Naukę składania liter dziecko może zacząć w pierwszej klasie. Jeśli jednak chcesz wcześniej wziąć sprawy w swoje ręce, zrób to tak, aby uczenie się było dla przedszkolaka zabawą.
Uważasz, że nie warto odkładać czytelniczej edukacji, aż dziecko skończy 6–7 lat? Sama poznałaś litery dużo wcześniej? A może twój mąż czytał kolegom bajki, kiedy był jeszcze w przedszkolu? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wasza pociecha także już teraz uczyła się składać literki w słowa. Masz za sobą pozytywne opinie naukowców. Ich zdaniem łatwiej oswajać z czytaniem trzylatka niż czterolatka, czterolatka niż pięciolatka, pięciolatka zaś niż sześciolatka. A ile lat ma teraz twoje dziecko?
Ważne ustalenia
Zanim odsłonisz przed maluchem tajniki czytania, weź pod uwagę kilka istotnych kwestii. Ta najważniejsza z nich? Kochana mamo, odrzuć własne ambicje. Dziecko może chcieć bardzo szybko poznawać literki, ale tego nie musi. Pamiętaj również, że:
- Przedszkolak uczy się, bawiąc. Nie licz na to, że będzie grzecznie i wytrwale siedział nad elementarzem. Tylko świetna zabawa gwarantuje sukces. Wykaż się więc pomysłowością: nie potrzebujesz wyszukanych, drogich rekwizytów (niektóre zrobisz własnoręcznie). Okazje do nauki podsuwa samo życie.
- Ty też musisz się dobrze bawić. Dziecko doskonale wyczuwa twój nastrój; zdradza cię mowa ciała. Twoje niezadowolenie czy irytacja szybko zostaną wykryte.
- Dzieci żyją w świecie głosek, a ty w świecie liter. Jaka jest między nimi różnica? Za pomocą liter zapisuje się głoski. Dlaczego to rozgraniczenie jest ważne przy nauce czytania, przeczytasz w dalszej części tego tekstu.
- Ważny dobry przykład. W domu, w którym się czyta, dzieci garną się do książek. Mama z książką, tata z gazetą – to dobra motywacja.
- Nic na siłę. Gdy widzisz, że twojego maluszka jeszcze wcale nie interesują litery? Spróbuj trochę poczekać na lepszy moment. Czasem wystarczy kilka godzin, a w niektórych przypadkach miesiąc lub pół roku. Gdy nadal nie będzie rezultatu, być może masz niezbyt atrakcyjną metodę albo dziecko nie jest jeszcze gotowe na taką naukę.
Pierwszy stopień wtajemniczenia
Pamiętaj, aby litery nazywać krótko (k, g, p, b, t, d, z), bez dodawania -y lub -ie (nie ky, gie albo zet). Dlaczego? Bo kiedy dziecko pozna już wszystkie literki, łatwiej złoży je w wyraz, na przykład MAMA, a nie MY–A–MY–A.
Pomoce naukowe:
Książka, zeszyt, tablica sprawdzą się w szkole. W domu natomiast do nauki możesz wykorzystać... praktycznie wszystko – to, co masz pod ręką, i co podsuwa ci fantazja. Na pewno przydadzą się:
- Książeczki. Kiedy czytasz dziecku, pokazuj mu też literki. Książki dla najmłodszych pisane są dużym drukiem. Czytając o Czerwonym Kapturku, pokaż „w” – jak wilk. Aby ułatwić zapamiętanie litery, porównaj ją do ostrych zębów w wilczej paszczy (dzieci lubią dreszczyk emocji). Możesz narysować „w” na kartce (a także wilka, jeżeli potrafisz) i przykleić rysunek np. na waszej lodówce. Maluch będzie wtedy kojarzył literę
z konkretnym obrazem.
- Magnesy na lodówkę. Zamiast plastikowych warzywek kup po prostu komplet liter. Nawet jeżeli dziecko nie jest jeszcze zainteresowane czytaniem, chętnie będzie przyczepiało je do lodówki, gdy ty np. gotujesz zupę. Możecie bawić się w wyszukiwanie podobnych do siebie znaków (w komplecie jest po kilka takich samych liter) i przyklejanie ich obok siebie.
- Komputer. Dziecko garnie się do niego? To dobrze. Pod paluszkami na klawiaturze ma cały alfabet. Zamiast zastanawiać się, jaka gra edukacyjna jest dla niego odpowiednia, zachęć malca, aby bawił się literami. W edytorze tekstu ustaw prostą czcionkę (pogrubioną do wielkości około 48 punktów) i pozwól maluchowi przebierać palcami po klawiszach – może stukać jak popadnie albo długo przyciskać jeden klawisz. Podpowiedz wtedy, jaką literę sobie upodobał. Pokaż mu także, jak może napisać własne imię albo KOT, DOM, MAMA, TATA. Dzieło dziecka (nawet kilkunastostronicowe) wydrukuj i chwal za nie malucha, pokazując innym. To naprawdę bardzo motywuje do nauki.
- Klocki, puzzle albo inne układanki z literami. Wariant nie tylko dla tych, którzy mają zabudowaną lodówkę. Możesz uczyć dziecko dostrzegania różnic między literami, na przykład do jednego pudełka maluch wrzuca klocki z literą „p”, do drugiego z „b”. Dla ułatwienia oznacz pojemniki kartką z literą, która ma się w nim znaleźć.
Ważne ustalenia
Zanim odsłonisz przed maluchem tajniki czytania, weź pod uwagę kilka istotnych kwestii. Ta najważniejsza z nich? Kochana mamo, odrzuć własne ambicje. Dziecko może chcieć bardzo szybko poznawać literki, ale tego nie musi. Pamiętaj również, że:
- Przedszkolak uczy się, bawiąc. Nie licz na to, że będzie grzecznie i wytrwale siedział nad elementarzem. Tylko świetna zabawa gwarantuje sukces. Wykaż się więc pomysłowością: nie potrzebujesz wyszukanych, drogich rekwizytów (niektóre zrobisz własnoręcznie). Okazje do nauki podsuwa samo życie.
- Ty też musisz się dobrze bawić. Dziecko doskonale wyczuwa twój nastrój; zdradza cię mowa ciała. Twoje niezadowolenie czy irytacja szybko zostaną wykryte.
- Dzieci żyją w świecie głosek, a ty w świecie liter. Jaka jest między nimi różnica? Za pomocą liter zapisuje się głoski. Dlaczego to rozgraniczenie jest ważne przy nauce czytania, przeczytasz w dalszej części tego tekstu.
- Ważny dobry przykład. W domu, w którym się czyta, dzieci garną się do książek. Mama z książką, tata z gazetą – to dobra motywacja.
- Nic na siłę. Gdy widzisz, że twojego maluszka jeszcze wcale nie interesują litery? Spróbuj trochę poczekać na lepszy moment. Czasem wystarczy kilka godzin, a w niektórych przypadkach miesiąc lub pół roku. Gdy nadal nie będzie rezultatu, być może masz niezbyt atrakcyjną metodę albo dziecko nie jest jeszcze gotowe na taką naukę.
Pierwszy stopień wtajemniczenia
Pamiętaj, aby litery nazywać krótko (k, g, p, b, t, d, z), bez dodawania -y lub -ie (nie ky, gie albo zet). Dlaczego? Bo kiedy dziecko pozna już wszystkie literki, łatwiej złoży je w wyraz, na przykład MAMA, a nie MY–A–MY–A.
Pomoce naukowe:
Książka, zeszyt, tablica sprawdzą się w szkole. W domu natomiast do nauki możesz wykorzystać... praktycznie wszystko – to, co masz pod ręką, i co podsuwa ci fantazja. Na pewno przydadzą się:
- Książeczki. Kiedy czytasz dziecku, pokazuj mu też literki. Książki dla najmłodszych pisane są dużym drukiem. Czytając o Czerwonym Kapturku, pokaż „w” – jak wilk. Aby ułatwić zapamiętanie litery, porównaj ją do ostrych zębów w wilczej paszczy (dzieci lubią dreszczyk emocji). Możesz narysować „w” na kartce (a także wilka, jeżeli potrafisz) i przykleić rysunek np. na waszej lodówce. Maluch będzie wtedy kojarzył literę
z konkretnym obrazem.
- Magnesy na lodówkę. Zamiast plastikowych warzywek kup po prostu komplet liter. Nawet jeżeli dziecko nie jest jeszcze zainteresowane czytaniem, chętnie będzie przyczepiało je do lodówki, gdy ty np. gotujesz zupę. Możecie bawić się w wyszukiwanie podobnych do siebie znaków (w komplecie jest po kilka takich samych liter) i przyklejanie ich obok siebie.
- Komputer. Dziecko garnie się do niego? To dobrze. Pod paluszkami na klawiaturze ma cały alfabet. Zamiast zastanawiać się, jaka gra edukacyjna jest dla niego odpowiednia, zachęć malca, aby bawił się literami. W edytorze tekstu ustaw prostą czcionkę (pogrubioną do wielkości około 48 punktów) i pozwól maluchowi przebierać palcami po klawiszach – może stukać jak popadnie albo długo przyciskać jeden klawisz. Podpowiedz wtedy, jaką literę sobie upodobał. Pokaż mu także, jak może napisać własne imię albo KOT, DOM, MAMA, TATA. Dzieło dziecka (nawet kilkunastostronicowe) wydrukuj i chwal za nie malucha, pokazując innym. To naprawdę bardzo motywuje do nauki.
- Klocki, puzzle albo inne układanki z literami. Wariant nie tylko dla tych, którzy mają zabudowaną lodówkę. Możesz uczyć dziecko dostrzegania różnic między literami, na przykład do jednego pudełka maluch wrzuca klocki z literą „p”, do drugiego z „b”. Dla ułatwienia oznacz pojemniki kartką z literą, która ma się w nim znaleźć.
Sonda
|

Facebook
Kalkulatory ciążowe























