Nowość - TelePolki.pl - z kamerą wśród kobiet


Społeczność
Twój Profil
Blogi
Forum
Zdjęcia
Video
Pomoc
Styl życia
Polki.pl
Wizaz.pl
Uroda.pl
Viva.pl
Dziecko i wychowanie
BabyOnline.pl
CiazaPorod.pl
MamaCafe.pl
AbcKarmienia.pl
ZdrowyBobas.pl
Czasopisma
Przyjaciółka
Party
Pani domu
Uroda
Vita
Twoje Dziecko

Mamo To Ja
Twój Maluszek
Przedszkolak
Dom i Wnętrze
Serwisy specjalne
Viva Photo Awards
Kolekcje filmowe
Fundacja Przyjaciółka
Viva Najpiękniejsi
Dziecko na okładkę

Czego boją się przedszkolaki

Beata Turska

Tagi: problemy przedszkolaka psychologia dziecięce lęki

Co łączy ciemność, reklamę środka do czyszczenia kuchennych zlewów i śliniącego się setera? Według mojego syna to jasne jak słońce: „straszność”.

Nam, dorosłym, wydaje się czasem, że dzieciństwo to okres niezmąconej beztroski. Wcale tak nie jest. Choć przedszkolakom nie spędza snu z powiek kredyt we frankach, nie martwi ich konflikt z teściową czy poziom trójglicerydów we krwi małżonka, one też mają poważne problemy. Jednym z nich jest lęk oraz fakt, że świat jest pełen zjawisk, które go budzą.

Lista straszydeł
To, czego boją się dzieci, w dużej mierze zależy od ich wieku. W książce „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat” (Frances L. Ilg i współautorzy) można znaleźć dokładny wykaz: dwulatki obawiają się niespodzianych dźwięków, trzylatki policjantów i włamywaczy, czterolatki odgłosu silników... W praktyce bywa różnie, lęki niekoniecznie pojawiają się zgodnie z kalendarzem. Istnieją jednak typowe straszydła dziecięce:
→ Ciemność. Boją się jej dzieci w każdym wieku. My, dorośli, też za nią nie przepadamy... Przedszkolaki mają wybujałą wyobraźnię, nic więc dziwnego, że zaludniają ciemną sypialnię jej wytworami.
Co robić? Pozwól dziecku zasypiać przy zapalonej lampce nocnej i nie upieraj się przy zamykaniu drzwi – znajome odgłosy z mieszkania pomogą zasnąć.
→ Nieobecność mamy. Młodsze przedszkolaki boją się opuszczenia (że mama nie wróci), starsze – utraty miłości.
Co robić? Nie znikaj bez słowa, zawsze się pożegnaj i obiecaj, że wrócisz. Nie strasz dziecka, mówiąc: „Nie chcę takiego niegrzecznego synka”, „Jak będziesz niedobra, mama sobie pójdzie”.
→ Straszny potwór. Niekoniecznie groźny rottweiler, pająk ptasznik albo krokodyl. Lęk może budzić także „ciapowaty” golden retriever, kura, a nawet słodki króliczek czy chomik. Dzieci zaczynają się bać zwierząt, gdy mają mniej więcej rok, ale ten lęk często utrzymuje się latami. Mnóstwo przedszkolaków np. panicznie boi się psów.
Co robić? Oswajaj malca ze zwierzętami pomału, stopniowo: czytając bajki o nich, pokazując obrazki, głaszcząc szczeniaczki. Ale nie rób nic na siłę.
→Grzmoty, hałasy. Wycie wiatru, łoskot tramwaju, odgłos pracującej wiertarki czy nawet spłukiwanej toalety... Dziecko zaczyna się ich bać około drugiego roku życia (zauważa je, lecz nie rozumie, skąd pochodzą). „Ścieżki dźwiękowej”, jaka towarzyszy burzy, boją się też starszaki, a nagłego dzwonka do drzwi czy krakania wrony może się przerazić nawet sześciolatek.
Co robić? Wytłumacz dziecku, skąd się wziął hałas – będzie mu łatwiej zapanować nad lękiem.
→ Czarownice, piraci i inni „wrogowie”. 3–4-latki mieszają fikcję z rzeczywistością. Baba Jaga z bajki może czaić się pod łóżkiem, mumia z kreskówki o Scooby Doo w szafie, w jeziorze (albo wannie!) mogą pojawić się rekiny.
Co robić? Nie uchronisz malca przed jego wyobraźnią, ale nie karm jej okropnościami (upiornymi bajkami, strasznymi filmami).
→ Złe sny. Już samo zasypianie jest troszkę straszne („Co się ze mną dzieje, kiedy zasypiam?”), a koszmary senne to już prawdziwe okropieństwo. Kilkulatek nie ma pojęcia, że sen to tylko sen.
Co robić? Gdy smyk budzi się z krzykiem, przytul go mocno i wytłumacz, że to nie działo się naprawdę.
→ Lekarz, dentysta. Zastrzyk czy zaglądanie do gardła nie jest przyjemne, więc nic dziwnego, że malec się tego boi (a nie rozumie, dlaczego to konieczne).
Co robić? Przygotuj dziecko do wizyty, ale nie mów o niej bez ustanku. Nie mów, że nie będzie bolało, jeśli to nieprawda. Cuda może zdziałać drobna nagroda, np. lody. Najważniejszy jest jednak dobry lekarz z podejściem do dzieci.
→ „Konkrety”. 5–6-latki przerażają już raczej rzeczy konkretne: że użądli je osa, że się skaleczą, że rodzice zachorują, że będzie powódź, pożar.
Co robić? Nie strasz, nie powtarzaj: „Zobaczysz, upadniesz i złamiesz nogę”. Spokojnie zapewniaj, że poradzicie sobie w rożnych trudnych sytuacjach.
Dziecko bać się może właściwie wszystkiego. Gdy mój syn miał trzy lata, uciekał przed motylami. Córkę znajomych przerażało skrzeczące, rozregulowane radio, którego z upodobaniem słuchałdziadek,a czteroletniego Alka – księżyc w oknie. Sześcioletnia Magda boi się, że mama pójdzie do piekła, bo nie chodzi do kościoła. Ja sama pamiętam paraliżujący lęk przed Biurem Wymiany Dzieci Na Grzeczniejsze, którym (tylko raz, w żartach) postraszyła mnie mama...


Kalendarz