Masz teraz kilka miesięcy na to, by dać swojemu dziecku najlepszy z możliwych start w życie. To nie są puste słowa!
Każdy z pięciu posiłków, które spożywasz w ciągu dnia, pięciokrotnie zwiększa szanse na to, że urodzisz zdrowe i mądre dziecko. Nie znaczy to oczywiście, że za każdym razem, gdy zamiast czegoś wartościowego wybierzesz puste kalorie (słodycze i potrawy tłuste), natychmiast zaprzepaszczasz te szanse. Ale trochę je jednak zmniejszasz... Przestrzeganie odpowiednio zbilansowanej diety (regularne posiłki, potrawy bogate w składniki odżywcze, czyli witaminy i składniki mineralne) zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia dziecka w terminie i z odpowiednią masą urodzeniową. To bez wątpienia sprawi, że w przyszłości będzie mniej chorowało. Dobra dieta może też wpłynąć na rozwój mózgu płodu oraz ograniczyć ryzyko wystąpienia niektórych wad wrodzonych.
Jakich składników szukać w pożywieniu?
Dla prawidłowego rozwoju maleństwa tak naprawdę najważniejsze jest, by niczego mu nie brakowało. Białka i węglowodany, witaminy i minerały – wszystkie są absolutnie niezbędne! Istnieje jednak grupa składników, które przyczyniają się dodatkowo do szybkiego i sprawnego rozwoju mózgu nienarodzonego dziecka. To niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), a szczególnie kwas tłuszczowy z rodziny omega-3 DHA (kwas dokozaheksaenowy). Zyskał on ostatnio sporą sławę, nie tylko jako antidotum na zbyt wysokie ciśnienie tętnicze i choroby serca, ale także jako główny budulec mózgu (oraz układu nerwowego) i siatkówki oka dziecka.
Co jeść, by zapewnić dziecku dobroczynne omega-3?
Jak najwięcej ryb. Najnowszy brytyjski raport ALSPAC, przedstawiony przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda, dowodzi, iż kobiety, które podczas ciąży jadły dużo ryb (także owoców morza), urodziły dzieci z wyższym wskaźnikiem inteligencji, mające lepszą pamięć i zdolność koncentracji niż te, które ograniczały ryby do 300–400 g tygodniowo. Dla ciebie dobre są: łosoś, śledź, sardynki, krewetki, tuńczyk w sosie własnym (czyli ryby morskie). Zdecydowanie unikaj: ryb surowych (a więc sushi), mięsa rekina, miecznika; ogranicz jedzenie makreli, bo zawierają najwięcej związków szkodliwej rtęci.
Gdzie jeszcze można znaleźć te dobre tłuszcze?
W jajkach wzbogaconych w omega-3 (czytaj na opakowaniu). Mniejsze jego ilości znajdziesz w oleju lnianym, mięsie kurczaka, także w wątróbce (uwaga: wątróbka zawiera dużo witaminy A, a jej przedawkowanie podnosi ryzyko wad układu nerwowego płodu). Nie polecamy łykania DHA w tabletkach (np. olej rybny w kapsułkach), ponieważ nie ma dowodów na to, że można go bezpiecznie łykać w ciąży.
A co z odpornością malucha? Czy to prawda, że można o nią zadbać, będąc jeszcze w ciąży?
Można. Przede wszystkim dostarczając sobie i dziecku jak najwięcej odpowiednich aminokwasów. Najlepsze znajdziesz w białkach jaj kur grzebiących, czyli nie tych z farm hodowlanych. Czy można je kupić w sklepie? Tak! Takie jajka powinny mieć stempel na skorupce z pierwszą cyfrą 0 lub 1 (cyfra 3 oznacza, że jajko pochodzi właśnie z kurzej fermy). Albo po prostu kupuj jajka wiejskie od zaprzyjaźnionej gospodyni. Zawierają one najwięcej aminokwasów budujących ciała odpornościowe malucha. Ogromne znaczenie mają też składniki mineralne, takie jak cynk, magnez, selen. Wzmacniają odporność tkanek na uszkodzenia, stymulują układ odpornościowy do obrony przed działaniem substancji toksycznych, które mogą dostać się do organizmu płodu. Magnez znajdziesz np. w pestkach dyni i słonecznika, ciemnym pieczywie, kaszy gryczanej, groszku, szpinaku. Źródłem cynku są: ryby, chude mięso, kasze, ciemny ryż, chleb pełnoziarnisty. Najwięcej selenu jest w jajkach i pełnoziarnistym pieczywie.
Czy jedząc owoce i warzywa w czasie ciąży, poprawiam zdrowie dziecka?
Tak. Duże znaczenie mają owoce i warzywa zawierające substancje, które zapobiegają powstawaniu szkodliwych produktów przemiany materii, tzw. wolnych rodników. Najwięcej znajdziesz ich w żółtych owocach (brzoskwinie, morele, jabłka, porzeczki) i zielonych warzywach (sałata, kapusta, seler, brokuły).
Tabletki z witaminami
Na pewno nieraz zastanawiałaś się, czy łykanie preparatów z witaminami jest konieczne. Teoretycznie zdrowa kobieta w ciąży mogłaby w codziennej diecie dostarczyć sobie i dziecku wszystkich niezbędnych składników. Teoretycznie, bo w praktyce musiałaby nigdy nie jeść w biegu, zawsze czuć się dobrze (i nie wymiotować), by jeść tyle, ile powinna, mieć dostęp do ekologicznego, nieprzetworzonego pożywienia itd.
Konsultacja: dr Edyta Gulińska dietetyk.
Sonda
|
Zobacz wszystkie serwisy















