Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Mama 4 dzieci pisze do prezydenta: "Jesteśmy skreśleni na starcie"

| 13.01.2016, aktualizacja: 14.01.2016 | 9

Czy tylko rodziny patologiczne mogą liczyć w Polsce na wsparcie? Co z rodzicami, którzy harują i uczciwie płacą podatki? – pyta mama czwórki dzieci w petycji do prezydenta Andrzeja Dudy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
pracująca mama
fot. Fotolia
Czy rodzina wielodzietna może liczyć na pomoc w wynajęciu mieszkania? Tak – pod warunkiem, że... jest rodziną patologiczną.  Jeżeli pracujecie, płacicie podatki i dobrze opiekujecie się dziećmi, to na pomoc nie zasługujecie. Karolina Kaliś, mama czwórki dzieci, pisze do prezydenta Dudy: 

"Nie jesteśmy patologią. Nie mamy kuratora. Nasze dzieci są zawsze nakarmione, zawsze czyste i zawsze ubrane.(...) Pracujemy, nie pobieramy żadnych dodatków, żadnych zasiłków. Nie dostajemy żadnej pomocy. (...) Czy mój mąż ma nagle podnieść na mnie rękę – wtedy nas zauważycie?"

Pomoc rodzinom z problemami jest jak najbardziej uzasadniona, jednak nie tylko one potrzebują wsparcia:

"Rozdajecie mieszkania osobom które nie radzą sobie w życiu, które mają problem z alkoholem, które zostały wyeksmitowane ze wcześniejszych mieszkań, które mają kuratora czy asystenta rodziny – i chwała Wam za to – oni też potrzebują pomocy. Niestety, kiedy pojawia się rodzina, która nic takiego nie ma, mąż żony nie bija, a dzieci zawsze mają kanapki w szkole, nie chcecie nawet z nami rozmawiać, bo według Was poradzimy sobie bez mieszkania" 

Karta Dużej Rodziny to za mało!

Brak możliwości taniego wynajmu mieszkania to tylko wierzchołek problemów z którymi musi się zmagać – bez niczyjej pomocy! – przeciętna polska rodzina. Innym problemem są szkolne wydatki: obiady w stołówce, świetlica, teoretycznie dobrowolne, a w praktyce przymusowe opłaty na radę rodzicielską itp.

Jedną z najgorszych dla rodziców decyzji była podwyżka VAT-u na produkty dziecięce (odbyła się 3 lata temu) z 7 na 23 procent. Jak pisze Karolina Kaliś: "W najgorszych snach nie myśleliśmy, że zabierzecie się za rzeczy dla dzieci". 

Sama ulga podatkowa i Karta Dużej Rodziny to za mało, by przekonać Polki do powiększania rodziny. Mądre wsparcie rodzin wielodzietnych – tych, w których rodzice harują od rana do nocy, by związać koniec z końcem – powinno polegać na czymś innym.

Karolina Kaliś w swojej petycji do prezydenta Andrzeja Dudy proponuje m.in.:

1. Zmianę zasad przyznawania mieszkań z gminy. Chcemy mieszkań również dla rodzin, w których rodzice pracują, ale ze względu na ilość dzieci, nie mogą uzyskać kredytów mieszkaniowych.

2. Zmianę zasad dotyczących ilości dni opieki nad dzieckiem. Chcemy adekwatnej ilości dni do ilości posiadanych dzieci. 1 dziecko - 2 dni, 2 dzieci 4 dni, 3 dzieci - 6 dni....

3. Adekwatną również do ilości dzieci, liczbę dni, w których można przebywać na zwolnieniu lekarskim na dziecko w ciągu roku. W tej chwili, niezależnie od ilości dzieci, jest to 60 dni.

3. Obniżenie VAT-u na artykuły dziecięce. Rozważenie zniesienia VAT-u na rzeczy dla dzieci, a jeśli to niemożliwe – to zwrot za ubrania, książki i buty w rocznym rozliczeniu na podstawie rachunków.

4. Darmowe szczepienia 5w1 lub 6w1 – wszyscy rodzice (którzy szczepią) chcą mieć możliwość zaszczepienia dzieci mniejszą ilością wkłuć.

5. Zryczałtowanie leków lub zniżki na leki dla dzieci.

6. Dostęp do przedszkoli i żłobków dla pracujących rodziców, nie tylko dla rodzin 4+ i patologicznych.

7. Zwiększenie ulgi podatkowej na dzieci. W tej chwili jest to ok 100 zł miesięcznie (kwota rośnie nieznacznie przy 3 i kolejnym dziecku), co przy wszystkich wydatkach związanych z dziećmi wydaje się być kwotą śmieszną.

Całą petycję możesz przeczytać (i podpisać) na stronie Petycjeonline.com/wsparcie_dla_rodzin
Czytaj więcej na blogu Karoliny Kaliś: Dwapluscztery.pl

Zobacz także: 500 zł na dziecko - zgłoś uwagi i zmień projekt
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

Matka z 3 dzieci.
Matka z 3 dzieci. | 2016-01-19 23:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Super wpis! W 100% popieram.

Odpowiedz

Beatrice
Beatrice | 2016-01-14 19:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też mam wrażenie, że nie opłacało mi się pracować... Urodziłam dziecko po 10 latach pracy i (ponieważ nie byłam początkującym pracownikiem, ale raczej po awansach) nie dostałam żadnej pomocy od państwa, na którą inni mogą liczyć nawet nie pracując, albo pracując miesiąc. Nie dostałam nawet "becikowego," bo dochód przekraczał na nas dwoje limit o kilka złotych. Nie pobieramy żadnego świadczenia na dziecko i musimy wynajmować mieszkanie, na które z rachunkami i niezbędnymi wydatkami wydajemy wszystko, co zarobimy. Niestety na drugie dziecko nas już nie stać, bo chcielibyśmy zapewnić dzieciom dobre warunki. Z obecnym systemem, wygląda na to, że państwu bardziej opłaci się wydawać dużo, ale na patologię...

Odpowiedz

MK
MK | 2016-01-14 12:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ciesze się, że trafiłam na ten artykuł. Trafia w samo sedno. Dlaczego rodzice, którzy pracują nie mogą liczyć na dodatkową pomoc? Pracujemy płacimy podatki a moje dzieci muszą chodzić do prywatnego żłobka i przedszkola, bo nie mogą się dostać do publicznego...to chore i za wszystko trzeba płacić. A jeszcze to 500 na dziecko?? to pieniądze z naszych podatków!! nikt nam za darmo nic nie da a pomoc dostaną głównie rodziny patologiczne. Jestem za tym żeby jak najbardziej pomagać tym osobom bo nie wiemy do końca dlaczego im się nie powiodło w życiu ale np. mam sąsiadkę która pracowała w sklepie i zarabiała 1200 zł mąż zatrudniony na czarno, mają 3 dzieci i sąsiadka siedzi w domu bo ja mówi "nie opłaca się pracować" rozumiem bo dojazd, trzeba opieką nad dziećmi zorganizować nie wiem czy próbowała znaleźć lepiej płatną pracę. Korzystają ze wszystkich możliwych zasiłków bo niby oboje nie zarabiają. Teraz będzie im się należało 1500 zł za 3 dzieci to już napewno nie pójdzie do pracy i wręcz czeka na te pieniądze!!! A na to płacę ja, płacicie wy!!! co to za pomoc? a ja muszę za szczepienia płacić, za żłobek, dojazdy itp. Nie mamy żadnej pomocy finansowej, wyprówamy sobie flaki żeby to wszystko zorganizować i marzymy o 3 dziecku ale raczej nic z tego bo mąż nie widzi na dzień dzisiejszy jakbyśmy mogli to ogarnąć...więc zastanówmy się zanim powiemy że rząd nam coś da!!! Niech będą większe ulgi na dzieci, szczepienia 5w1 i 6w1 będą bezpłatne i wszystkie inne (to na to mogłoby pójść 500 zł na dziecko) i niech będzie wsparcie dla wszystkich rodzin które tego potrzebują, bo jak ktoś chce pracować i ma dzieci zwłaszcza 3+ to jest duży problem jak mniej osób (pewnie głównie kobiet) nie będzie pracować to skąd na to brać pieniądze?? jestem za tym co opisała Pani Karolina w swoim artykule :) pozdr

Odpowiedz

h.
h. | 2016-01-14 09:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rodziny nie dysfunkcyjne, które chcą uzyskać jakąkolwiek pomoc ze strony państwa traktowane są jak zjawisko niecodzienne. Oboje z mężem pracujemy, często po 2 i więcej godzin, jednak płaca jest jaka jest, wiele rodzin boryka się z tym problemem. Podczas składania wniosku o dodatek mieszkaniowy dowiedzieliśmy się, ze pomimo niskiego dochodu, nie przekraczającego tego, o którym jest mowa w pisemkach dla osób obiegających się o niego najprawdopodobniej go nie dostaniemy pogniewać ośmielamy się oboje pracować a po ten dodatek przychodzą osoby niepracujące. Faktycznie pomoc w naszym państwie skierowana jest przede wszystkim dla rodzin z dysfunkcjami a nie dla rodzin, gdzie rodzice starają się zapewnić dzieciom i sobie godny byt i ostatecznością jest udanie się po pomoc do państwa.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

h.
h. | h. | 2016-01-14 09:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Winno być 12 godzin :) Jedynka szwankuje, dwie godziny pracy to nie praca, przynajmniej w moim mniemaniu.

Odpowiedz

Beatrice
Beatrice | h. | 2016-01-14 19:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie

Odpowiedz

andzia
andzia | 2016-01-13 23:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam troje dzieciaków i również chciała bym chciała !!!!!!!! ale pomyślcie czego ten tutejszy rząd weźmie jak to mówią "nawet Salomon z pustego nie naleje"wcześniejsi rządżący już wszystko wysprzedali cały przemysł i teraz chodz by chcieli dac to niema z czego ale sprzy dać to by się sprzy dało

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

gn
gn | andzia | 2016-01-14 12:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ma nie dawać tylko w rozsądny sposób pomagać. jak ludzie sie nauczą , że ciągle dostają i wszystko im sie należy to nawet nie chce im sie pomyśleć jak sobie samemu poradzić i chcą coraz więcej i więcej... nie chodzi o to by rozdawać pieniądze- najgorszy z możliwych pomysłów, a dobrze je zagospodarować, by więcej osób mogło skorzystać np. więcej żłobków, albo dopłaty do prywatnych...

Odpowiedz

uahsb
uahsb | 2016-01-13 20:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O ja bym dorzucila dyzury w szkoke q wakacje przynajmniej dla klas 1-3 tj q przedszkolu

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?