Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

3 zimowe sporty dla dziecka - łyżwy, narty, snowboard

| aktualizacja: 24.01.2014 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
Boisz się, że twój kilkulatek jest jeszcze za mały na tak poważne sporty, jak narciarstwo, łyżwiarstwo lub jazda na snowboardzie? Niepotrzebnie! Już całkiem małe dzieci mogą z powodzeniem uprawiać zimowe sporty.

Na alpejskich stokach sporo jest grup nawet czteroletnich dzieci szusujących za instruktorem. My zwykle później zarażamy dzieci pasją do zimowych sportów. Czas to zmienić! Przedszkolaki całkiem dobrze radzą sobie na stoku czy lodowisku i bardzo szybko się uczą. Trzeba tylko kupić lub wypożyczyć odpowiedni sprzęt i wiedzieć, jak zachęcić (a nie zniechęcić) małego sportowca. Efekt? Zadowolone i dumne z siebie dziecko. Zobaczysz, że już wkrótce zjedziecie razem z wysokiej góry albo zatańczysz z dzieckiem na lodzie. Powodzenia!

Zobacz też: 5 niesamowitych cech, za które pokochasz przedszkolaka

Nauka jazdy na łyżwach

Jeśli twoje dziecko jest ruchliwe, wszędzie go pełno, a do tego lubi pląsać w rytm muzyki, wybierz się z nim na łyżwy. Mają tę przewagę nad innymi sportami zimowymi, że... nie potrzeba do nich (przynajmniej w większych miastach) zimy. Na krytym lodowisku twoje dziecko może jeździć przez cały rok!

• Dla kogo? Pierwsze kroki na łyżwach może postawić już cztero-,pięciolatek. Wcześniej to niewskazane ze względu na zbyt delikatne stawy (wtedy łatwiej o ich przeciążenie lub uraz).

• Co będzie potrzebne? Na początek buty łyżwiarskie lepiej wypożyczyć. Gdy zobaczysz, że dziecku jazda na lodowisku spodobała się, kup mu łyżwy (powyżej 200 zł). Powinny być skórzane, bo są wygodniejsze i lepiej utrzymują stopę. Nie korzystaj z cenowych superokazji, bo tanie łyżwy są gorzej wykonane, szybciej się deformują i mogą stać się nawet przyczyną kontuzji. Dziecku do nauki potrzebny też będzie kask i rękawiczki pięciopalcowe (dotknięcie lodu gołą dłonią jest nieprzyjemne i malec, broniąc się przed tym, może w czasie upadku źle układać ręce (a to grozi kontuzją).

• Jak wygląda nauka? Maluchy swoją przygodę z łyżwami rozpoczynają od... nauki chodzenia po lodzie. Potem jest trening upadania i hamowania. Na kolejnych lekcjach dzieci uczą się jazdy przodem, na jednej nodze, podskoków, wypadów. Dopiero później jazdy tyłem, po łuku, obrysie koła oraz spiral i obrotów.

• Na ile wynająć instruktora? Aby malec nauczył się nie tylko jazdy, ale też np. skoków, potrzeba około dziewięciu miesięcy. Dziecko można zapisać na indywidualne lekcje (100 zł za godzinę) lub grupowe (40–50 zł).

Zobacz też: Zimowe wakacje na piątkę

Nauka jazdy na nartach

Wcale nie trzeba wyjeżdżać w góry, by nauczyć dziecko jazdy na nartach. W wielu miastach można znaleźć szkółki narciarskie, które korzystają z niewielkich stoków, np. w parkach.

• Dla kogo? Prawdziwą naukę może rozpocząć cztero-, pięciolatek (choć zdarza się, że i niektóre sprawne trzylatki są już na nią gotowe).

• Co będzie potrzebne? Na początku nie kupuj nart (to koszt około 300 zł), tylko je wypożycz. Nie wiesz przecież, czy dziecko polubi jazdę. Najlepiej sprawdzą się narty carvingowe, bo łatwiej nimi skręcać. Sprawdź ich długość – po postawieniu powinny sięgać dziecku do brody. Nie wypożyczaj kijków – dzieciom o wiele łatwiej jeździ się bez nich. Rzeczą, w którą warto  zainwestować, są buty narciarskie (około 200-300 zł). Te w wypożyczalniach są zużyte i nie trzymają nogi jak nowe. Kupuj buty dopasowane (a nie na zapas). Najlepiej, by malec przymierzył je, mając na stopie narciarską skarpetę. Koniecznie kup kask! Wtedy smyk będzie bezpieczny.

• Jak wygląda nauka? Na początku każdej lekcji dziecko ćwiczy podskoki, skłony itp. To rozgrzewa mięśnie: dzięki temu są sprawniejsze, a więc mniej narażone na kontuzje. Pierwszą rzeczą, jakiej dziecko musi się nauczyć, jest zachowanie bezpieczeństwa na stoku. Potem rozpoczyna się nauka... upadania. Jest bardzo ważna, bo dzięki niej dziecko dowie się, w jaki sposób przewracać się, by nie zrobić sobie krzywdy. Uczy się też podchodzenia na nartach pod górkę, zjeżdżania pługiem, hamowania, a dopiero na samym końcu skręcania. Gdy zacznie sobie radzić z tymi czynnościami (zazwyczaj już na pierwszych zajęciach), czeka go wjazd na wyciągu (samodzielny albo gdy dziecko boi się – razem z instruktorem).

• Na ile wynająć instruktora? Godzina nauki z instruktorem kosztuje około 60 zł, ośmiogodzinny kurs w szkółce narciarskiej – około 240 zł. Aby maluch opanował jazdę, wystarczy 5–8 godzin nauki. Jeśli więc wybierzesz się z nim w góry, wróci z nich jako mały narciarz!

Zobacz też: Zimowe kolorowanki dla dzieci

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

A
A | 2014-01-27 12:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A co na to ortopeda? Mójlekarz twierdzi, że dopiero 5 - latki (dzieci które ukończyły pięć lat) mają odpowiednio mocne stawy, aby temu podołać i nie zrobić sobie krzywdy...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?