Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Maluszki lubią pić...

| 23.05.2007, aktualizacja: 04.01.2014 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
ulewanie mleka
fot. RF
Twoje maleństwo powinno sporo pić. Najważniejszy jest twój pokarm, ale czym i kiedy dopajać malucha? Podpowiadamy, jakie napoje najlepiej podawać dziecku, żeby było zdrowe i... szczęśliwe, a jakie w żadnym wypadku nie powinny pojawić się w jego kubeczku czy butelce.
Twoje maleństwo powinno sporo pić. Podpowiadamy, jakie napoje najlepiej podawać dziecku, żeby było zdrowe i... szczęśliwe, a jakie w żadnym wypadku nie powinny pojawić się w jego kubeczku czy butelce!

Co, kiedy i w jaki sposób podawać maluszkowi do picia budzi wątpliwości wielu mam. Inaczej poimy niemowlaka, który pije tylko mleko mamy, inaczej malca „butelkowego”, a jeszcze inaczej wielbiciela warzywnych zupek, czyli brzdąca, któremu właśnie rozszerzamy dietę. W dodatku pragnienie maluchów stale się zmienia. Dziecko może mieć większą ochotę na picie nie tylko w cieplejsze dni. Również wtedy, gdy zostało ubrane za grubo, kiedy w mieszkaniu jest duszno i gorąco, podczas szalonej zabawy oraz podróży w nieklimatyzowanym samochodzie. Organizm traci sporo wody (zatem i więcej potrzebuje, by nadrobić straty), także wtedy, gdy maluszek gorączkuje lub wymiotuje. Sprawdź, co i jak często wlewać maluchowi do butelki lub kubeczka, by był zdrowy, a jednocześnie nie wchłonął niepotrzebnie mnóstwa kalorii.

Kto potrzebuje dopajania?
Jeśli karmisz wyłącznie piersią, przez pierwsze pół roku nie musisz dopajać malca – twoje mleko składa się głównie z wody i w pełni zaspokaja pragnienie dziecka. Ponadto, mleko z piersi zmienia swój skład w trakcie jednego karmienia! Dlatego właśnie dobrze zaspokaja zarówno głód, jak i pragnienie maluszka. Na początku posiłku pokarm jest wodnisty, by dziecko mogło się napić, dopiero potem staje się bardziej kaloryczny i stanowi pożywne jedzonko (w drugiej fazie karmienia zawiera znacznie więcej tłuszczów, białek oraz cukrów).
Maluchy karmione mlekiem modyfikowanym też nie muszą być dopajane. Tylko jeśli dziecko gorączkuje lub ma biegunkę, podawaj mu dodatkowo wodę mineralną. Musi być ona niskozmineralizowana. Używaj wody dla niemowląt polecanej do picia przez Instytut Matki i Dziecka lub Centrum Zdrowia Dziecka (informację o tym znajdziesz zazwyczaj na etykiecie). Taki atest oznacza, że czystość, skład, sposób pozyskiwania i technologia butelkowania nie budzą żadnych zastrzeżeń, więc z produktu mogą swobodnie korzystać nawet maleńkie dzieci.
Musisz to wiedzieć: Do przygotowania pokarmu i pojenia niemowlęcia używaj wody przegotowanej (tę z butelki też gotuj). Dla malucha poniżej szóstego miesiąca gotuj ją około pięciu minut, dla starszego wystarczy doprowadzić ją do wrzenia. Po otwarciu butelki wodę przechowuj dobę, a w lodówce – do 48 godzin.

Słodka spółka – herbatki i soki
Dziecku, któremu dokuczają kolki, możesz podawać niesłodzoną herbatkę z kopru włoskiego. Inne herbatki ziołowe lub z suszonych owoców wprowadzaj dopiero, kiedy rozszerzasz dietę maluszka. Soczków lepiej nie podawać przed ukończeniem szóstego miesiąca życia. Powinny mieć one atest potwierdzający przeznaczenie dla niemowląt. Inne soki i napoje, nawet te zawierające na etykiecie napis čdla dzieci”, nie nadają się dla niemowląt.
Musisz to wiedzieć: Możesz proponować brzdącowi soki wyciskane w domu. Postaraj się jednak, by owoce pochodziły z upraw ekologicznych. Od czasu do czasu możesz również zrobić kompot owocowy, pod warunkiem jednak, że będzie zawierał mało cukru. Naturalną słodycz równie dobrze nada mu dodatek owoców suszonych.

Nie ma jak woda
Przyzwyczajaj malca do picia wody. Ziołowe herbatki granulowane są często dosładzane, a soki – nawet bez cukru – też są słodkie. Jeśli dziecko będzie pić ich za dużo, może to zaburzyć jego apetyt i spowodować niechęć do napojów, które nie są słodzone.
W rezultacie bywa, że maluch się zniechęca i odmawia picia zwykłej wody. A to właśnie ona najlepiej gasi pragnienie, a także świetnie oczyszcza organizm ze wszelkich zbędnych produktów przemiany materii.
Musisz to wiedzieć: Dziecko, które wcześnie polubi picie wody, będzie z przyjemnością zaspokajać nią pragnienie i w przyszłości. Poza tym, może nieco łatwiej oprze się gazowanym, słodkim i kalorycznym napojom. Nie ma jak woda!

A może kompot?
Tradycyjne owocowe kompoty są znacznie mniej wartościowe niż świeże soczki, ale ich smak bardzo kojarzy się z beztroskimi latami dzieciństwa i domową kuchnią. Zrobiony przez mamę czy babcię kompot z małą ilością cukru (lub w ogóle bez niego) na pewno nie zaszkodzi maluszkowi. Owoce gotuj jednak krótko, by nie straciły wszystkich cennych substancji, na przykład witaminy C. Przygotowując napój, korzystaj z owoców sezonowych lub mrożonek.
Musisz to wiedzieć: Nie podawaj jeszcze dziecku popularnego latem kompotu z rabarbaru. Roślina ta zawiera dużo szczawianów – związków, które utrudniają wchłanianie wapnia. A przecież nie trzeba cię przekonywać o tym, jak ważny jest ten pierwiastek w rozwoju młodego organizmu. Zamiast rabarbarowego świetny zatem będzie kompot z jabłek z dodatkiem mięty.


tm_dopisek.gif

 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

nieznajoma
nieznajoma | 2014-11-18 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wiem jaki tam jest sklad, ale ja jednak wole sprawdzone smaki i pewnosc ze cos jest dla mojego dziecka dobre i na pewno moge dawac mu bezpiecznie, a ta stewia to bardzo rozsadny pomysl zeby nia zastapic cukier.

Odpowiedz

nadia
nadia | 2014-11-17 05:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale jaki ma sklad? nie czytalam ale jakos nie wierze tym kartonowym sokom bo tam kupa cukru jest. Ja znalazłam taki napoj owocowy, ktory ma cukier zastapiony czesciowo stewia i nie ma konserwantow ani tych wszystkich sztucznosci.

Odpowiedz

lidka
lidka | 2012-11-03 18:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja teraz kupuje sok tymbarka wiśniowy, tez nam bardzo smakuje i spokojnie nadaje sie do obiadu. Smakuje tak samo jak kompot.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?