Mamo, tato, tęsknię za wami!

Edipresse


Chcę do domu!
Twój smyk już na wakacjach, a Ciebie korci, by do niego zadzwonić. Trzymaj się jednak ustalonych z nim zasad i zatelefonuj dopiero o umówionej porze. To bardzo ważne: jeśli Ty nie będziesz konsekwentna, maluch tym bardziej nie będzie i wykorzysta to na dzwonienie w każdej, nawet najbłahszej sprawie (np. jeśli dziadkowie nie pozwolą mu na lody, uderzy się w kolanko albo posprzecza się z kolegą). Rozmawiaj z dzieckiem o tym, co robiło ciekawego, gdzie było z babcią, w co bawiło się z kolegą. Unikaj pytań: „Kochanie, czy ci dobrze?”, „Tęsknisz za mamusią?” i stwierdzeń w stylu: „Ciągle o tobie z tatą myślimy”. Bądź również przygotowana na to, że malec może mieć gorsze chwile, popłakać albo nawet prosić, by po niego natychmiast przyjechać. Jeśli zachowasz spokój i postarasz się pokierować rozmowę na inne tory („Słyszałam od dziadka, że dziś pływaliście łódką”), smyk pewnie po chwili sam się uspokoi.

Wielki powrót
Dziecko tęskniło, dzwoniło codziennie, płakało, a po przyjeździe wita się z Tobą niezbyt wylewnie? No cóż, może jest onieśmielone, czasem lekko zdezorientowane, jak powinno się z Tobą przywitać. To normalne. Tak samo jak normalna jest pierwsza po powrocie deklaracja malca, że nigdy więcej nie ma zamiaru jechać bez Was. Spokojnie. Dziecku na wakacjach nic złego się nie działo, nie przeżyło traumy w związku z rozstaniem. Co więcej, pewnie świetnie się bawiło. Skąd takie emocje? Maluch po prostu musi troszeczkę odreagować, poczuć się dopieszczony, pocieszony i pochwalony, jaki był dzielny. W końcu pierwszy wyjazd bez rodziców to nie bułka z masłem. A za rok... przekonasz się, smyk sam zapyta, dokąd wyjeżdża tym razem.

Dlaczego warto się rozstawać
Rozstania z rodzicami nie są proste, ale malcowi bardzo potrzebne. Dlaczego?
- Dziecko uczy się większej samodzielności. Przy Tobie robi to wolniej, bo gdy ukochana mama jest pod ręką, zawsze można poprosić ją o pomoc.
- Nabiera pewności siebie. „Nie było taty, ale poradziłem sobie z nadmuchaniem piłki, kupieniem bułki” – myśli z satysfakcją.
- Rozwija swoje umiejętności interpersonalne. Zwykle smyk poznaje więcej kolegów, niż gdyby był z rodzicami (ich obecność często wystarcza kilkulatkowi, a wtedy nie szuka nowych znajomości i kompanów do zabawy).
- nawiązuje silniejsze więzi z osobami, z którymi wyjeżdża. Ma wtedy szansę pobawić się z dziadkiem, posłuchać bajek babci, lepiej poznać swojego kolonijnego wychowawcę czy opiekunkę.

Kiedy trzeba jechać po malca
Większość dzieci dobrze radzi sobie podczas wyjazdów, choć potrafi nieraz się rozpłakać, rozmawiając z rodzicami przez telefon. Są jednak sytuacje, kiedy dla dobra malucha lepiej skrócić jego samodzielne wakacje.
- Dziecko płacze często, nie tylko podczas rozmowy z rodzicami, ale także w ciągu całego dnia. Nie ma sensu serwować smykowi rozstroju nerwowego.
- Maluch nie płacze, ale za to przez cały czas jest apatyczny, nie bawi się z nikim, nie ma apetytu, dołączają się do tego inne objawy: np. bóle brzucha, głowy, nudności.


Aleksandra Sokalska
Konsultacja: Beata Chrzanowska, psycholog

Przedszkolakf


Sonda

oceń artykuł 1 głos

Wyslij znajomemu Drukuj Dodaj do teczki