Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Mama i babcia – jak ułożyć wzajemne relacje

| 12.01.2012, aktualizacja: 05.01.2015 | 0

Choć obie kochają maluszka nad życie, czasem inaczej wyobrażają sobie to, co jest dla niego dobre. Czy da się uniknąć konfliktów? Zapytaliśmy o to psychologa, Beatę Płażewską.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
babcia, mama, wnuczka
fot. Fotolia
Prawda jest taka, że babcie bardzo chcą pomóc, a my, mamy, bardzo potrzebujemy ich pomocy. Czemu więc czasem trudno nam się porozumieć?

Skąd się biorą konflikty między młodymi mamami a babciami?
Powodów może być mnóstwo. Jednym z najważniejszych jest jednak to, że za mało rozmawiamy. Przecież babcie nie czytają w naszych myślach! Nie wiedzą, jakiej dokładnie pomocy od nich oczekujemy, próbują więc wspierać nas na różne sposoby, czasem wręcz przejmując dowodzenie.

Czy to oznacza, że młoda mama powinna przede wszystkim pamiętać o tym, że to ona jest mamą?
Tak. Nawet jeśli nie czuje się jeszcze zbyt pewnie w swojej nowej roli, powinna pamiętać, że to właśnie ona (oraz oczywiście tato) decyduje o sprawach swojego dziecka i ona jest za nie odpowiedzialna. A więc jeśli, na przykład, lekarz uważa, że dziecku potrzebna jest rehabilitacja lub specjalna dieta, to mama, a nie babcia, odpowiada za stosowanie tych zaleceń. Wiedząc co i po co coś robi, będzie spokojniejsza i łatwiej jej będzie porozumieć się z babcią. A babcia widząc, że mama mocno trzyma ster, będzie mniej skłonna do tego, by za nim stanąć. Wracając do czytania w myślach: wielu nieporozumień można uniknąć mówiąc konkretnie: „Mamo, czy mogłabyś mi pomóc w zakupach/przygotowaniu do spaceru/usypianiu?”.

Mamy narzekają często na to, że są zasypywane dobrymi radami. Jak sobie z nimi radzić?
Myślę, że przede wszystkim warto uwierzyć w dobre intencje doradcy. Babcia nie atakuje nas. Nawet jeśli nie ma racji (np. radzi, by nie karmić dziecka na żądanie), chce dla swojego wnuka jak najlepiej. To oczywiście nie oznacza, że musimy postępować zgodnie z jej wskazówkami. Zawsze warto jednak spokojnie wysłuchać jej zdania. I zrozumieć ją. Gdy wychowywała własne dzieci, wbijano matkom do głowy, że niemowlęta karmi się co kilka godzin, a nie na żądanie, że dziecko trzeba jak najszybciej zacząć wysadzać na nocnik, że zdrowy malec wygląda jak pączek w maśle. Nam też nie byłoby łatwo, gdyby nagle okazało się, że wszystkie obowiązujące wczoraj zalecenia dziś są już nieaktualne.

A co robić, gdy babcia postępuje w sposób, którego nie możemy zaakceptować?
Wtedy także trzeba o tym porozmawiać. To lepsze niż burczenie pod nosem czy zaciskanie zębów i tłumienie złości. Podczas rozmowy warto jednak trzymać nerwy na wodzy, zachowywać się taktownie i delikatnie. Nikt przecież nie lubi pretensji czy przypierania do muru! Lepiej spokojnie wyjaśnić babci, dlaczego nie możemy się na coś zgodzić. Warto powoływać się na autorytety: opinie pediatrów, artykuły z fachowych pism, książki. Jeśli jest naprawdę bardzo źle, np. babcia ciągle nas krytykuje czy kontroluje, można powiedzieć jej coś w rodzaju: „Mamo, ja dopiero się uczę i bardziej pomożesz mi wierząc, że dam sobie radę”.

Dowiedz się, jak znaleźć dobrego pediatrę: Cechy dobrego pediatry
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?