Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Mama za kółkiem, dziecko płacze - co robić?!

| 14.01.2015, aktualizacja: 30.09.2015 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
znak zdrogowy z dzieckiekm w pieluszce
Dziecko płacze w foteliku, spanikowana mama za kierownicą, w planach długa (lub nawet krótka!) podróż... Znasz to? Ja tak. Jak się przygotować do jazdy, by nie spocić się z nerwów, by dziecko nie płakało całą drogę, by dojechać bezpiecznie? Sprawdź!
Bezpieczeństwo i komfort: te dwie rzeczy są najważniejsze, kiedy podróżujesz sama z dzieckiem.
Jeśli ich sobie nie zorganizujesz, dojedziesz wściekła (o ile w ogóle...). Zanim ruszysz w drogę, poznaj najważniejsze przykazania prowadzącej auto mamy.
Wcześniej rada najważniejsza: pod żadnym pozorem nie reaguj na przejawy agresji drogowej. Jeśli popełniłaś błąd, stało się. Nie ma powodu zwracać uwagi na kogoś, kto go wytyka.

1. Wyłącz lub wycisz komórkę

Dzięki temu telefon nie będzie cię rozpraszał podczas jazdy. W Stanach Zjednoczonych ponad 25 proc. śmiertelnych wypadków na drogach związanych jest z SMS-owaniem i zaglądaniem do internetu przez kierowców.

2. Poukładaj wasze bagaże

Postaraj się tak rozłożyć torebkę, zakupy, torbę z rzeczami dla dziecka, by wrazie najgorszego (wypadku, dachowania) nie stały się fruwającymi po kabinie niebezpiecznymi przedmiotami. Dopiero teraz możesz zająć się usadzeniem dziecka.
Zobacz, ile ważą niezabezpieczone przedmioty podczas zderzenia: Mądre pakowanie może... uratować życie dziecka

3. Dobrze przypnij dziecko

Maluchy zwykle nie protestują, kiedy przypina się je pasami. Starsze dzieci mogą mieć jednak z tym problem. Coś je uciska, coś zawsze im przeszkadza. Wiesz doskonale, co oznacza bezpieczeństwo, więc bądź konsekwentna i uparta.

Pas ma przebiegać przez klatkę piersiową dziecka i być odpowiednio dociągnięty do bioder przez cały czas podróży.

Wszelkie początkowe zabiegi będą nieskuteczne, jeśli po 15 minutach dziecko go sobie poluźni. Źle zapięty na biodrach sprawi, że w razie wypadku dziecko wysunie się dołem.

Zobacz film, jak zamontować fotelik dla niemowlaka w aucie.


4. Zapakuj coś dla małego pasażera

Cała elektronika: ekrany w zagłówkach czy tablety tylko pomagają zająć dziecko. W przypadku malutkich dzieci tę funkcję najlepiej spełniają ulubione zabawki. Nie zapomnij ich zabarać do auta, ale z drugiej strony  wiesz przecież, że dziecko czasami zajmuje się chętniej tak banalnymi rzeczami jak kolorowa pusta butelka po napoju. Jeśli twoje auto nie jest wyposażone w żaluzje boczne, warto pamiętać o szmatce (może być pielucha), która osłoni dziecko przed słońcem.
 

5. Nie daj się zaskoczyć chorobie lokomocyjnej

Dzieci do drugiego roku życia rzadko na nią zapadają. Mdłości czy wymioty podczas podróży stają się problemem starszych dzieci. Są reakcją mózgu na sprzeczne informacje, jakie przekazują oczy (niby siedzisz nieruchomo, a jednak mimo wszystko się poruszasz).

Antidotum na chorobę lokomocyjną jest imbir. Korzeń doskonale łagodzi objawy, spośród których główną są nudności prowadzące do wymiotów. Problem w tym, że naprawdę niewiele dzieci lubi jego ostry smak. Na szczęście dostępne dziś w aptekach (bez recepty) środki oparte na imbirze działają łagodnie i skutecznie. Dzieci nie są otępiałe, co najwyżej senne. Ale to chyba dobrze, bo płaczące małe dziecko w samochodzie to główny kłopot mam.

Polecamy: Choroba lokomocyjna bez mdłości i wymiotów

6. Gdy dziecko płacze, zatrzymaj się

Większość najmłodszych pasażerów zazwyczaj smacznie śpi, zwłaszcza na długich trasach. Problem pojawia się, kiedy się budzą. Wiele matek postanawia wówczas, że „jakoś dojedzie” w hałasie i stresie, zwłaszcza gdy do celu podróży jest niedaleko. Tymczasem to zła taktyka, najwięcej wypadków zdarza się w okolicach domu, na krótkich trasach albo pod koniec dłuższej podróży.
Naprawdę lepiej się zatrzymać i nie spiesząc się, uspokoić dziecko, niż jechać w stresie.

7. Jeśli tylko możesz, nie spiesz się

Dochodzimy do jednego z najważniejszych problemów podróżowania, czyli kwestii czasu. Badacze nie mają wątpliwości, że to właśnie czas, a konkretnie jego brak, odpowiada za większość tego, co złe na drogach.

Zobacz też: Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech

Bezpieczeństwo twoje i dziecka jest najważniejsze, tymczasem pośpiech sprawia, że pogarsza się percepcja, kierowca jest bardziej skłonny do popełniania wykroczeń, przekraczania prędkości i
podejmowania niepotrzebnego ryzyka. Stres związany z głodnym dzieckiem, które płacze na tylnej kanapie, zachęca – niestety – by jechać szybciej i skrócić czas podróży. O ile to tylko możliwe w podobnej sytuacji raczej się zatrzymaj. Lepiej się spóźnić, niż naciskać na gaz. 

Sprawdź czy masz 11 produktów ułatwiających jazdę samochodem
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

natalia_8711
natalia_8711 | 2016-02-14 14:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Podróż z dzieckiem, w moim przypadku to nie problem, gorzej jest w moim mężem on nie może znieść jak mała marudzi gdy on prowadzi.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?