Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dowiedz się, dlaczego niemowlęta chorują inaczej

| 05.10.2016, aktualizacja: 05.10.2016 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Mamo To Ja grudzień 2016
W nowym numerze "Mamo, To Ja" rozmawiamy z pediatrą o tym, kiedy trzeba jechać z niemowlakiem do szpitala, a kiedy nie. Nasz magazyn kupisz supertanio, bo za jedyne 0,99 zł, albo za 8,99 zł, ale za to z książką i filmem na DVD "Pinokio".
O czym jeszcze piszemy w listopadowym numerze "Mamo, To Ja"?
  • Podpowiadamy karmiącym mamom, których leków nie brać, gdy same chorują.
  • Radzimy, co robić, by niemowlak spał dobrze i zdrowo.
  • Piszemy o tym, czy bać się kładzenia dziecka na brzuszku, czy nie (i dlaczego).
  • Wyliczamy, co jest w kosmetykach na atopowe zapalenie skóry, a czego nie powinno być.
  • Rozmawiamy z psycholożką o tym, dlaczego dziecko nie jest małym dorosłym (i co z tego wynika).
  • Zastanawiamy się, czy telewizja jest dla małych dzieci.
  • Odpowiadamy na pytanie: "Jak osłonić organizm dziecka w czasie kuracji antybiotykowej"?
  • Cieszymy się, że nastał sezon na strączki. Polecamy przepisy na dobre dania z fasolkami.
  • Wyliczamy produkty, których niemowlęta nie powinny jeść (a jedzą).
  • Piszemy o tym, jaką pozycję może przyjąć dziecko przed porodem, przede wszystkim o pozycji pośladkowej.
  • Mówimy głośno – nawet idealnej mamie zdarzają się wybuchy złości (i podpowiadamy, jak temu zaradzić).
  • Zapraszamy do udziału w konkursie "Twoje dziecko na okładce Mamo, To Ja". Informacje znajdziesz na naszej konkursowej stronie.
  • Na końcu magazynu znajduje się opowiadanie z nowej książki dla dzieci z serii "Samo dzielny".
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Urażony Czytelnik
Urażony Czytelnik | 2016-10-25 10:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szanowni Państwo,

serdecznie dziękuję za wsparcie jakie w swoich artykułach przekazujecie "Młodym Mamom" (ojcom także). Po przeczytaniu artykułu: "Niemowlęta chorują inaczej" zacząłem jednak się obawiać o zdrowie swojej córki jeszcze bardziej. Zgodnie z poradami w artykule, każde odstępstwo od dotychczasowej normy, może być oznaką choroby, lub nie, a nawet w przypadku braku objawów, dziecko może poważnie chorować lub nawet umrzeć. Odniosłem wrażenie, że artykuł napisany został w duchu: "nawet jak Twojemu dziecku nic nie jest, to i tak umrze!". Szanowni Państwo, straszenie i tak już zestresowanych Młodych Rodziców jest według mnie nie na miejscu i wysoce nieodpowiedzialne. Stwierdzenie, że dziecko umrze w ciągu kilku godzin na sepsę (choć może i prawdziwe) nie jest wsparciem dla rodzica, tylko niepotrzebnym zastraszaniem. Zgadzam się, że niemowlęta wymagają szczególnej opieki i wnikliwej obserwacji, jednak przedstawianie skrajnych i rzadkich przypadków może doprowadzić do obsesji i niepotrzebnego zamartwiania się. Rozumiem intencje, aby szczególnie obserwować zachowanie dzieci, jednak forma jest nie do przyjęcia. Jako stały czytelnik Państwa periodyku, obawiam się o rzetelność porad i opinii publikowanych w Państwa czasopiśmie, które wydają się być nie redagowane pod kątem skrajnych reakcji jakie mogą wywoływać. Szanowni Państwo, bardzo źle się czuję po lekturze wspomnianego artykułu i domagam się sprostowania i uspokojenia Młodych Rodziców na łamach najbliższego wydania. Nie godzi się, aby artykuły sygnowane pieczęciami specjalistów dziedziny jeszcze bardziej podkręcały gorączkę poporodową i skazywały Rodziców na niepotrzebny stres, który może negatywnie wpłynąć na nowonarodzone dziecko.

Z poważaniem,

Urażony Czytelnik

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?