Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Nie chcę być niemiła, ale ... mam dość gości!"

| 04.09.2016, aktualizacja: 04.09.2016 | 5

Zmęczona po porodzie marzysz o odpoczynku w zaciszu domowym, a tu drzwi się nie zamykają. Mało tego, nie każdy wie, jak powinien się zachować!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
odwiedziny po porodzie
fot. Fotolia
Wydaje Wam się, że jak nie pójdziecie natychmiast pogratulować mamie z okazji narodzin dziecka, to ona się na was obrazi? Nic bardziej mylnego! Większość mam naprawdę woli spokój i czas na zapoznanie się z maleństwem, od niekończących się odwiedzin rodziny, znajomych, czy przyjaciół. 

"Nie chciałam nikomu robić przykrości..."

"Miałam naprawdę dość odwiedzin. Moje dziecko od razu wyczuwało obce osoby i było bardzo nerwowe. Przeszkadzały mu głośne rozmowy, a nie chciałam zostawiać maluszka samego, za każdym razem jak ktoś pojawiał się, by nam pogratulować. Ja sama byłam zmęczona, niewyspana, przerażona nawałem odpowiedzialności za dziecko, a także zaniedbana. Nie miałam czasu ani ochoty malować się, czesać, wybierać piękne stroje, zresztą w większość z nich nie weszłam po urodzeniu dziecka. 

Nie chciałam nikomu robić przykrości, w końcu wszyscy byli mili i chcieli cieszyć się wraz z nami naszym szczęściem. Ale nie potrzebowałam nikogo oprócz dziecka i męża, który wspierał mnie w tych pierwszych tygodniach życia dziecka. Niestety, kiedyś byłam taka jak inni. Ja także wpraszałam się na wizyty u nowych mam, by poznać ich dziecko i potrzymać na rękach w czasie, gdy one robiły mi kawę, podawały ciasto, albo obiad. Nie myślałam wtedy – czy one mają siłę na to wszystko? Liczyło się tylko to, że zaspokoiłam swoją ciekawość i wróciłam do swoich spraw. Dziś już zachowałabym się inaczej. Są przecież pewne zasady!

5 zasad, których powinni przestrzegać goście odwiedzający świeżo upieczonych rodziców!

1. Przynieś ze sobą coś do jedzenia!

Może to być kawałek ciasta, jakiś makaron z sosem, coś co będzie mogła zjeść także karmiąca mama. To bardzo ważny gest dla niej. Nie będziesz jej zmuszać do stania w kuchni i gotowania dla ciebie. Uprzedź ją tylko, że ty zajmiesz się kuchnią, a ona będzie mogła odpocząć. Twoja wizyta stanie się przyjemnością, a nie dodatkowym obowiązkiem.

2. Przynieś upominek dla dziecka.

Niech on będzie przemyślany. Przyniesienie ciuszków zbyt małych, lub zdecydowanie za dużych, świadczy o tym, że tak naprawdę nie interesujesz się dzieckiem i nie masz pojęcia w jakim jest wieku i jaki nosi rozmiar. Nie jest wstydem zapytanie mamy przed wizytą, co jest jej potrzebne, lub co sprawiłoby radość jej i dziecku. Takie przemyślane prezenty na pewno zostaną w pamięci rodziców dziecka na dłużej.

3. Bądź pomocna!

Jeżeli jesteś bliską znajomą nowych rodziców, nie jest wstydem zaproponować im pomoc. Zrobienie zakupów, posprzątanie w domu, czy nawet pozmywanie naczyń, nie jest ujmą dla was, a sporą pomocą dla zabieganej mamy.

4. Nie pouczaj i nie doradzaj gdy nikt nie prosi.

Nie ma nic gorszego, niż przemądrzała przyjaciółka, która przychodzi w odwiedziny i za wszystko krytykuje. Ona zrobiłaby wszystko inaczej, lepiej, szybciej, rozsądniej, itp. Jeżeli chcesz być zaproszona po raz kolejny, po prostu wysłuchaj tego co ma ci do powiedzenia świeżo upieczona mama. Zazwyczaj są to lęki, niepewność, a nawet strach. Dziel z nią te emocje i wspieraj, to jest ważne w przyjaźni.

5. Popilnuj dziecka i zaproponuj mamie krótkie wyjście.

Spacer 10 minutowy bez dziecka, wizyta u fryzjera, długa kąpiel? Cokolwiek, co sprawiłoby nowej mamie radość. Często jest tak, że mama zostaje w domu z dzieckiem na cały dzień, a tata idzie do pracy. Trudno cokolwiek zaplanować tylko dla siebie, gdy nasza uwaga skupiona jest w 100% na maleństwie. Gdy ktoś zobowiąże się zająć nim na godzinkę, a my mamy ten czas tylko dla siebie, chociażby na zrobienie zakupów, to prawdziwe błogosławieństwo. Taka godzinka pozwala nam nabrać nowej energii i dystansu do trudów rodzicielstwa.

Te zasady nie są szczególnie trudne, ale niestety mało kto ich przestrzega.Często zapominamy kto tak naprawdę jest najważniejszy w czasie takiego spotkania i to goście, ustawiają się na piedestale. Pamiętajmy, to dziecko i jego mama jest najważniejsza. Nie wpraszajmy się z wizytą, gdy mama będzie gotowa się z nami spotkać, na pewno da znać, że to właściwy czas. A gdy się już u niej pojawimy, pamiętajmy, jak bardzo może być zmęczona i jak bardzo przyda jej się nasza pomoc.

A Ty po jakim czasie zaczęłaś przyjmować gości po urodzeniu dziecka?

Jak przetrwać z 2-latkiem i nie zwariować!

źródło:scarymommy
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Gabi
Gabi | 2016-09-05 14:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zaraz po powrocie do domu jajr,ala do nas babcia męża, oczywiście nie była to krótka wizyta, tylko kilkugodzinna, zatem musialam podac obiad i siedzieć przy stole mimo iż padalam z nog, oczywiscie nawet jak wyszlam karmic do drugiego pokoju ona poszla tam za mna i dawala mi wskazowki jak mam karmic jak przytrzymac pierś żeby dziecko moglo oddychac, normalnie masakra, póżniej jesze teściowa ze swoja matka i szwagierka z mężem i dzieckiem, tylko hałas i skakanie przy gościach... Powinno sie odczekac chociaz dwa trzy tygodnir zamiast bedzie sie odwiedzac dziecko, żeby nie męczyć zmeczonych i obolałych po porodzie mam

Odpowiedz

natka
natka | 2016-09-05 08:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam b.dlugi i ciężki poród, który na całe szczęście dobrze się skończył - 3 doby bez snu i jedzenia, w bólu. Urodziłam o 8.20 rano, a o godz.20 miałam już gości - ciotka mojego męża z mężem oraz jego kuzyn z żoną i 4letnim synkiem. Skończyło się na płaczu i kłótni (z mezem). A na nast.dzien bez uzgodnienia ze mną cały dzień miałam jego kuzynke w ciąży i 4letnim, skaczacym wszędzie dzieckiem 'do pomocy'. To była tragedia... jeszcze nie jestem z nimi zbyt blisko. Coś strasznego. Jeśli będę miała jeszcze jedno dziecko w życiu się na to nie zgodze.

Odpowiedz

Ona
Ona | 2016-09-05 08:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja poinformowałam jeszcze przed porodem rodzinę i znajomych, że nie życzę sobie żadnych odwiedzin w szpitaly ani zaraz po powrocie do domu. Rodzice i teściowie byli po tygodniu. Rodzeństwo moje i męża po dwóch. Znajomi zaczęli przychodzić po miesiącu. Nigdy więcej niż 2-3 osoby na raz. Nikt się nie obraził 😉

Odpowiedz

Tola
Tola | 2016-09-05 07:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No cc, poród z komplikacjami , wyszłam do domu a na 2 dzień z rana mimo,że ledwo chodziłam kuzyni, kuzynki itd.

Odpowiedz

astaonam
astaonam | 2016-09-05 04:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O tak wiem cos o tym gdy wyszlam ze szpitala tego samego dnia zaraz siostrunie meza wpadly zobaczyc dzidzie nawet nie zdązylam sie rozpakowac i wykąpac. gdy pojechaly plakalam jak bóbr ze zmęczenia porazka

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?