Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Karmienie piersią to nie motylki – pisze Maja Bohosiewicz. Nie zgadza się z Lewandowską?

| aktualizacja: 03.08.2017 | 32

Maja Bohosiewicz szczerze przyznała, że karmienie piersią to nie tylko motylki, kwiatki i kokardki. Jej wpis na Instagramie robi furorę wśród młodych mam!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(22)
Maja Bohosiewicz i Ania Lewandowska karmią piersią
fot. Instagram/majabohosiewicz/annalewandowskahpba
Ania Lewandowska zaskoczyła fanów zdjęciem, na którym karmi Klarę piersią. Przy zdjęciu napisała, że karmienie piersią to coś więcej niż żywienie, to budowanie relacji z dzieckiem i dawanie mu poczucia bezpieczeństwa. To również "czułe oczy wpatrzone we mnie pełne miłości i wdzięczności". Maja Bohosiewicz, która kilka dni temu urodziła córeczkę Leonię, ma nieco inne zdanie na temat karmienia piersią. Nie jest tak kolorowo, jak pisze Lewandowska?

"Na początku to koszmar i załamka"

O korzyściach płynących z karmienia piersią nie trzeba nikogo przekonywać. Podobnie jak Ania Lewandowska, z okazji Międzynarodowego Tygodnia Karmienia Piersią Maja Bohosiewicz opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym karmi Leonię. "Nie będzie słodzenia w piernik, nie będzie motylków" – napisała przy opublikowanym zdjęciu. Co jest zamiast słodkości? Prawda. Prawda Mai, jak sama podkreśliła.

Karmienie piersią to coś więcej niż uśmiechnięta mama i bobas wpatrzony w nią jak w obrazek. To popękane sutki, bolesne piersi, wątpliwości. "Koszmar i załamka" – jak pisze Maja. "Kiedy mówią o karmieniu, wszyscy, jak w jakiejś zmowie, zaczynają przypinać temu wydarzeniu kokardki i sypać kwiatki. Wiecie, czego nie widziałam nigdzie? Nie widziałam zdjęcia, jak babka zgina się w pół i zezuje, bo myśli, że zaraz odpadnie jej sutek. Nie widziałam nigdzie opisów, że po porodzie przykładamy dziecko do piersi i, uwaga spoiler, pewnie wam się to nie uda. Macie za płaskie/grube/wypukłe/czarne/szalone sutki, dziecko nie ssie, dziecko za płytko łapie, nie macie jeszcze pokarmu, macie za dużo pokarmu, macie nawał, macie zastój" – pisze Maja.

Zobaczcie zdjęcie i przeczytajcie, co napisała o karmieniu piersią:
 
 

Międzynarodowy tydzień karmienia piersią. Damn. Ale mnie trafili. Długo myślałam nad tym postem. Uwaga spoiler. Nie będzie słodzenia w piernik, nie będzie motylków i jojjjkowania ależ słodko i wspaniale. Będzie prawda. Moja oczywiście, więc wcale nie musi być Twoja. Karmienie piersią kojarzyło mi się z obrazkiem uśmiechniętej pani która cyckuje swojego malucha patrzącego jej głęboko w oczy. Kiedy mówią o karmieniu wszyscy jak w jakieś zmowie zaczynają przypinać temu wydarzeniu kokardki i sypać kwiatki. Wiecie czego nie widziałam nigdzie? Nie widziałam zdjęcia jak babka zgina się w pół i zezuje bo myśli, że zaraz odpadnie jej sutek. Nie widziałam nigdzie opisów, że po porodzie przykładamy dziecko do piersi i "uwaga spoiler" pewnie wam się to nie uda. Macie za płaskie/grube/wypukłe/czarne/szalone sutki, dziecko nie sśie, dziecko za płytko łapie, nie macie jeszcze pokarmu, macie za dużo pokarmu, macie nawał, macie zastój, macie... eee??? Jakaś wiedza tajemna, spisek kobiet. Leżysz na łóżku i myślisz: walnięta jestem! Mieliśmy sobie z latoroślą posyłać słodkie mrugańska pełne miłości, a cyc miał być cudowna przygodą. Czemu więc mam ochotę płakać i wyciągnąć z buzi malca ten tatar ludzki zwany niegdyś sutkiem. Jest to na początku koszmar, bywa, że jest załamka. Pełno pytań i baaaardzo dużo odpowiedzi. Ale to co mnie najbardziej rozczuliło i przekonało, że warto, to pytanie mądrej położnej: czy Pani chce karmić? Ale jak to, pytam.Poczułam, że nie ma w tym oceny, nie ma musu. Czy chce karmić? Oczekiwałam fajerwerków i komitetu który oficjalnie w momencie porodu uznał moje piersi zdobytym kantonem z nową konstytucją, który już do mnie nie należy. Proszę Państw, dziś o 8:00 rano cycki tej oto kobiety ogłosiły upadłość, przestały być niepodległe. Położna mówi: najważniejsze jak ja się na to zapatruje, jak się pani z tym czuje. Bo to pani i pani wola. Szok. Serio? Moge nie? - tak może Pani. Woooooow. To ja jednak będę i spróbuje. Ale was wszystkie informuje, że na pytanie: karmisz? Mówcie: "a co mam głodzić? " To wasza sprawa, wasze ciało i dzięki tygodniowi karmienia dałam sobie tego kopa aby przetrwać najgorsze, podobno za tą górą jest przepiękny widok i warto. Dam znać

Post udostępniony przez Stara Dzidziutków (@majabohosiewicz)

Każda mama ma wybór

Maja Bohosiewicz przyznała, że gdy położna zapytała, czy chce karmić piersią, była zaskoczona. Nie wiedziała, że ma wybór, że może zrezygnować z karmienia. Gdy uświadomiła sobie, że ona, jak każda inna młoda mama, ma wybór, postanowiła, że chce spróbować i będzie karmić. "To wasza sprawa, wasze ciało i dzięki tygodniowi karmienia dałam sobie tego kopa, aby przetrwać najgorsze, podobno za tą górą jest przepiękny widok" – napisała aktorka.

Jak wspominacie pierwsze dni karmienia? Było łatwo czy trudno?

Zobacz także: Anna Lewandowska wie, co robi! Mleko mamy chroni przed rakiem i...

Źródło: Instagram
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (32)
avatar

Karola
Karola | 2017-08-08 23:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Myślę, że nie ma co straszyć ani koloryzować karmienia. Początki z reguły nie są przyjemne (bo po prostu boli). Ale dla dużej części mam im dłużej karmią, tym staje się to przyjemniejsze i bardziej bezproblemowe. Ja nie wyobrażam sobie, że wstaje w środku nocy i idę robić mleko, szczerze mówiąc to jest dla mnie heroizm. Bo ja tylko "wystawiałam" cyca, młoda piła a ja czasem nawet nie pamiętałam czy się obudziłam. Tym sposobem nie byłam matką-zombii. Życzę, by wszystkie mamy, które chcą karmić miały wsparcie i pomoc otoczenia.

Odpowiedz

Natalia
Natalia | 2017-08-07 14:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwsze dziecko i brak probemow z laktacja. Ruszylo od razu. Popękane brodawki tylko raz i zero zastoju lecz bylo blisko na szczęście w czasie zareagowałam i zaczelam działać. Karmienie piersia w niczym mi nie przeszkadza. Jestem dumna z współpracy z córeczka <3 zycze by wiecej kobiet nie mialo problemow i po prostu silna wola do karmienia podchodziły pozytywnie i dbaly o siebie, piersi a bedzie lepiej :)

Odpowiedz

Marta
Marta | 2017-08-06 14:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja karmiłam 6 tygodni. Potem musiałam wrócić do pracy i w ciągu tygodnia straciłam cały pokrm (mimo że odciągałam i dokarmiałam po pracy). Te 6 tygodni to był dla mnie koszmar. Z trudem to przetrwałam i w sumie ulżyło mi kiedy mi pokarmu po prostu zabrakło.

Odpowiedz

ada22230
ada22230 | 2017-08-06 09:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

pewnie przy pierwszym dziecku często są problemy ale każda matka wpatrując się w te piękne niewinne oczy to wszystko przechodzi ja mam 6 dzieci i tylko 3 karmiłam do 3 lat i tego żałuje karmić piersią nawet kiedy jest ból to najwspanialsza rzecz jaką może odczuć matka pozdrawiam

Odpowiedz

Iza
Iza | 2017-08-06 08:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przy pierwszym dziecku początek karmienia był straszny, bolące, popękane i krwawiące sutki. Pierwszy tydzień najgorszy, później już lepiej, dużo lepiej.
Przy drugim dziecku już bez większych problemów :-)

Odpowiedz

Alicja
Alicja | 2017-08-05 23:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tatar ludzki,dobre haha:) dokładnie tak wyglądały moje sutki na początku karmienia, jak tatary ludzkie, teraz bobo ma roczek i jest super :-)

Odpowiedz

Ola
Ola | 2017-08-05 22:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam troje dzieci, z karmieniem nie miałam problemu, ssaly od razu. O ile pierwsze karmienie można nazwać nawet przyjemnym, o tyle każde kolejne było coraz bardziej potworne. Obolale, popękane sutki, lejaca się krew, strupy- nic szałowego, rzeczywiście po tygodniu wszystko się ustabilizowało, ale na pewno nie wygląda to tak cudownie jak.by się mogło co niektórym wydawać...

Odpowiedz

Qqwwr
Qqwwr | 2017-08-05 17:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mnie obrzydza karmienie piersią. Kojarzy mi się z krowa która się doi 😂

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kaja
Kaja | Qqwwr | 2017-08-06 11:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

😂😂😂

Odpowiedz

Mg87
Mg87 | 2017-08-05 14:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U Nas od pierwszego przystawienia wszystko było wspaniale, synek od razu pięknie zassał pierś i tak trwamy 11 miesięcy i nie planuję jeszcze kończyć 😉 skoro to taka katorga dla kogoś, to niech nie karmi, przymusu nie ma... Bo przeczytam taki post i co? Mam bić brawo i się zachwycać, że nie jest pięknie i że wytrwała. Celebrytka czy nie - jest normalną kobietą. Każda z Nas na pewno miała chwilę zwątpienia, gorsze i lepsze dni. Skoki rozwojowe, nawały, ząbkowanie, choroba dziecka...nikt przecież nie obiecywał, że będzie idealnie ;-)

Odpowiedz

Matka Karmiąca
Matka Karmiąca | 2017-08-05 09:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

I to właśnie takie matki wywołują ten laktacyjny terror, takie które piszą jak to wytrwały, jak to okropnie cierpiały dla dziecka ile to nie karmiły i jaką bliskość przez to mają z dziećmi, a mamy ,które z jakichś powodów medycznych, społecznych czy też z wyboru nie mogą bądź nie chcą karmić czytają to i wpędzają się w kompleksy, że są złymi matki. A są najlepszymi na świecie, bo miłość matki nie płynie z mleka tylko z serca, a szczęśliwe dziecko to szczęśliwa mama i odwrotnie. Wyluzujmy z tym terrorem w innych krajach tego nie ma, we Francji i USA kobiety wracają 2 tyg. po porodzie do pracy, zwykle nie karmią piersią, a jak już to robią nie robią medialnego szumu. Bardzo spodobała mi się postawa Pani Położnej, z relacji Mai, jakże ważne pytanie "Czy Pani chce karmić ?" większości kobiet po porodach nie zostało ono zadane. A to przecież nasze ciało, kochamy nasze Maleństwa i zrobimy dla nich co uważamy za najlepsze i niech nikt nie decyduje za nas. Dajmy sobie wszyscy trochę luzu i nie róbmy z karmienia piersią niewiadomo jakiego wydarzenia, powinno to być sprawą indywidualną, a nie miarą czy jesteś dobrą matką czy złą bo karmisz piersią lub butelką. Mężczyzn nikt nie rozlicza czy jesteś dobrym ojcem, bo spędzasz z dzieckiem tyle czy tyle czasu, mężczyźni nie pozwoliliby sobie na takie ocenianie, a kobiety owszem i jeszcze przejmują się tym.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?