Jedz na zdrowie
Katarzyna Pinkosz
Chipsy, batony: stop! Zamiast nich: migdały, orzechy, suszone morele... Są w nich prawdziwe skarby, które skuteczniej wzmocnią odporność malca niż niejedna szczepionka!
Czytaj więcej
Pierwszy: wszystkie składniki odżywcze, zawarte w śniadaniach, obiadach, kolacjach czy przekąskach, krew rozprowadza do każdej komórki. I to one właśnie stają się „budulcem” dziecięcego układu odpornościowego.
Drugi: duża część tego układu znajduje się właśnie w przewodzie pokarmowym! A ściślej mówiąc – w jelitach. To właśnie tam toczy się walka między dobrymi a złymi bakteriami. Które zwyciężą? Zależy od tego, co dziecko je każdego dnia.
Nie tylko czosnek
Wcale nie musisz na siłę podawać malcowi „piekącego” czosnku. Dziecko może wybrać potrawy, które lubi. Ważne jest bowiem nie to, by zjadło konkretnie szpinak, czosnek czy marchewkę, lecz to, by jego organizm dostał pewne składniki w nich zawarte, szczególnie ważne dla pracy układu odpornościowego. Podstawą zatem jest urozmaicenie. Maluszkowi nie wystarczy bowiem tylko sama witamina C czy B. Potrzebne są wszystkie, a także wiele składników mineralnych, karotenoidy, fitoncydy, białka, tłuszcze, węglowodany. To zresztą tylko niektóre z cegiełek, które budują system odpornościowy malca. Ale gdy jednej z nich zabraknie, cały ten misterny układ może się zachwiać, a wtedy malec zachoruje. Dlatego nie proponuj dziecku codziennie tych samych potraw, choćby były najzdrowsze. Bo tylko wtedy, gdy jego dania będą różnorodne, układ odpornościowy ma szansę dostać naprawdę wszystko to, co mu jest potrzebne.
Uwaga na cukier
Skoro dieta malca ma być jak najbardziej urozmaicona, to znaczy, że może on jeść po prostu wszystko, na co ma ochotę? Nie! Są bowiem składniki, których układ odpornościowy wyjątkowo nie znosi, za to przepadają za nim bakterie. To przede wszystkim cukier. Sprawia on, że białe krwinki, które są jednym z najważniejszych elementów układu odpornościowego, ulegają osłabieniu i nie mogą niszczyć zarazków. Dzieje się tak nawet do pięciu godzin po zjedzeniu słodyczy! Dlatego szczególnie w sezonie infekcji postaraj się ograniczyć maluchowi ilość zjadanych słodkości. Pamiętaj też, że cukier jest nie tylko w ciastkach, żelkach, batonikach, czekoladkach, ale też w napojach gazowanych, niektórych sokach, jogurtach, serkach. Proponuj za to częściej suszone owoce, orzechy, migdały, świeże soki z owoców i warzyw, jogurty z probiotykami.
Już wiesz, że cukier jest zły. Ale czy są jakieś składniki, które układ odpornościowy maluszka szczególnie lubi? Oczywiście! Dla ciebie i twojego dziecka – wraz z dietetykiem – przygotowaliśmy specjalną ściągę, gdzie można je znaleźć.
Cynk
Co robi? Potrzebuje go grasica (gruczoł wydzielania wewnętrznego) do produkcji przeciwciał. Przy niedoborach dziecko może chorować, mieć słaby apetyt.
PodawaJ maluchowi: pestki dyni, słonecznika, migdały, orzechy, chude mięso, ryby, kasze (zwłaszcza gryczaną), mleko, warzywa, owoce, jajka.
Żelazo
Co robi? Wchodzi w skład hemoglobiny, czyli czerwonego barwnika krwi. Jeśli jest go za mało, krwinki czerwone są słabe. A wtedy nie mogą dobrze wykonywać swojego zadania, jakim jest rozprowadzenie cennych witamin i składników odżywczych do każdej komórki. Jeśli dziecko ma za mało żelaza, to niezbędne składniki nie zostaną dostarczone komórkom.
Podawaj maluchowi: mięso (także czerwone, w którym jest najwięcej żelaza), jajka, ryby, brokuły, natkę pietruszki, suszone owoce, kasze, fasolę. Żelazo jest najlepiej przyswajalne z witaminą C. Dlatego, gdy dziecko je mięso, podaj mu też surówkę lub sok.
Zobacz wszystkie serwisy




