to ,ze mamy wątpliwości co do korzysci płynacych ze szczepionek ale mamy wątpliwości potwierdzone badaniami naukowymi co do jakości wyprodukowanych szczepionek i w tym jest cały problem kto nam zagwarantuje że nie zawierają np rtęci lub innych szkodliwych dla życia dodatków zamieszczonych czy to celowy czy nie wszystko jedno ,Pani da taką gwarancję to proszę wystawić oświadczenie że bierze to Pani na siebie ok a będą ludzie szczepić dzieci bez problemu bo nam właśnie a nie komuś innemu zależy najbardziej na świecie na dobru i bezpieczeństwie dzieci

Odpowiedz

Alex
Alex | 2017-02-21 21:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

PRZESTAŃCIE WYPISYWAĆ BZDURY! SIOSTRZENIEC TRZY LETNI SZCZEPIONY NA KRZTUSIEC WSZYSTKIMI ZALECANYMI SZCZEPIONKAMI ZACHOROWAŁ W CIĘŻKIM PRZEBIEGU WYLĄDOWAŁ W SZPITALU JUŻ NIEDOTLENIONY... SZCZEPIONKA NIE DAJE GWARANCJI ŻE DZIECKO NIE ZACHORUJE!!!! A DZIECI NIE SZCZEPIONE NIE SĄ MORDERCAMI... PRÓBUJECIE NAPUŚCIĆ RODZICÓW KTÓRZY SZCZEPIĄ NA TYCH KTÓRZY MAJĄ INNE ZDANIE NA TEMAT SZCEPIEN! ZA DUŻO OSTATNIO POWIKŁAŃ PO SZCZEPIENIU I WYGRANYCH SPRAW ABY WAM SIĘ TO UDAŁO! LUDZIE OTWIERAJĄ OCZY. DONE

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Mama
Mama | Alex | 2017-02-21 23:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nawet jesli ta historia jest prawdziwa to nie jest żadnym argumentem w sprawie "szczepić czy nie szczepić". Ten noworodek mógł sie zarazić od kogos innego Np innego niemowlaka wlasnie zaszczepionego na krztusiec. A po drugie wizyty patronażowe powinny byc robione w domu a nie zmuszanie mam fo przynoszenia zdrowych noworodków do przychodni!
Jak narazie słychać coraz wiecej historii o nieszczepionych przez co zdrowych dzieciach i wyszczerbionych na wszystko - chorujących permanentnie dzieciach.
Warto sie zastanowić nad tym...

Takie artykuły i postawy mediów to istny przemysł wzbudzania strachu wsród społeczeństwa...

Odpowiedz

lm
lm | Mama | 2017-02-22 09:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proszę doczytać artykuł- dziecko nie było na wizycie patronażowej tylko przyszło na szczepienie. Fakt jest taki że szczepienistnieje spowodowały zmniejszenie smiertelnosci u dzieci na takie choroby jak choćby krztusiec. Ale jak ktoś się woli cofać do wieku XVIII...

Odpowiedz

Ooola
Ooola | Alex | 2017-02-22 09:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gwarancji nie daje, zawsze jest odsetek dzieci, ktore przejdą chorobe. Ale gdyby nie szczepienia dalej dzieci umieralyby na gruźlicę i krztusca. A tak nawet jesli zachoruja to przebieg w większości jest lagodniejszy i choroba następuje w późniejszym wieku.

Odpowiedz

Jhj
Jhj | Alex | 2017-02-22 09:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Otwórz oczy . To ze nie gwarantuje to jedno. A to ze ludzie nie zaszczepieni ryzykuja swoje zycie i zycie ludzi w ich otoczeniu to drugie. Szczepionki dzialaja jesli jest duzo zaszczepionych ludzi a jeśli ktos zachoruuje to znaczy że moze zarazic ludzi tez zaszczepionych. Dodatkowo odsetek dzieci z komplikacjami poszczepinnymi jest mniejszy. A liczy się dobro poplacji a nie pojedynczych jednostek.tak mam dzieci, tak szczepie je

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?